RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dyskusja po nieudanej aborcji w szpitalu. „Personel powinien udzielić dziecku pomocy”

– Próbowano pozbyć się dziecka środkami poronnymi. Kiedy to się nie udało, przeprowadzono aborcję – mówił w „Minęła dwudziesta” ks. Ryszard Halwa z Fundacji S.O.S. Obrony Życia Poczętego o nieudanej aborcji w warszawskim szpitalu. – Personel powinien udzielić pomocy. To jest człowiek, który został zmuszony do przedwczesnego urodzenia się – ocenił prof. Bogdan Chazan. Dr Magdalena Ogórek zwróciła uwagę na złe prawo, które niewystarczająco pomaga kobietom decydującym się na urodzenie chorego dziecka.

Kontrola resortu zdrowia w stołecznym szpitalu po aborcji. Zabezpieczono dokumentację

Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę w warszawskim Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny. W placówce miało dojść do tzw. nieudanej...

zobacz więcej

Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę w warszawskim Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny. W placówce miało dojść do tzw. nieudanej aborcji. Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożył ks. Ryszard Halwa z Fundacji S.O.S. Obrony Życia Poczętego, który w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info opowiedział o okolicznościach tego zdarzenia.

– Okazuje się, że próbowano pozbyć się tego dziecka środkami poronnymi. Kiedy to się nie udało, przeprowadzono aborcję. Kiedy dziecko urodziło się żywe, pozostawiono je bez opieki – opowiadał.

Ksiądz dodał, że osoba, która go o tym poinformowała, opowiadała, że dziecko przeraźliwie krzyczało. Był to podobno straszny krzyk, „którego nie da się zapomnieć do końca życia”. Zdaniem duchownego, takich nieujawnionych przypadków jest wiele. Dlatego zdecydował się donieść do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ksiądz uważa, że prawo jest złe i należy je zmienić. – Każdy człowiek powinien mieć prawo do życia. To fundamentalne prawo człowieka od poczęcia do końca – podkreślił.

„Ciała takich dzieci są wyrzucane lub spalane”

Prof. Bogdan Chazan, ginekolog z Poradni Zdrowego Rodzicielstwa stwierdził, że doszło do sytuacji, kiedy dziecko miało nie żyć, a żyje. – Zaskoczony personel, moim zdaniem, powinien udzielić dziecku pomocy. To jest człowiek, który został zmuszony do urodzenia się przedwczesnego. Obowiązkiem personelu medycznego jest udzielenie pomocy medycznej, także pielęgniarskiej: ogrzanie, przykrycie – przekonywał.

Jego zdaniem udzielenie takiej pomocy nie ma związku z uporczywą terapią. Wyjaśnił, że z taką terapią mamy do czynienia, kiedy człowiek umiera, a my za wszelką cenę staramy się podtrzymać przy życiu. – Dziecko było w niezłej formie. Płakało, kwiliło. Pomoc powinna zostać udzielona – mówił lekarz.

Zdaniem prof. Chazana to dziecko nie zostało wpisane do kartoteki jako osoba żywa. Lekarz podejrzewa, że ciała takich dzieci są wyrzucane lub spalane.


Obejrzyj cały program: „Minęła dwudziesta”

Państwo powinno pomóc

Dr Magdalena Ogórek, była kandydatka na prezydenta z ramienia SLD opowiedziała, że podczas kampanii wyborczej rozmawiała z kobietami, które zdecydowały się na urodzenie dzieci o wysokim stopniu niepełnosprawności. – Przyznały później, że nie otrzymały odpowiedniej pomocy od państwa – powiedziała.

Jej zdaniem takie decyzje kobiety podejmują we własnym sumieniu. Ale kiedy już one zapadną, ciężarne i młode matki po porodzie powinny od państwa otrzymać instrumenty, zaplecze i pomoc psychologiczną.

źródło:
Zobacz więcej