„Dzwonię do niej i słyszę, że jej oddech przyspiesza”. Ewa Błaszczyk o Oli i innych pacjentach w śpiączce

– Bardzo się staram bronić przed życzeniowym myśleniem – tak Ewa Błaszczyk, mama Oli, która prawie 16 lat temu uległa wypadkowi i zapadła w śpiączkę, mówiła w programie „Po przecinku” o nadziei na powrót córki do zdrowia. – Staram się dostrzec, jaki jest sygnał z jej strony, wiadomość np. „przestań”, „uspokój się”. Ale cały czas jest coś takiego, jakby „nami robiła” – dodała aktorka, założycielka Fundacji Akogo? i kliniki Budzik dla dzieci w śpiączce.

26. wybudzenie w Klinice Budzik. „Jesteśmy pewni, że Magda da radę”

15-letnia Magda jest 26. pacjentką wybudzoną ze śpiączki w Klinice Budzik. Dziewczynka została potrącona przez samochód. Przez 13 miesięcy była...

zobacz więcej

– Przecież ona przeżyła sepsę, ciężką operację kręgosłupa. Coś nieprawdopodobnego, jak dużo siły jest w tej dziewczynce – kochanej, mojej, że nami to ciągle „robi” – opowiadała Ewa Błaszczyk. – Jak dzwonię do niej – mówiła – słyszę, że oddech przyspiesza, że jest jakaś komunikacja, emocja, że wie, że to mama. Ona nawet rozpoznaje kroki, jak wchodzę, po zamknięciu drzwi – dodała.

Efekt wiedzy medycznej i pracy

Na pytanie o eutanazję założycielka kliniki dla dzieci w śpiączce odpowiedziała, że nie czuje się na siłach podejmowania takiej decyzji nawet w stosunku do zwierząt. – Straciłam niedawno psa. On był tak kochany, że tak jak żył, tak odszedł – w ogóle mnie nie postawił przed tego typu wyborem – powiedziała.

Budzik znowu obudził dziecko. Trzymamy kciuki za Natalkę

9-letnia Natalka, jest 25. dzieckiem, które wybudziło się ze śpiączki w Budziku. Natalka jest w klinice od 12 miesięcy.

zobacz więcej

Ewa Błaszczyk pytana o wybudzenia dzieci, pacjentów kliniki Budzik, odparła, że to efekt wiedzy medycznej i pracy. – I konsekwencji, żeby się pochylić nad tym problemem w tym odpowiednim momencie. Teraz trzeba to samo zrobić dla dorosłych. I uruchomić takie miejsce dla tych, którym się nie udało w tym odpowiednim, wybudzeniowym czasie – roku do półtora. Bo świat poszedł do przodu w badaniach. Np. Japończycy wszczepiają takim pacjentom stymulator w okolicę kręgów szyjnych, robią to świetnie i mają genialne wyniki. Twierdzą, że takie operacje są wskazane do 35. roku życia pacjenta, kiedy mózg jest jeszcze bardzo plastyczny. Po tych operacjach ponad 60 procent ludzi zaczyna mówić, chodzić – opowiadała aktorka.

Potrzebne rozwiązanie systemowe


– W Olsztynie jest gotowa klinika – dodała. Profesor Wojciech Maksymowicz (kierownik Katedry Neurologii i Neurochirurgii Wydziału Nauk Medycznych olsztyńskiego uniwersytetu – red.) i jego ekipa czekają na pacjentów. Spotykamy się z panem ministrem zdrowia 1 kwietnia. Teraz tylko rozporządzenie, kontrakt i to już może działać – relacjonowała Ewa Błaszczyk. Podkreśliła, że chodzi o to, żeby dla osób dorosłych w śpiączce został stworzony program, rozwiązanie systemowe. Tak jak w przypadku kliniki Budzik.

Klinika "Budzik" przy Al. Dzieci Polskich 20. (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Witaj Olu! Kolejne wybudzenie w Klinice Budzik

9-letnia Ola to już 21. dziecko, które wybudziło się w Klinice Budzik w Warszawie. O zdarzeniu poinformowała Fundacja Ewy Błaszczyk „Akogo?”.

zobacz więcej

Na uwagę, że rocznie w Polsce jest takich osób około 500, a prof. Maksymowicz będzie dysponował 30 miejscami, aktorka odpowiedziała: „Budzik, jak wiadomo, jest jeden w Warszawie przy Centrum Zdrowia Dziecka i tam jest 15 miejsc, ale nie ma kolejki. Jest rotacja. Myślę, że ze dwa Budziki dla dorosłych będą potrzebne, ale nie więcej. To się po prostu poukłada. Bardzo dużo osób niestety umiera, jest w stanie wegetatywnym i już im nic nie można zrobić. Ale jeśli jest stan minimalnej świadomości, to medycyna na świecie proponuje to komórkę macierzystą, to ten stymulator. W maju w Polsce chcemy zrobić pierwsze operacje właśnie u Maksymowicza w Olsztynie z jego zespołem. Przyjeżdżają Japończycy – prof. Isao Morita – i będą robić pierwsze cztery operacje. Oni nie chcą za to pieniędzy. Firma amerykańska od stymulatorów też nie chce za to pieniędzy – opowiadała Ewa Błaszczyk.

Zgodziła się, że przedsięwzięcie ma charakter eksperymentalny. – Przechodzimy przez cały etap eksperymentalnej drogi nowej procedury medycznej w Polsce, ba, w Europie. Potem będziemy starali się wciągnąć to do programu śpiączki, który już jest zarejestrowany w systemie medycznym w Polsce – podkreśliła.


OBEJRZYJ CAŁY PROGRAM “PO PRZECINKU”
Pani Wanda Witau przy łóżku wybudzonej córki Sandry w klinice Budzik (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

źródło:
Zobacz więcej