„Nie damy zapomnieć o Wołyniu i tragedii polskiej”

– Dla mnie jest to punkt, o którym powinno się w Polsce mówić jednym głosem – mówił w programie „Polityka przy kawie” Marek Jakubiak, wiceprzewodniczący Kukiz’15 pytany o to, czy 11 lipca będziemy obchodzić dzień pamięci o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu.

7 lipca przed Sejmem dojdzie do manifestacji środowisk narodowych i kresowych. Jej uczestnicy będą apelować o zajęcie się przez większość rządzącą projektem ustawy, w którym pada hasło „ludobójstwo” w kontekście rzezi wołyńskiej.

Projekt ustawy złożyli posłowie z ugrupowania Pawła Kukiza. Chcą, by dzień 11 lipca ogłoszono Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na polskich obywatelach. Obecnie państwo polskie – decyzją Sejmu z 2013 roku – uznaje tragedię na Kresach za „czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa”.

Brexit w pigułce. Brytyjczycy decydują, czy pozostać w UE

Po tygodniach emocjonującej kampanii i zaciekłych debat – teraz czas na decyzję. Brytyjczycy głosują dziś w referendum ws. Brexitu. Jego wynik...

zobacz więcej

„Problem jest w relacjach między rządami”

Zdaniem Jakubiaka tego tematu w polskiej polityce się unika. – Pytam się, czy sprzedajemy mięso do Ukrainy? Nadal jest embargo. O jakich my relacjach z Ukrainą mówimy? Gospodarczych? Wojskowych? Retoryka jest taka, że gdy ktoś mówi o Ukrainie własnym głosem, jest problem, ale nie między Polakami i Ukraińcami, bo w Polsce żyje milion Ukraińców i nikt im tego nie wytyka. Problem jest w relacjach między rządami. Członek gabinetu rządu Ukrainy, którego doradcą są Polacy, m.in. Balcerowicz, mówi: „niech Polacy nam udowodnią dlaczego mamy przepraszać za rzeź ukraińską”. To ja przypomnę tylko, że nie mówimy o 60, ale o 160 tysiącach dzieci, kobiet, niewinnych sąsiadów. Wystarczy „przepraszam”, ale Ukraińcy są uparci – tłumaczył.

Dodał, że jeśli w parlamencie trwa dyskusja, czy to było ludobójstwo, czy nie, to jego zdaniem mamy do czynienia z interesami, które nie mają nic wspólnego z Polską. – Nie damy zapomnieć o Wołyniu i tragedii polskiej – mówił, zapraszając na demonstrację.

„Polacy nie pochodzą z Afryki”

W programie poruszony został także temat Brexitu. Jakubiak pytany o to, w jakiej Europie obudzimy się w piątek, po referendum w Wielkiej Brytanii, odpowiedział, że w takiej samej jak i dzisiaj. – To polityczne zmiany. Wielka Brytania tam gdzie była, tam będzie. Brytyjczycy mają w głowie ten kanał, odrębność od Europy. To ciekawe zjawisko, jak się może polityka wewnętrzna przełożyć na politykę europejską – mówił. Dodał, że dla Polaków pracujących w Wlk. Brytanii jej wyjście z UE nie będzie zagrożeniem. – Polacy nie pochodzą z Afryki, jadą tam do pracy, nie po zasiłki. Brytyjczycy szanują pracowitość Polaków, inaczej ich postrzegają. To nie są czasy, gdy Polaków się obawiano – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej