Włamał się do domu i ugotował rosół. Policja zatrzymała przestępcę żarłoka

Miłośnika rosołu czeka rozprawa w sądzie (fot. Wikipedia/Mariuszjbie)

Osobliwe włamanie w Trzeszczanach (woj. lubelskie). Po kłótni z żoną 62-letni mężczyzna wsiadł z na rower, pojechał do cudzego domu, włamał się, zjadł konserwy, ugotował sobie rosół i poszedł spać. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Włamywacz chciał zaparkować w sklepie. Kradzione auto spłonęło po uderzeniu w roletę antywłamaniową

Złodziej próbował wjechać skradzionym autem do sklepu w Złotowie (woj. dolnośląskie). Rozbity samochód stanął w płomieniach, co postawiło na nogi...

zobacz więcej

Niecodziennego odkrycia dokonał właściciel domu. Po powrocie znalazł obcego mężczyznę śpiącego na kanapie. Okazało się też, że z jego lodówki zniknęły zapasy. Mężczyzna wezwał policję. Funkcjonariusze przesłuchali nieproszonego gościa, którym okazał się mieszkaniec Białej Podlaskiej.

Włamywacz tłumaczył, że po sprzeczce z żoną zdenerwowany wsiadł na rower i pojechał w siną dal. Pokonał około 180 km, co zajęło mu dwa dni. Nie wiadomo, gdzie zatrzymywał się po drodze. Do Trzeszczan dojechał, gdy zapadał zmrok.

– Mężczyzna pomyślał, że musi się gdzieś schronić przed nocą. Zobaczył na swojej drodze dom, wyważył okno i wszedł do środka. W domu nikogo nie było, więc postanowił się posilić i odpocząć – relacjonuje asp. Edyta Krystkowiak, rzecznik hrubieszowskiej policji.

Cyklista odpowie przed sądem za włamanie. Może mu grozić nawet 10 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej