RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bursztynowa Komnata w mazurskim bunkrze? W Mamerkach odkryto nieznane pomieszczenie

O znalezisku poinformowano Urząd Miasta w Węgorzewie (fot. Wikipedia)
O znalezisku poinformowano Urząd Miasta w Węgorzewie (fot. Wikipedia)

– Badanie georadarem dowodzi niezbicie, że w jednym z bunkrów w Mamerkach znajduje się niezbadane dotąd pomieszczenie – mówi portalowi tvp.info Bartłomiej Plebańczyk, który opiekuje się bunkrami. Tuż po wojnie szukano w tym miejscu skarbu. Przywieziono nawet z więzienia nazistę Ericha Kocha, który podobno znał tajemnicę ukrycia Bursztynowej Komnaty.

Prywatna bursztynowa komnata. Aż 5 ton „bałtyckiego złota” w sopockim domu

Legendarna bursztynowa komnata powstała z ośmiuset kilogramów bursztynu. Tymczasem w Sopocie, w jednym prywatnym domu jest ich aż pięć ton! To...

zobacz więcej

W Mamerkach pod Węgorzewem znajduje się kompleks bunkrów niemieckich. Jak przekonuje Bartłomiej Plebańczyk z muzeum w Mamerkach prawie wszystkie obiekty są szczegółowo zbadane. Tajemnicą owiany wciąż jest największy z nich, który wygląda jak niedokończony oraz nosi liczne ślady świadczące o próbach wysadzania go. – Widać, że saperzy czegoś tam szukali – mówi Plebańczyk.

Całej sprawie dodaje bursztynowego odcienia osoba hitlerowca Ericha Kocha, naczelnika Prus Wschodnich, którego historia nierozerwalnie związana jest z Bursztynową Komnatą. Miał ponoć znać miejsce jej ukrycia. – Z relacji okolicznych mieszkańców wiemy, że Erich Koch był podczas procesu przewożony z więzienia w Barczewie do Mamerek, gdzie wskazał miejsce ukrycia skarbu – wyjaśnia Plebańczyk. Ale poszukiwania nie przyniosły rezultatów. W końcu do muzeum w Mamerkach zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że był dowódcą saperów, którzy w latach 50 przeszukiwali ten teren. – Informacje dostali od wartownika - Mazura, który miał widzieć, jak niemieccy żołnierze rozładowywali tutaj tajemniczy transport – wyjaśnia opiekun Muzeum.

Odkryli pociąg ze złotem z czasów II wojny światowej? Domagają się 10 proc. znaleźnego

To byłaby sensacja historyczna na skalę światową. Dwóch mężczyzn twierdzi, że znaleźli pancerny pociąg z tzw. złotem Wrocławia, który zaginął w...

zobacz więcej

Jego zdaniem to wskazuje, że być może właśnie w bunkrze ukryto fragmenty bursztynowego skarbu. Przekonuje, że przed laty saperzy szukali po omacku.

Kamera sprawdzi co jest w środku

Teraz w ramach inwentaryzacji podziemnego tunelu, muzeum w Mamerkach zleciło wykonanie badań przy użyciu georadaru. – Z wykonanego odczytu georadaru wynika, iż w obiekcie nr 31 znajduje się zamurowane, nieznane dotychczas pomieszczenie o wymiarach 3 m x 2 m – mówi Bartłomiej Plebańczyk, który zgłosił już znalezisko do Urzędu Miejskiego w Węgorzewie. Teraz trzeba poczekać na decyzję urzędników oraz opinię konserwatora zabytków. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem odkrywcy najpierw trzeba będzie przewiercić w betonowej ścianie otwór, przez który wprowadzona zostanie kamera. To, co pokaże będzie podstawą do dalszych działań.

Obraz z georadaru w bunkrze w Mamerki
Obraz z georadaru w bunkrze w Mamerki

Poszukiwania skarbu

Bursztynowa sala o wymiarach 10.5 m. na 11.5 m, powstała na początku XVIII w. na zamówienie Fryderyka I Hohenzollerna. Miała zdobić jego gabinet w podberlińskim pałacu w Charlottenburgu. W 1716 roku komnatę, jako dar przyjaźni otrzymał car Rosji Piotr I Wielki. Trafiła do Petersburga. Potem z polecenia Elżbiety I, do Carskiego Sioła. Tam została rozbudowana i wzbogacona. W 1941 r. zrabowana przez Niemców trafiła do zamku w Królewcu. I tam ślad po niej zaginął. Poszukiwania trwają do dziś. Obecnie jej wartość ocenia się na pół miliarda dolarów.

źródło:
Zobacz więcej