RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dyrekcja CZD: zamkniemy cztery oddziały, sytuacja bardzo trudna

– Zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których są pacjenci wymagający opieki – poinformowała w poniedziałek dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka Małgorzata Syczewska. W placówce od 24 maja trwa strajk pielęgniarek. Protestujące twierdzą, że dotąd nie poruszono żadnego z punktów projektu porozumienia, które przedstawiły zarządowi CZD 27 maja.

Premier nie będzie ingerować w spór w CZD. Pod szpital przyszli rodzice chorych dzieci

W niedzielę, 13. dnia strajku pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka pod szpital przyszli rodzice małych pacjentów. Skarżyli się, że ofiarami sporu...

zobacz więcej

– Ponieważ sytuacja jest bardzo trudna, została przez nas podjęta decyzja o tym, że zamkniemy cztery oddziały. Przesuniemy personel do tych klinik, w których mamy pacjentów wymagających opieki i by zapewnić im bezpieczeństwo i możliwość leczenia – powiedziała Syczewska dziennikarzom.

Wyjaśniła, że chodzi o cztery oddziały, w których pacjentów obecnie już nie ma, bo zostali skierowani do innych miejsc. – Jest to bardzo trudna decyzja, ale w tej sytuacji jedyna, jaką możemy podjąć. (...) Robimy to z ciężkim sercem, ale pamiętamy, że na końcu tego naszego sporu są pacjenci i musimy przede wszystkim troszczyć się o nich – żeby warunki, które mają w tej trudnej sytuacji, były bezpieczne – powiedziała Syczewska.

Robimy to z ciężkim sercem, ale pamiętamy, że na końcu tego naszego sporu są pacjenci i musimy przede wszystkim troszczyć się o nich

Dodała, że wśród zamykanych oddziałów nie ma onkologii. – Nie myślimy o tym – podkreśliła.

Dyrektor CZD poinformowała, że działający w placówce związek zawodowy pielęgniarek złożył w poniedziałek dyrekcji nową propozycję porozumienia. Dodała, że jest ona analizowana. – Musimy policzyć koszta – powiedziała.
teraz odtwarzane
Wiceminister: ze strony pielęgniarek nie ma woli porozumienia

Pielęgniarki z CZD rezygnują z zaostrzenia protestu i piszą do premier Szydło

Pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka wycofują się z pomysłu przeprowadzenia referendum ws. zaostrzenia strajku. Zaapelowały natomiast do premier...

zobacz więcej

Z kolei wiceminister zdrowia uważa, że ze strony strajkujących pielęgniarek nie ma woli porozumienia. Wyjaśnił, że prawie wszystkie punkty porozumienia wynegocjowane w niedzielę zostały ostatecznie odrzucone.

– Nie ma żadnej chęci porozumienia. To jest twarde stanowisko. Wręcz te punkty porozumienia, które zostały już dogadane, oprócz tego dotyczącego kwoty podwyżki, zostały kompletnie przemodelowane i pojawiły się nowe zapisy – mówił Marek Tombarkiewicz.

Wiceminister dodał, że jednym z zamkniętych oddziałów będzie oddział gastroenterologii. Dzieci z tymi schorzeniami będą mogły zostać przeniesione do szpitala przy ul. Trojdena.

Pielęgniarki: pracują cztery sale operacyjne

Magdalena Nasiłowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy CZD polemizowała w poniedziałek po południu ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia. Z podanych przez nią informacji wynika, że na oddziałach w CZD jest 318 dzieci; pracują cztery sale operacyjne.

– 27 maja – mówiła – złożyłyśmy projekt porozumienia. – Żadna z kwestii nie została uwzględniona; rozmowy, które się odbywały do wczoraj, to były rozmowy pozorowane. Pomijano kwestie wysuwane przez pielęgniarki, żaden punkt naszego projektu nie został poruszony, a dodawano jakieś nowe punkty – mówiła dziennikarzom Nasiłowska.

Pielęgniarka skrytykowała ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, który powiedział, że nie widać woli zakończenia strajku przez związek zawodowy pielęgniarek pracujących w Instytucie – Jeżeli minister Radziwiłł uważa, że polska pielęgniarka jest chciwa, bo chce dostać 500 złotych pracując za dwie, to tak jakbym powiedziała, że polski polityk jest prawdomówny. Bo do nas mówi się co innego, a robi się co innego to – przekonywała.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej