Podłożyli bomby pod radiowozami. Udaremniony zamach na jednostkę policji w Warszawie

Funkcjonariusze wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw namierzyli grupę mężczyzn, która planowała dokonać zamachu na jednostkę policji w Warszawie. Zatrzymano kilku podejrzanych i zabezpieczono ładunki pirotechniczne. ABW sprawdza, czy planowany zamach nie ma związku z terroryzmem.

Bomber z Wrocławia ma zarzuty związane z terroryzmem. Grozi mu dożywocie

Najpierw przesłuchanie, a potem prawdopodobnie zarzut usiłowania wielokrotnego zabójstwa przy użyciu materiałów wybuchowych. Za takie przestępstwo...

zobacz więcej

Z informacji portalu tvp.info wynika, że grupa osób z tzw. środowiska anarchistycznego zaplanowała atak na funkcjonariuszy w warszawskich Włochach przy ul. 17 stycznia. – Podłożyli ładunki zapalające pod dwa radiowozy oznakowane i jeden nieoznakowany. Zostali zatrzymani niemal na gorącym uczynku, zanim doszło do eksplozji. Nie możemy na razie powiedzieć, dlaczego chcieli spalić radiowozy – mówi tvp.info jeden ze śledczych.

Wiadomo, że zatrzymani to ludzie bardzo młodzi. Najmłodszych z domorosłych terrorystów ma 17 lat. Cała trójka trafiła do aresztu. Do udaremnienia zamachu przyczyniła się dobra współpraca Prokuratury Okręgowej w Warszawie i wydziału do walki z terrorem kryminalnym Komendy Stołecznej Policji.

Głupi żart na lotnisku w Modlinie. 28-latek oskarżony o fałszywy alarm

28-letni mężczyzna usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu na lotnisku w podwarszawskim Modlinie. Grozić mu za to może nawet do ośmiu lat...

zobacz więcej

Pułapka

Zamach udaremniono w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jednak już wcześniej, funkcjonariusze terroru zdobyli informacje operacyjne, że taki atak jest planowany. Gdy policjanci ustalili, gdzie ma dojść do zamachu, na miejscu zainstalowano m.in. monitoring, dzięki któremu zebrano dowody obciążające anarchistów. W pobliżu komisariatu we Włochach przygotowano także klasyczną zasadzkę. Gdy w okolicy ul. 17 stycznia (gdzie swoją siedzibę ma komisariat Warszawa Włochy) pojawili się trzej młodzi ludzie, którzy podłożyli ładunki wybuchowe, do akcji wkroczyli funkcjonariusze.

Anarchiści przygotowali swoje ładunki z materiału pirotechnicznego i butli z płynem zapalającym. Zdaniem ekspertów, tak skonstruowane fugasy ogniowe mogły nie tylko zniszczyć radiowozy, ale także zagrozić otoczeniu.

źródło:
Zobacz więcej