Zniosą ciszę wyborczą? Państwowa Komisja Wyborcza proponuje zmiany

Rozważenie zniesienia ciszy wyborczej przy utrzymaniu zakazu agitacji w lokalach wyborczych – zaproponowała Państwowa Komisja Wyborcza w piśmie skierowanym m.in. do marszałków Sejmu Marka Kuchcińskiego, Senatu Stanisława Karczewskiego oraz prezydenta Andrzeja Dudy.

W całym kraju trwa cisza wyborcza. Na Podlasiu w niedzielę wybory do Senatu

Od północy w związku z wyborami uzupełniającymi do Senatu obowiązuje cisza wyborcza. Potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę. W tym czasie...

zobacz więcej

Wiceszef Komisji sędzia Wiesław Kozielewicz wyjaśnił, że PKW tradycyjnie proponuje zmiany w Kodeksie wyborczym po roku wyborczym – w 2015 roku odbyły się wybory prezydenckie, parlamentarne, a rok wcześniej do Parlamentu Europejskiego i samorządowe

Kozielewicz zapewnił, że proponowane zmiany nie dotyczą kwestii natury politycznej na przykład ordynacji wyborczej. – To są decyzje polityków. PKW tu niczego nie podpowiada. Nam chodzi o kwestie natury technicznej organizacji wyborów – wyjaśnił.

Cisza przeradza się w fikcję

Sędziowie są zdania, że należy rozważyć zniesienie ciszy wyborczej. – Postęp technologiczny, rozwój nowych mediów, w tym portali społecznościowych powoduje, że obecnie cisza wyborcza staje się fikcją – ocenia komisja.

PKW stoi na stanowisku, że cisza wyborcza powinna obowiązywać jedynie w dniu głosowania w lokalu wyborczym, czyli wyłącznie wewnątrz budynku, w którym znajduje się ten lokal oraz w odległości na przykład 100 metrów od tego budynku. Obecnie obowiązuje ona w całym kraju i rozpoczyna się o północy w dniu poprzedzającym dzień głosowania, czyli w nocy z piątku na sobotę, gdy głosowanie odbywa się w niedzielę.

Kozielewicz: zbędna instytucja

Sam Kozielewicz jest przeciwnikiem ciszy wyborczej. – Uważam, że jest to instytucja zbędna w tym kształcie, w którym funkcjonuje – przekonywał. Przyznał jednak, że popiera utrzymanie ciszy sondażowej, czyli zakaz publikowania sondaży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami złamanie ciszy sondażowej grozi grzywną od 500 tys. zł do 1 mln zł.

– Można porozmawiać na temat sensowności ciszy wyborczej w dobie mediów społecznościowych – przyznał na antenie TVP Info prof. Andrzej Zybała, politolog ze Szkoły Głównej Handlowej.

źródło:
Zobacz więcej