RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Przesiedział niesłusznie w więzieniu 12 lat. Rekordowe odszkodowanie

Rekordowe odszkodowanie przyznał sąd apelacyjny w Gdańsku Czesławowi Kowalczykowi, który spędził niesłusznie w więzieniu 12 lat. Mężczyzna był skazany za zabójstwo. Wcześniej sąd okręgowy przyznał mu 2,7 mln zł.

Prawie 3 mln zł odszkodowania za niepopełnione morderstwo i 12 lat za kratami. „Chciałbym kupić jacht, wrócić do marzeń”

Czesław Kowalczyk przesiedział 12 lat za morderstwo na zlecenie, którego nie popełnił. Kilka tygodni temu dostał 2,7 mln zł odszkodowania. To...

zobacz więcej

Sąd apelacyjny przychylił się do wcześniejszej decyzji sądu okręgowego i przyznał rekordowe, jak na polskie warunki, odszkodowanie w wysokości 2 mln 800 tys. zł. Składa się ono z różnych składowych. Jednym z jego elementów jest suma zarobków, jakie poszkodowany uzyskałby, gdyby pracował w czasie, kiedy siedział w więzieniu. Kwotę tę podniesiono o 100 tys. zł (do 300 tys. zł).

Nie wiadomo, czy Czesław Kowalczyk będzie walczył dalej w Strasburgu przed instytucjami europejskimi.

Kowalczyk za niesłuszne aresztowanie domagał się od wymiaru sprawiedliwości 15 mln zł odszkodowania. Pod koniec września Sąd Okręgowy w Gdańsku przyznał mu 2,7 mln zł.

Niesłusznie skazany przesiedział 12 lat, 3 miesiące i 9 dni (z tego 5 lat w kompletnej samotności, jako szczególnie niebezpieczny bandyta).

Niewinny

W sierpniu 2012 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił Kowalczyka od zarzutu zabójstwa. W grudniu 1998 r. miał on zabić instruktora jazdy konnej. Wyrok dożywotniego więzienia Kowalczyk usłyszał w 2003 r. Po apelacji sąd w 2008 r. skazał go na 25 lat więzienia. Ten wyrok został uchylony i sąd okręgowy po raz trzeci wszczął proces.

Po 12 latach w areszcie został uniewinniony

zobacz więcej

Uniewinnienie mężczyzny było możliwe dzięki zmianie wyjaśnień przez współoskarżonego o zabójstwo Adama S. Sąd przypomniał, że podczas jednej z rozpraw Adam S. „postanowił powiedzieć prawdę” i wyjawił, że Kowalczyk nie ma nic wspólnego ze zbrodnią. Adam S. wskazał, że za zastrzelenie instruktora jazdy konnej, Adama K., odpowiedzialni są dwaj inni mężczyźni. Pierwotnie prokuratura oskarżyła Kowalczyka o udział w przestępstwie, m.in. na podstawie zeznań partnerki zabitego Iwony C., która była bezpośrednim świadkiem zabójstwa. Kobieta wycofała się potem jednak z tych twierdzeń.

Jeden z prawdziwych zabójców Kwaśnego już został skazany, proces drugiego nadal się toczy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej