Internauci opłakują goryla Harambe. „Nie musiał zginąć”

Harambe na zdjęciu udostępnionym przez zoo w Cincinnati (fot. PAP/EPA/CINCINNATI ZOO)

Śmierć goryla nizinnego, którego zastrzelono w zoo w Cincinnati w USA po tym, jak złapał czteroletniego chłopca, wywołała oburzenie internautów. Wiele osób twierdzi, że Harambe wcale nie musiał zostać zabity, wystarczyło go uśpić. Dziecku prawdopodobnie nic poważnego się nie stało, choć lekarze nie podają żadnych oficjalnych informacji na temat stanu jego zdrowia.

Lew uciekł z parku i zaatakował mężczyznę. Zwierzę rozzłościły klaksony

Lew, który uciekł z Parku Narodowego Nairobi, zaatakował i ranił w piątek 63-letniego mężczyznę. Do zdarzenia doszło podczas porannych godzin...

zobacz więcej

Część internautów twierdzi, że 17-letni goryl Harambe wcale nie miał zamiaru skrzywdzić dziecka, co wg nich widać na filmie nakręconym przez świadków zdarzenia.

Na Twitterze rekordy popularności bije hashtag #JusticeForHarambe (sprawiedliwość dla Harambe). Pojawiają się też głosy, że karę powinni ponieść rodzice, którzy nie dopilnowali dziecka podczas wizyty w zoo.

W sobotę czteroletni chłopiec przeczołgał się pod barierką okalającą wybieg goryli i spadł z wysokości 3,7 m do fosy. Harambe, 180-kilogramowy goryl nizinny, złapał chłopca i pociągnął go za sobą. Po 10 minutach władze zoo postanowiły zastrzelić Harambe. Obawiano się, że nie da się na tyle szybko uśpić zwierzęcia, by uratować dziecko. Chłopiec natychmiast trafił do szpitala, najprawdopodobniej nie stało mu się nic poważnego.

Władze zoo wyraziły głęboki smutek w związku z tym, co się stało. Dyrektor zoo Thane Maynard powiedział, że pracownicy zoo „podjęli właściwą, choć bardzo trudną decyzję, dzięki czemu udało się uratować życie dziecka”. Jego zdaniem sytuacja mogła niespodziewanie przyjąć bardzo niebezpieczny obrót.

Zabili goryla w zoo, żeby ocalić dziecko

Goryl z ogrodu zoologicznego z Cincinnati został zastrzelony po tym, jak przez ok. 10 minut włóczył po swoim wybiegu czteroletniego chłopca....

zobacz więcej

Harambe przyjechał do Cincinnati z zoo w Teksasie w 2014 r. Sprowadzono go, by zwiększyć liczbę urodzeń goryli nizinnych w ogrodzie.

Ukarać rodziców

Na Twitterze pojawiają się pełne oburzenia komentarze. Np. StrayanRepublic napisał: „#HARAMBE nie ciągnął dziecka po to, by je zabić… chciał obronić je przed zagrożeniem ze strony krzyczących turystów.”

Inny internauta Kenz napisał: „#JusticeForHarambe to takie smutne, że zagrożone wyginięciem zwierzęta giną przez niefrasobliwość opiekunów”.

Ponad 60 tys. osób podpisało petycję, w której wzywają do pociągnięcia do odpowiedzialności za śmierć Harambe rodziców, którzy nie pilnowali swojego dziecka.

Krokodyl wciągnął kobietę w głąb morza. Ciała nie znaleziono

46-letnia kobieta została zaatakowana przez krokodyla różańcowego, gdy razem z koleżanką kąpała się w morzu przy plaży w Parku Narodowym Daintree w...

zobacz więcej

Bohaterski Jumbo

Podobny wypadek wydarzył się w 1986 na wyspie Jersey. Pięcioletni chłopiec spadł wtedy na wybieg goryla. Chłopiec stracił przytomność, a goryl o imieniu Jumbo trzymał przy nim straż, żeby nie zaatakowały go inne goryle i gładził dziecko po plecach. Gdy chłopiec się ocknął i zaczął płakać, Jumbo wycofał się, by ekipa ratunkowa mogła go zabrać.

Jumbo stał się bohaterem Jersey. Postawiono mu pomnik, a jego wizerunek umieszczono na znaczkach pocztowych.

Goryle nizinne w naturze żyją w lasach deszczowych w zachodniej Afryce i nie wiadomo dokładnie, ile ich jest. W ogrodach zoologicznych na świecie mieszka ok. 500 goryli.

źródło:
Zobacz więcej