Projektant katowickiej hali MTK winny. 10 lat więzienia za źle przygotowany projekt

Sąd Okręgowy w Katowicach uznał w piątek za winnego Jacka J., projektanta wykonawczego hali Międzynarodowych Targów Katowickich, która zawaliła się w 2006 r. Mężczyzna został skazany na 10 lat więzienia.

To była największa katastrofa budowlana w historii Polski. Pawilon MTK zawalił się w styczniu 2006 r. podczas targów gołębi pocztowych. Zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. Zdaniem oskarżenia do tragedii przyczyniły się błędy i zaniedbania osób odpowiedzialnych za projektowanie hali, jej budowę, aż po użytkowanie pawilonu. Na ławie oskarżonych zasiada 9 osób.

Rana wciąż niezabliźniona. Mija 10. rocznica katastrofy hali MTK

W czwartek mija 10. rocznica zawalenia się hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK). Była to największa katastrofa budowlana w historii...

zobacz więcej

10 lat więzienia dla projektanta

Sąd Okręgowy w Katowicach uznał Jacka J., projektanta wykonawczego hali Międzynarodowych Targów Katowickich za winnego zawalenia się hali. Usłyszał wyrok 10 lat więzienia. To ten mężczyzna sporządził projekt wykonawczy hali, który znacząco różnił się od prawidłowego projektu budowlanego. Sąd przypomniał, że J. nie miał przygotowania zawodowego i uprawnień do sporządzania projektu. W tej sytuacji przypisał mu działanie umyślne z zamiarem ewentualnym możliwości zaistnienia katastrofy.

Oprócz niego oskarżeni są byli członkowie zarządu spółki MTK Nowozelandczyk Bruce R. i Ryszard Z. oraz inne osoby, którym zarzucono, że wiedząc o zagrożeniu, nie zażegnali go. Prokuratura żądała dla nich 6 lat pozbawienia wolności.

Wiedzieli i nic nie zrobili

Byli członkowie zarządu spółki MTK Nowozelandczyk Bruce R. i Ryszard Z. zostali skazani na 3 i 4 lata pozbawienia wolności za to, że wiedząc o zagrożeniu, nie zażegnali go. Sąd przypisał im nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej.
Na 3 lata skazany został Adam H., były dyrektor techniczny MTK.

Sąd uniewinnił przedstawicieli firmy - generalnego wykonawcy obiektu, Arkadiusza J. i Andrzeja C., a także kierownika budowy Adama J., oskarżonych o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej i spowodowanie jej.

Nieumyślnie sprowadzenie katastrofy

Na 5 lat sąd skazał Grzegorza S. - rzeczoznawcę, oskarżonego o nieumyślnie sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy, który wydawał ekspertyzę po awarii dachu w 2002 r. Na jej podstawie dokonano naprawy. Zdaniem prokuratury nie zweryfikował on całości obliczeń statycznych pawilonu i nie sprawdził pozostałych dźwigarów, a jedynie ten uszkodzony. Zdaniem oskarżenia, powinien był wystąpić o rozbiórkę pawilonu.

Na 4 lata sąd skazał Marię K., byłą inspektor nadzoru budowlanego z Chorzowa, za niedopełnienie obowiązków na kilka lat przed katastrofą i nieumyślne sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy. Według aktu oskarżenia powiadomiona w 2002 r. przez straż pożarną o ugięciu się dachu nie podjęła żadnych czynności w celu kontroli stanu budynku lub wyłączenia pawilonu z użytkowania.

źródło:
Zobacz więcej