BOR: nie przestrzegano zaleceń producenta ws. eksploatacji prezydenckiego BMW

Instrukcje wydane przez poprzednie szefostwo BOR, ws. zasad eksploatacji samochodu, którym jechał w ubiegły piątek prezydent Andrzej Duda, gdy doszło do wypadku, były niezgodne z zaleceniami producenta. Wiceszef BOR pułkownik Jacek Lipski przedstawił raport w sprawie pęknięcia opony w prezydenckim BMW. Dyrektor, który w Biurze Ochrony Rządu odpowiadał za transport VIP-ów został zwolniony. Co dokładnie doprowadziło do wypadku, na razie nie wiadomo.

„Z beemki lecą kawałki gumy. Samochód traci stabilność”. Doradca prezydenta relacjonuje wypadek prezydenckiej limuzyny

Marcin Kędryna, doradca Andrzeja Dudy, opisał na swoim blogu szczegóły piątkowego incydentu z udziałem prezydenckiego samochodu, w czasie którego...

zobacz więcej

Podczas konferencji nie podano bezpośrednich przyczyn wypadku samochodu prezydenta. Samochód nadal poddawany jest ekspertyzom. Nie ujawniono także wszystkich ustaleń komisji. Szefowie BOR powiedzieli, że nie mogą tego zrobić, ponieważ nie wolno im narażać na szwank bezpieczeństwa ludzi, którzy pozostają pod opieką biura.

Jak wynika z ustaleń specjalnie powołanej komisji w BOR, opony w pancernym BMW były eksploatowane zbyt długo. Wątpliwości budzą też rozbieżności między zaleceniami producenta, a wewnętrzną instrukcją BOR.

Auto wpadło w poślizg i zsunęło się do rowu

W ubiegły piątek czasie przejazdu kolumny samochodów z Andrzejem Dudą autostradą A4 w okolicach Lewina Brzeskiego k. Opola, w limuzynie prezydenckiej pękła tylna opona. Samochód wpadł w poślizg i zsunął się do rowu. Prezydentowi, ani żadnej z towarzyszących mu osób, nic się nie stało. Po zdarzeniu Andrzej Duda korzystając z innego samochodu z kolumny wyruszył w dalszą drogę. BOR we współpracy z policją ustala przyczyny zdarzenia.

Przesłuchano już pierwszych świadków po pęknięciu opony na A4 w limuzynie prezydenta Dudy

Nagrane materiały są analizowane, a pierwszych świadków przesłuchano w śledztwie ws. incydentu, do którego doszło na autostradzie A4 z udziałem...

zobacz więcej

Zbyt stare opony

Zastępca szefa Biura Ochrony Rządu płk Jacek Lipski, który nadzoruje pion logistyki BOR, podczas konferencji przywołał instrukcje wydane przez poprzednich szefów BOR – z 2009 r. podpisaną przez gen. brygady Mariana Janickiego oraz gen. brygady Krzysztofa Klimka z 2013 r. Obie są niezgodne z normami bezpieczeństwa, które przewidział producent pojazdu, obowiązującymi w 2010 r. w odniesieniu do samochodu BMW7 High Security.

Instrukcja gen. Janickiego określała eksploatację opon na 6 lat, a instrukcja producenta – na 2 lata. Jak wyjaśnił wiceszef BOR, mogło to sprowadzić zagrożenie na osoby podróżujące limuzyną.

Jak powiedział Jacek Lipski, we wspomnianej instrukcji z 2013 roku dotyczącej transportu wprowadzono zmiany, wg których ogumienia należy zmieniać raz na 10 tys. przejechanych kilometrów z dotychczas obowiązujących 20 tys.

By uniknąć podobnych przypadków, teraz zalecono, by niezwłocznie wymienić opony w samochodach pancernych na takie, które nie są starsze niż dwa lata.

Janicki poinformował także, że dopuszczalną głębokość bieżnika opony producent określił na minimum 4 mm, a gen. Janicki zapisał w instrukcji, że może on mieć głębokość 3,5 mm, plus minus 0,5 mm. – A więc dopuszczona byłaby głębokość 3 mm – podkreślił Lipski.

Przesłuchano już pierwszych świadków po pęknięciu opony na A4 w limuzynie prezydenta Dudy

Nagrane materiały są analizowane, a pierwszych świadków przesłuchano w śledztwie ws. incydentu, do którego doszło na autostradzie A4 z udziałem...

zobacz więcej

Zmiany w BOR

Lipiński podkreślił, że poprzednie instrukcje szefów BOR, stwarzały zagrożenie dla osób, które ma pod swoją opieką Biuro. Zwolniono teraz dyrektora, który w Biurze Ochrony Rządu odpowiadał za transport VIP-ów. – Nie wykluczamy, że dalsze zmiany personalne w BOR będą miały miejsce, bo sprawa jest analizowana i w zależności od ustaleń będą podejmowane decyzje – zaznaczył.

W styczniu BOR ogłosiło przetarg na 20 nowych samochodów tłumacząc, że zakup jest niezbędny przed lipcowym szczytem NATO w Warszawie.

Przypuszczenia mediów a ustalenia komisji BOR

„Super Express” i „Gazeta Wyborcza” podawały wcześniej, że w raporcie BOR pojawią się takie główne punkty: prezydent powinien być przewożony samochodem o napędzie na cztery osie, a nie na jedną; do uszkodzenia opony miało dojść kilka godzin wcześniej, w Karpaczu; wybuch opony miał być wynikiem najechania na jakiś przedmiot; samochód prezydenta był zbyt ciężki, by wykorzystywać go do jazdy po terenach górskich.

Wg szefostwa BOR trasa przejazdu kolumny prezydenckiej była pod kontrolą i nie ma na razie żadnej informacji, że opona była uszkodzona wcześniej, przed wypadkiem. BOR nadal bada wszelkie informacje na temat tego incydentu.

Dziennikarze nie uzyskali odpowiedzi na pytanie, czy specjaliści wykluczyli udział w incydencie osób trzecich. BOR zasłonił się tajemnicą. Samochód nadal jest poddawany specjalistycznym badaniom w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym.

teraz odtwarzane
Przypuszczenia mediów a ustalenia komisji BOR

źródło:
Zobacz więcej