RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Szajka fałszowała paliwo. Gigantyczne straty Skarbu Państwa

Nawet 40 mln zł wynoszą straty budżetu spowodowane działalnością opolskich firm, które podrabiały paliwo. Proceder polegał sprzedawaniu rozpuszczalnika do bitumów jako oleju napędowego. Paliwo trafiało do kilku województw oraz do Czech.

Funkcjonariusze CBŚ rozbili gang paliwowego „Predatora”

Zakładali fikcyjne firmy, importowali paliwo, a potem sprzedawali je, nie płacąc podatku VAT. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego rozbili...

zobacz więcej

– Wywiad skarbowy Urzędu Kontroli Skarbowej ujawnił osoby i firmy, które były zaangażowane w nielegalny proceder – powiedziała na antenie TVP Info Agnieszka Derkacz, rzeczniczka urzędu. – Rozpuszczalnik – niepełnowartościowe paliwo – trafiało na stacje paliw i do hurtowni na terenie Polski, a także Czech – tłumaczyła. Przyznała, że detaliści mogli nie mieć świadomości, że otrzymują podrobiony towar.

Przestępstwo było zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach, w dokumentacji wszystko było w porządku. – Stąd właśnie działania operacyjne, aby złapać przestępców na gorącym uczynku rozlewania tego rozpuszczalnika dla poszczególnych stacji paliw – wyjaśniła.

Trwa szacowane strat spowodowanych przez grupę przestępczą. Dotychczas kontrolerzy doliczyli się, że mogą one wynieść nawet 40 mln zł. – Sprawa jest rozwojowa. Pod nadzorem prokuratury będziemy prowadzili dalsze czynności, również czynności operacyjne, dlatego że informacje uzyskane przez wywiad skarbowy pozwoliły na ujawnienie kolejnej sieci innych firm powiązanych z tą nielegalną działalnością – zaznaczyła Derkacz.

Wkrótce prokuratura powinna postawić pierwsze zarzuty.

Uszkadza auta

Sprzedawanie rozpuszczalnika do bitumów jako oleju napędowego powoduje straty nie tylko dla budżetu. Jest szkodliwe także dla samochodów.

– Jeśli rozpuszczalnik trafił do silników starego typu maszyn rolniczych czy samochodów, to w dłuższym okresie może dojść do ich uszkodzenia. Gorzej, jeśli takie „paliwo” zatankował do pustego baku właściciel nowego „diesla”. Nie będzie długo czekał na skutki. Nowoczesne paliwa zawierają wiele dodatków, ich brak powoduje między innymi pogorszenie właściwości smarnych, co przy silnikach o dużej mocy ma ogromne znaczenie – podkreślił w rozmowie z „Nową Trybuną Opolską” prof. Jarosław Mamala z Katedry Pojazdów Drogowych i Rolniczych Politechniki Opolskiej.

Jak wyjaśnia ekspert, rozpuszczalniki są także szkodliwe dla środowiska. – Olej napędowy pozbawiony jest większości szkodliwego ołowiu i siarki. Wdychanie spalin z rozpuszczalnika to tragedia dla ludzi i przyrody – wyjaśnił.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej