Skazana na więzienie za zniszczenie flagi

Polska flaga podobnie jak godło państwowe podlega ochronie (fot. flickr/Robert Wiśniewski)

Na karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz dozór kuratora skazał wrocławski sąd okręgowy 20-letnią Monikę P., oskarżoną o zniszczenie i znieważenie flagi państwowej. Wyrok nie jest prawomocny.

Kobieta sama zgłosiła się na policję, a przed sądem przyznała się do winy i chciała dobrowolnie poddać się karze. Prokurator oskarżył ją o zniszczenie i znieważenie flagi państwowej oraz o znieważenie urzędu prezydenta, domagając się kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Sąd uznał kobietę za winną zniszczenia oraz znieważenia flagi państwowej i skazał ją na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz dozór kuratora. J – Jej wina w tej kwestii nie budzi żadnych wątpliwości – zaznaczyła sędzia Lidia Hojeńska.

Jako okoliczności łagodzące przy wydaniu wyroku sędzia wskazała m.in. fakt, że oskarżona sama zgłosiła się na policję, złożyła wyjaśnienia i współpracowała z prokuraturą.

Jednocześnie sąd uniewinnił Monikę P. od zarzutu znieważenia urzędu prezydenta, ponieważ, zdaniem sądu, przedmiotem ochrony objęta jest w tym wypadku osoba urzędującego prezydenta, a nie sam urząd prezydenta, tak jak to ujęto w akcie oskarżenia.

– Wszystko działo się dwa dni po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, więc nie był on już urzędującym prezydentem. W tym czasie funkcję tę pełnił z urzędu marszałek Sejmu Bronisław Komorowski – argumentowała Hojeńska. Sędzia dodała, że sam czyn był oczywiście naganny i budzący powszechny sprzeciw, ale nie może skutkować wydaniem wyroku skazującego.

Podczas rozprawy oskarżona przyznała, że nie wie, dlaczego zerwała flagę i próbowała ją spalić. – Bardzo żałuję tego, co zrobiłam, jest mi głupio z tego powodu. To był głupi wybryk z mojej strony – mówiła.

Do zdarzenia doszło 12 kwietnia w Oleśnicy (Dolnośląskie) podczas trwania żałoby narodowej po katastrofie smoleńskiej. Późnym wieczorem Monika P. najpierw zerwała flagę wiszącą na jednym z budynków, następnie próbowała ją spalić, a gdy to jej się nie udało, napisała na niej obrażający nieżyjącego prezydenta napis.

źródło:

Zobacz więcej