SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Macierewicz: mamy doświadczenie, aby ocenić, kto jest zły w naszym otoczeniu

– Zjawiska sterowanego terroryzmu są niewątpliwie przejawem zgęszczenia zła. Mamy wystarczające, wielosetletnie doświadczenie, aby ocenić, kto w naszym otoczeniu jest dobry, a kto zły. Kto Polskę okupował, kto mordował Polaków, demoralizował polską młodzież, niszczył ducha narodu oraz naszych żywych sił. To łatwe z perspektywy, nie tylko ostatnich 300 lat, ale ostatnich 60 czy 70 lat – tak minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odniósł się w programie „24 minuty” do swoich słów o tym, że Polska była „po Smoleńsku pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się na naszych oczach rozgrywa”. Dopytywany, czy tym „złym” jest Rosja, odmówił kategorycznej odpowiedzi.

Szef MON: byliśmy pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie

– To my byliśmy pierwszą ofiarą terroryzmu w latach 30., a po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we...

zobacz więcej

Szef MON Antoni Macierewicz podczas wykładu w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu w sobotę wyraził m.in. pogląd, że Polska była „pierwszą ofiarą terroryzmu w latach 30.”. – A po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy też pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się na naszych oczach rozgrywa – powiedział.

W poniedziałek, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że wypowiedź Macierewicza jest „bezpodstawna” i „nieobiektywna”. Według niego słowa polskiego ministra obrony „to dość ogólnikowe oświadczenie, które nie jest niczym poparte”. Z kolei rosyjskie MSZ oświadczyło, że szef polskiego MON wygłosił „szereg rusofobicznych wypowiedzi, które przekraczają granice absurdu”.

„Wiemy, kto jest zły”

Na pytanie, czy zgadza się ze słowami papieża Franciszka, że na świecie widać coraz bardziej zagęszczanie się zła, szef MON stwierdził, że przejawem tegoż są „zjawiska sterowalnego terroryzmu”, o których wspominał w Toruniu. Macierewicz, dopytywany czy nie ma problemu ze wskazaniem: kto jest dobry, a kto zły, odparł: – Mamy wystarczające, wielosetletnie doświadczenie, aby ocenić, kto w naszym otoczeniu jest dobry, a kto zły. Kto Polskę okupował, kto mordował Polaków, demoralizował polską młodzież, niszczył ducha narodu oraz naszych żywych sił. To łatwe z perspektywy, nie tylko z perspektywy ostatnich 300 lat, ale ostatnich 60 czy 70 lat – mówił minister.

Polityk, pytany czy ma na myśli Rosję, stwierdził: to pan powiedział. Zaraz jednak dodał, że nie użyłby takiego sformułowania, ponieważ „to nazwa nie tylko państwa, ale także narodu”. – Wierzę, że Rosja prędzej czy później wyjdzie z tej sytuacji, w jakiej się znajduje – mówił.

Macierewicz zwrócił jednocześnie uwagę, że działania Rosji w Syrii, doprowadziły do znaczącej destabilizacji sytuacji w tym regionie. – Jedno można powiedzieć z pewnością, że inwazja rosyjska na Syrię, dramatycznie skomplikowała tamtejszą sytuację i wyzwoliła siły, które dzisiaj zagrażają całej Europie. Wielka migracja, która dzisiaj zalewa Europę, była współwywołana przynajmniej przez aktywność rosyjską – stwierdził.

Rosja wycofa z Syrii większość wojsk. Putin: stworzyliśmy warunki dla procesów pokojowych

Prezydent Rosji Władimir Putin wydał rozkaz rozpoczęcia wycofywania „głównej części” rosyjskich wojsk z Syrii. Wyjaśnił, że wykonały one już swoje...

zobacz więcej

Komisja Millera ukryła dowody ws. Smoleńska?

Przy okazji pytania o to, czy Polska, rzeczywiście była „pierwszą wielką ofiarą terroryzmu”, Antoni Macierewicz odniósł się do trwającej w USA dyskusji i słów Donalda Trumpa, że ujawni okoliczności zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. – Nie porównywałbym debaty wykładu do debaty wyborczej, jaka toczy się w USA. To był rodzaj sesji naukowej, w której przedstawiłem diagnozę dotyczącą źródeł i sposobów działań terroryzmu światowego. W tym także problemów związanych z tragedią smoleńską – wyjaśniał.

Macierewicz zwrócił uwagę, że w USA każdy może mieć swoje zdanie i nikt nie jest z tego powodu wykluczany. – Jeżeli przyjrzymy się przebiegowi wydarzeń, temu, co robiono fałszując diagnozy śmierci niektórych osób, badania ciał, co robiono z miejscem zdarzenia, jak cięto i przesuwano części wraku, fałszując dokumentację. Jeżeli spojrzymy na opór przed postawieniem zarzutów kontrolerom z wieży. Jeżeli zobaczymy tę kampanię nienawiści przeciwko polskim pilotom w wymiarze międzynarodowym, to są tam wszystkie cechy bardzo szerokich działań negatywnych – wyliczał.

Ponownie dopytywany, czy można mówić o zamachu terrorystycznym, szef MON stwierdził: – Może tam była bomba, a może w inny sposób doprowadzono do tego, że ten samolot rozpadł się nad ziemią. Polskie organa władzy zostały wciągnięte w ten scenariusz dezinformowania opinii publicznej w Polsce i na świecie. Wciągnięto w to także media – mówił.


Polityk podkreślił, że komisja ministra Millera zgromadziła wiele dokumentów pokazujących prawdziwy przebieg katastrofy, jednak „schowała je pod sukno”.

teraz odtwarzane
„Może tam była bomba, a może w inny sposób doprowadzono do tego, że ten samolot rozpadł się nad ziemią”

źródło:
Zobacz więcej