Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Tusk liczy, że bogaci pomogą rozwiązać kryzys migracyjny

Donald Tusk poruszy temat migrantów podczas szczytu G7 (fot. PAP/EPA/TORU HANA)

– Jeśli w ramach G7 nie przejmiemy kontroli nad regulowaniem tego kryzysu, nikt inny tego nie zrobi – stwierdził szef Rady Europejskiej Donald Tusk podczas briefingu przed rozpoczęciem szczytu siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata w Japonii.

Ruszyła kolejna fala migrantów. Na Morzu Śródziemnym są ich tysiące

W ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin na wodach Cieśniny Sycylijskiej udzielono pomocy blisko sześciu tysiącom osób. Podjęły je na pokład...

zobacz więcej

Tusk zapowiedział, że będzie się starał przekonać światowych liderów do tezy, że kryzys migracyjny ma wymiar globalny. Dowodził, że konieczne jest większe poparcie oraz solidarne zaangażowanie całej wspólnoty międzynarodowej w zaspokajanie życiowych potrzeb uchodźców „doraźnie i w długofalowej perspektywie”.

– Mamy pełną świadomość, że ze powodu geografii, największa odpowiedzialność za uregulowanie kryzysu migracyjnego spada na Europę – przyznał były polski premier. Wyraził przy tym nadzieję, że pozostali partnerzy G7 pomogą walczyć kryzysem.

Przywódcy grupy państw G7 (USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady) spotykają się 26 i 27 maja na japońskim półwyspie Shima. W rozmowach biorą udział również przewodniczący Rady Europejskiej oraz Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Gospodarka i terroryzm

Celem spotkania jest znalezienie sposobów pobudzenia światowej gospodarki, przedyskutowanie sposobów walki z terroryzmem oraz zastanowienie się, jak przeciwdziałać unikaniu płacenia podatków w kontekście afery „Panama Papers”.

Analitycy spodziewają się, że liderzy będą dążyli wypracowania wspólnego stanowiska w najważniejszych kwestiach międzynarodowych takich jak kryzys uchodźczy, powodująca go wojna w Syrii, konflikt na Ukrainie i północnokoreańskie próby rakietowe i nuklearne.

Podczas szczytu możliwe jest także utrzymanie sankcji gospodarczych wobec Rosji. – Dyskusja o Ukrainie i Rosji będzie ważna z punktu widzenia Unii Europejskiej, bo w dużej mierze wyznaczy kierunek dla naszych wewnętrznych dyskusji w Unii na ten temat. Tak było w poprzednich latach. Uważamy, że odpowiedź na kryzys ukraiński może być skuteczna tylko wówczas, jeśli będzie zgodna i skoordynowana w gronie G7 – wyjaśnił wysoki rangą urzędnik UE, zaangażowany w przygotowania do szczytu.

źródło:

Zobacz więcej