Puma włamała się do zoo i pożarła koalę. Horror w Los Angeles

Kamera ogrodu zoologicznego uchwyciła P-22 niedaleko zagrody Killarney (fot. YT/CBS This morning)

Puma z Parku Griffith na północnych obrzeżach Los Angeles włamała się pod osłoną nocy do tamtejszego zoo i pożarła Killarney, samicę koali popularną wśród odwiedzających ogród.

Ulubieniec Australii i maskotka komisariatu. „Posterunkowy Koala”, uratowany z płonącego buszu, dochodzi do zdrowia

Nabiera krzepy, a był już na skraju śmierci. Podczas pożaru australijskiego buszu ratownicy znaleźli leżącego na drodze, nieprzytomnego koalę....

zobacz więcej

Do ataku doszło w nocy z 2 na 3 marca. Rano pracownicy zoo odkryli, że Killarney zniknęła, w jej zagrodzie znaleziono tylko trochę sierści. Około 400 metrów dalej dokonano makabrycznego odkrycia – na ziemi leżały krwawe strzępy.

Władze zarządziły śledztwo. Sprawdzono zapisy monitoringu i dokonano kolejnego odkrycia – nieopodal zagrody Killarney namierzono pumę. – Dowody są poszlakowe. Nie mamy nagranego ataku, więc nie mamy stuprocentowej pewności – wyjaśnił John Lewis, dyrektor zoo.

Zabita była ulubienicą odwiedzających ogród w Los Angeles. 14-letnia samica koali (gatunek ten żyje do 15 lat) była łagodna i chętnie pozowała do zdjęć. – Niestety, takie ataki będą się powtarzały ze względu na bliskość zoo i jednego z największych rezerwatów w kraju – stwierdziła Barbara Romero, zastępczyni burmistrza Los Angeles.

źródło:
Zobacz więcej