Narodowcy opuszczają klub Kukiza, ale czterech zostaje. „Jedność Ruchu Narodowego jest fikcją”

Prace nad stworzeniem własnego koła w Sejmie rekomenduje posłom o poglądach narodowych Rada Polityczna Ruchu Narodowego – poinformowali przedstawiciele RN na sobotniej konferencji w Sejmie. – Dalsze działanie w klubie Kukiz'15 uniemożliwia realizację naszych idei – dodali. Po południu czterech członków RN zadeklarowało, że pozostaje w klubie Pawła Kukiza. Zarzucili też Radzie Politycznej, że podczas jej obrad nie było kworum.

Kukiz niecenzuralnie o Zawiszy. Wyciekła prywatna rozmowa

Narodowcy: Kukiz nas zdradził.

zobacz więcej

Wcześniej w sobotę zebrały się władze ruchu. Podczas spotkania mówiono o pojawiających się różnicach między narodowcami a ruchem Kukiz'15.

Internetowe nagranie

Nieporozumienia między ugrupowaniem Kukiz'15, a narodowcami (kilku z nich wchodzi w skład klubu Kuziz'15) są pokłosiem opublikowanego w czwartek w internecie nagrania, na którym lider klubu Paweł Kukiz w nieparlamentarnych słowach mówi o działaczu Ruchu Narodowego Arturze Zawiszy.

W piątek rzecznik Kukiz'15 Jakub Kulesza komentował, że spekulacje o odejściu posłów o poglądach narodowych z klubu Kukiz'15 są „absurdalne”.

Apel o transferach w Kukiz'15: zgłasza się do nas paru posłów

– Nie chcemy ludzi, którzy łamią prawo – deklarował Piotr Apel w programie „Polityka przy kawie” TVP1. Pytany o to, czy po wykluczeniu z klubu...

zobacz więcej

Władze Ruchu Narodowego podczas sobotniego spotkania zajmowały się m.in. tematem pojawiających się różnic między narodowcami a ruchem Kukiz'15.

Wbrew ustaleniom

Szef RN Robert Winnicki podkreślał w piątek, że deklaracja wiceszefa klubu Kukiz'15 Marka Jakubiaka, iż cały klub „jest za utrzymaniem obecnej ustawy aborcyjnej” jest wbrew ustaleniom zawartym przed wyborami parlamentarnymi. Zgodnie z nimi - tłumaczył Winnicki - w sprawach światopoglądowych klub, jako całość miał nie zabierać stanowiska, a posłowie mieli mieć wolność wypowiedzi.

– To jest kompromis, na który my się zdecydowaliśmy, zawierając tę koalicję – oświadczył. Według Winnickiego działacze Ruchu Narodowego nie godzili się być w klubie, który wypowiada się przeciwko tematom ważnym z punktu widzenia „idei narodowo-katolickiej”.

Powody rozpadu

Poseł Robert Winnicki przekonywał po posiedzeniu Rady Politycznej RN, że ujawnienie tzw. taśm Kukiza nie było głównym powodem, dla którego władze RN podjęły w sobotę uchwałę, w której rekomendują swoim posłom podjęcie prac nad stworzeniem własnego koła w Sejmie.

Wymienił trzy główne powody. Pierwszym z nich jest - mówił - dystans Ruchu Narodowego do współpracy z PO i Nowoczesną. – Po drugie zdecydowanie pryncypialne stanowisko ws. ochrony życia, jakie zajmuje Ruch narodowy, a które to stanowisko niestety wbrew ustaleniom przedwyborczym zaczęło być tłumione w klubie Kukiz'15 – wskazał. Trzecim powodem podjęcia uchwały - kontynuował - jest krytyczny stosunek Ruchu Narodowego do Unii Europejskiej. Winnicki podkreślił, że to stanowisko nie jest dopuszczane do głosu.

Okazało się jednak, że nie wszyscy politycy RN chcą przejść do nowego koła. – Pozostajemy w klubie Kukiz'15 – zadeklarowali w oświadczeniu posłowie: Adam Andruszkiewicz, Sylwester Chruszcz, Bartosz Józwiak i Tomasz Rzymkowski.

Szersze środowisko

„W przeciwieństwie do Roberta Winnickiego uważamy, że cele zmierzające do wzmocnienia państwa i Narodu Polskiego, w tym pozostające w zgodzie z narodowo-katolickimi dogmatami politycznymi dużo łatwiej realizować w szerszym środowisku antysystemowym Kukiz'15, niż w ramach znanych nam z historii kanapowych ugrupowań” – napisali.

I zaznaczyli: „Oczywistym fałszem jest (...) twierdzenie jakoby to tzw. +taśmy Kukiza+ doprowadziły do rozbicia jedności RN. Ta od kilku miesięcy na skutek nieodpowiedzialnych działań Roberta Winnickiego i Krzysztofa Bosaka jest jedynie fikcją”.

„Sugestie zarzucające współpracę Pawła Kukiza z demoliberalną opozycją, są wpisaniem się w retorykę zmasowanej nagonki medialnej mającej na celu rozbicie jedności jedynego środowiska antysystemowego obecnego dzisiaj w Sejmie. Chcemy wierzyć, że jest to jedynie naiwność polityczna naszych kolegów nie zaś działania inspirowane z zewnątrz, a ukierunkowane na rozbicie środowiska, dzięki któremu po 8 latach nieobecności narodowcy wrócili do parlamentu” - czytamy w oświadczeniu.

Według nich „z formalnego punktu widzenia obrady rady politycznej odbywały się bez wymaganego kworum”.

„Formalne uzasadnienie decyzji podjętej bez naszej obecności przez władze partii z Robertem Winnickim na czele, uważamy za nieprawdziwe i zmanipulowane. Nieprawdą jest bowiem jakoby władze klubu Kukiz'15 rekomendowały poparcie dla utrzymania tzw. +kompromisu aborcyjnego+. Każdy z posłów klubu Kukiz'15 ma w tym zakresie zagwarantowaną pełną wolność sumienia” - czytamy.

źródło:
Zobacz więcej