W „Bez retuszu” o Polsce w UE. „Żaden kraj w pojedynkę nie ma szans”

– Jeśli ktoś wychodzi z Unii Europejskiej, to ma tam potęgi gospodarcze. Są Chiny, Indie, USA. Żaden europejski kraj w pojedynkę nie ma szans – powiedział w programie „Bez retuszu”, w TVP Info socjolog, dr Robert Sobiech. Wszyscy goście Marka Czyża byli zgodni, że Unia Europejska jest Polsce potrzebna.

Unia wymusi na Polsce przyjmowanie imigrantów? „Elity UE utraciły kontakt z rzeczywistością”

Komisja Europejska chce wymusić na krajach Unii Europejskiej obowiązkowe przyjmowanie przybywających do Europy uchodźców. Państwa, które odmówią,...

zobacz więcej

Dr Robert Sobiech wskazywał, że Unia Europejska bardzo się zmienia. – I to nie tylko ze względu na rosnące ruchy eurosceptyków, ale ze względu na kryzys ekonomiczny i ruchy zewnętrzne – podkreślił.

Gospodarcze potęgi

Według niego trudno mówić o rozpadzie UE w dającej się przewidzieć przyszłości, bo w obecnej gospodarce światowej pojedynczy kraj europejski jest bez szans. – W każdym kraju są mniej lub bardziej silne ruchy odśrodkowe. Tylko teraz jak się patrzy na otoczenie UE, to tam mamy gospodarcze potęgi – dowodził. I zadał inne pytanie. – Czy nas stać, jako Unię Europejską, na luźny związek narodowych państw? – mówił.

Zmiany w Unii Europejskiej dostrzega też europeista, prof. Piotr Wawrzyk. – Europa zmierza nie w takim kierunku, jak nam się wydawało – przestrzegł. I wymienił niepokojące przykłady z ostatnich miesięcy. – Wybór szefa KE większością kwalifikowaną, decyzja o podziale uchodźców, teraz propozycja karania za nieprzyjęcie uchodźców. W tej chwili jesteśmy w innej UE niż ta, do której przystępowaliśmy w 2004 roku – przekonywał.

teraz odtwarzane
Prof. Wawrzyk: jesteśmy w innej UE

Schetyna: Najlepszą odpowiedzią na politykę PiS będzie referendum ws. obecności Polski z UE

– Proszę spytać posła Krasnodębskiego, który powiedział, że Polska powinna się wypowiedzieć w referendum, czy chce być w UE, czy Polacy powinni...

zobacz więcej

Prof. Wawrzyk uważa też, że w Polsce główne siły polityczne są zgodne co do udziału naszego kraju w projekcie europejskim. Rozbieżności polegają na tym, jak ma to wyglądać.

Jaka pozycja?

– Różnica miedzy władzą a opozycją sprowadza się do innego rozłożenia określeń, jaka powinna być pozycja Polski w UE. Albo będziemy robili to, co do tej pory, czyli płynęli w głównym nurcie i nie kształtowali go, albo będziemy ten nurt sami próbowali kształtować – podkreślił.

Podobnie wypowiedziała się Aleksandra Rybińska, publicystka „wSieci”. – Różnica jest w postrzeganiu, jakiej Unii chcemy – wskazywała. – Z jednej strony mamy Unię Europejską w obecnym kształcie, z dążeniem krajów centrum Unii do większej integracji. Z drugiej strony mamy PiS, który mówi, że jesteśmy w UE i chcemy tu być, ale chcemy ją zmienić od wewnątrz, iść bardziej w kierunku Europy narodów – dodała.


teraz odtwarzane
Rybińska: jakiej UE chcemy? Tu jest różnica

Koniec debaty w PE. „Nie jesteśmy nacjonalistyczną partią”. Apel Szydło do UE o pomoc dla kopalń na Śląsku

Beata Szydło po raz trzeci na mównicy. Premier odniosła się do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Wciąż czekamy na opinię Komisji Weneckiej....

zobacz więcej

Publicystka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska przekonywała z kolei, że partia rządząca negatywnie wypowiada się o UE ze względu na część swoich wyborców. – PiS przedstawia wizję, że Unia Europejska to jest nasz oprawca, prześladowca, który domaga się przestrzegania zasad praworządności – mówiła. – Jeżeli oskarża się polityków, który powiedzą coś krytycznego wobec Polski w Brukseli, że to jest targowica, zdrada, to znaczy, że ta Unia to jest coś złego – dowodziła.

Zła Bruksela

– Mamy pewną grupę wyborców narodowych, których PiS zagospodarowuje, dla nich potrzebna jest retoryka złej Brukseli – zakończyła.

A politolog, prof. Wawrzyniec Konarski dodał, że „PiS jest postrzegany jako partia eurosceptyczna m.in. dlatego, że z perspektywy europejskiej jest sytuowany w ramach eurosceptycznej frakcji w Parlamencie Europejskim.

teraz odtwarzane
Wielowieyska: PiS chce zagospodarować wyborców narodowych

Na błędy obydwu stron sporu politycznego w Polsce wskazał Witold Jurasz, publicysta „Salon24”. – Po stronie tzw. mainstreamu jest przekonanie, że bycie miłym jest istotą dyplomacji, a nie jest istotą. Jest metodą. Z kolei po stronie prawej zapomina się, że bycie miłym jest metodą, która wiele ułatwia – przekonywał

źródło:
Zobacz więcej