Zakończył się protest Greenpeace na dachu MŚ. „Zaczynamy nowy etap kampanii”

Aktywiści spędzili na dachu ministerstwa dwa dni (fot. PAP/Marcin Obara)

Aktywiści od wtorku protestowali na dachu budynku resortu środowiska. Ekolodzy domagali się uznania za park narodowy całej Puszczy Białowieskiej. W czwartek w południe zakończyli akcję i zapowiadają „nowy etap kampanii”.

Szyszko: Puszcza Białowieska stworzona ręką człowieka; wiemy, kto i w którym miejscu sadził drzewa

– Puszcza Białowieska – to, czym się zachwyca cały świat – jest stworzona gospodarczą ręką człowieka – mówił w radiowej Jedynce minister środowiska...

zobacz więcej

– Minęło ponad 48 godzin, odkąd wystosowaliśmy nasz apel w sprawie ochrony Puszczy Białowieskiej. Wiemy, że dotarł on do pani premier Beaty Szydło, jak również do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Niestety nie wypowiedzieli się w tej sprawie – powiedział w czwartek Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska podczas briefingu prasowego. Dodał, że brak odzewu z ich strony oznacza dla Greenpeace „milczącą zgodę na niszczenie dziedzictwa przyrodniczego”.

Protesty na większą skalę

Cyglicki zapowiedział, że skala akcji ochrony Puszczy Białowieskiej będzie taka sama, jak w przypadku akcji Greenpeace dotyczącej ochrony Doliny Rospudy lub jeszcze większa. – Będziemy szczególnie zwracać uwagę na drzewostany ponad stuletnie – podkreślił Cyglicki.

Dodał, że te drzewostany decydują o charakterze Puszczy Białowieskiej i powinny zostać objęte ochroną, a działania organizacji są podyktowane interesem, jakim jest ochrona dziedzictwa przyrodniczego Puszczy.

Resort środowiska zamierza uratować Puszczę Białowieską. Minister Szyszko przedstawi plan

zobacz więcej

W ręce policji

Aktywiści od wtorku protestowali na dachu budynku resortu środowiska. Ekolodzy domagali się uznania za park narodowy całej Puszczy Białowieskiej, wracając do koncepcji prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W czwartek rano ponownie wywiesili na budynku ministerstwa baner „Cała Puszcza parkiem narodowym”, po czym zeszli z gmachu i oddali się w ręce policji. Mundurowi ukarali ekologów mandatami w wysokości 500 złotych. Za zakłócanie spokoju, wręczyli mandaty 15 osobom.

źródło:
Zobacz więcej