Najważniejsze akcje Żołnierzy Wyklętych. Bitwy, zasadzki i odbicia więźniów

Najważniejsze akcje zbrojne Żołnierzy Wyklętych

Jeszcze do niedawna mówiło się o nich „zapomniani bohaterowie”, dzisiaj o ich losach jest coraz głośniej. Walczyli przeciwko władzy komunistycznej. Toczyli bitwy, przeprowadzali akcje w więzieniach, z których odbijali aresztowanych, czy też organizowali zasadzki na sowieckie samochody. „Żołnierze Wyklęci”, bo o nich mowa, dziś 1 marca mają swoje święto.

Żołnierzami Wyklętymi zwykło się nazywać żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, dla których walka nie zakończyła się na II wojnie światowej. Przez kolejne dekady prowadzili nierówną bitwę ze służbami władzy komunistycznej. Nazywano ich „zaplutymi karłami reakcji”, organizacje, do których należeli określano mianem „faszystowskich”. Niektórzy zapłacili najwyższą cenę, inni byli latami szykanowani. Chowani w anonimowych grobach mieli być na zawsze wymazani ze społecznej pamięci Polaków.

Tysiące konspiratorów

Na podstawie przeprowadzonych przez IPN badań można szacować, że liczba Żołnierzy Wyklętych wynosiła ok. 120–180 tys. Niemal połowa z nich pochodziła z AK, a następnie działała w ramach DSZ na Kraj i WiN. Około 30–40 tys. konspiratorów było związanych z podziemiem narodowym, głównie NZW. Mniej więcej tyle samo osób przeszło przez różne lokalne organizacje i grupy konspiracyjne oraz nieafiliowane oddziały zbrojne.

Liczby te obejmują członków organizacji oraz grup zbrojnych, pomijają zaś szeroki krąg osób zaangażowanych w pomoc, formalnie pozostających poza organizacją. Grupy zbrojne nie byłyby w stanie przetrwać bez zaufanych kontaktów (tzw. melin), bez oparcia w sieci informatorów uprzedzających o zagrożeniu, bez lekarzy, pielęgniarek i aptekarzy zapewniających pomoc rannym. Dopiero uwzględnienie owego zaplecza pokazuje, ilu ludzi podejmowało ryzyko związane z działaniem na rzecz podziemia.

Przeszło 10 tys. poległych

W 1945 r. w partyzantce przebywało 13-17 tys. osób, w 1946 r. 6600-8600, zaś po amnestii, w latach 1947-1950 przez oddziały przewinęło się do 1800 partyzantów. Po 1950 r. walkę z bronią w ręku kontynuowało jeszcze 250-400 osób, z tym że po 1953 r. poza kilkoma wyjątkami nie tworzyli oni już grup o charakterze partyzanckim. W sumie przez stałe oddziały leśne przewinęło się w całym omawianym okresie ponad 20 tys. partyzantów.

Do tej pory nie udało się zweryfikować funkcjonujących w historiografii PRL liczb osób zabitych w wyniku akcji podziemia. Według badaczy „walk o utrwalenie władzy ludowej” poległo blisko 12 tys. członków polskich formacji mundurowych (UB, KBW, MO, WP, ORMO), 1 tys. żołnierzy Armii Czerwonej i funkcjonariuszy NKWD oraz 10 tys. cywilów. Nie mniejsze trudności sprawiają próby oszacowania strat organizacji niepodległościowych. Maria Turlejska podaje liczbę 8668 konspiratorów poległych w walce i 79 tys. aresztowanych za pracę na rzecz podziemia. Wśród zabitych figurują także członkowie OUN i UPA, których w latach 1944-1947 poległo ponad tysiąc.

Oto kilka najważniejszych bitew i akcji stoczonych przez Żołnierzy Wyklętych:

21 sierpnia 1944. Bitwa o Surkonty

Partyzancki bój stoczony na Wileńszczyźnie o zachowanie polskości tego regionu. Określana mianem pierwszej regularnej bitwy AK i Armii Czerwonej (wojsk wewnętrznych NKWD). Trwała 5 godzin. Polacy zostali w niej zaskoczeni, ale długo stawiali opór. Zginęło w niej 36 ludzi, w tym dowódca mjr Maciej Kalenkiewicz „Kotwicz”. Wśród sowietów było kilkudziesięciu zabitych.

24 kwietnia 1945. Odbicie więźniów w Puławach

W tym dniu zgrupowanie dowodzone przez „Orlika” przeprowadziło jedną ze swych najbardziej brawurowych akcji na Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach. W areszcie wówczas przebywało około stu kilkudziesięciu więźniów, a ich odbicie było głównym celem akcji. Na akcję wyruszono spod Sachalina dwoma ciężarowymi „studebackerami”, zarekwirowanymi wcześniej czerwonoarmistom. Postanowiono upozować partyzantów na żołnierzy Armii Czerwonej wiozących aresztantów do puławskiego UB. W południe samochody zajechały pod bramę, a partyzanci przebrani za Sowietów zaczęli wyprowadzać upozorowanych więźniów. Rozpętała się walka, w której zginęło dwóch żołnierzy i było też kilku rannych, po stronie przeciwnika zginęło pięciu ubeków i dwóch milicjantów, pięciu było rannych. Uwolniono 107 więźniów.

6–8 maja 1945. Bitwa pod Kuryłówką koło Leżajska

Podczas tej bitwy oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) odparły trzy ataki NKWD po czym wycofały się ze wsi. Była to jedna z największych bitew ze względu na liczbę ludzi, która wzięła w niej udział, czyli ok. 350 osób. Bilans był korzystny dla Polaków. Poległo w niej według różnych danych od 57 do 70 enkwadzistów i niespełna 10 partyzantów. Wieś Kuryłówka w zemście została przez NKWD spacyfikowana.

W latach 1947-1950 przez oddziały przewinęło się do 1800 partyzantów (fot. TVP)

24 maja 1945. Bitwa w Lesie Stockim

To była kolejna duża bitwa stoczona przez antykomunistyczną partyzantkę. Po formalnym ustaniu walk w Europie, Zgrupowanie AK-DSZ pod rozkazami mjr Mariana Bernaciaka „Orlika” odpierało ataki połączonych sił NKWD, KBW, UB i MO. W operacji tej wzięło udział prawie 700 osób i sprzęt bojowy (kilka pojazdów pancernych). Miejscem walki był Las Stocki na Lubelszczyźnie, a dokładnie tereny pod Końskowolą. Polacy odnieśli zwycięstwo w tej walce. Poległo tylko 12 partyzantów, komuniści stracili ok. 40–72 ludzi.

31 maja 1945. Bitwa pod wsią Palonki

Odbyła się tu kolejna z największych partyzanckich bitew po zakończeniu wojny. Liczący ok. 120 tysięcy żołnierzy oddział partyzantów NSZ przemieszczał się do miejsca koncentracji przed planowanym rozbiciem więzienia UB w Pińczowie. W dniu 28 maja 1945 r. dotarł do Palonek. Następnego dnia rano został zaatakowany przez grupę operacyjną z Buska Zdroju. Atak został odparty. 31 maja grupa operacyjna MBP złożona z oddziału szturmowego PUBP w Busku Zdroju, kompanii szturmowej WUBP w Kielcach wspierana przez oddział Armii Czerwonej, zaatakowała oddział NSZ dowodzony przez por. Stanisława Sikorskiego „Jaremę”. W bitwie zginęło ok 10 partyzantów NSZ oraz ok 10 członków grupy operacyjnej, straty oddziału Armii Czerwonej nie są znane. Po bitwie strzałem w tył głowy zabity został ranny dowódca oddziału NSZ por. Stanisław Sikorski Jarema. Po walce oddział NSZ pomaszerował w kierunku Pińczowa, gdzie znalazł schronienie w kompleksie lasów na południe od wsi Chruścice.

18 sierpnia 1945. Bitwa w Miodusach Pokrzywnych

Była, obok bitwy zgrupowania mjr Mariana Bernaciaka „Orlika” w Lesie Stockim i bitwy pod Kuryłówką, jedną z trzech największych bitew oddziałów podziemia antykomunistycznego, stoczonych w powojennej Polsce. Uznawana za jedną z największych porażek NKWD na ziemiach polskich. Stoczył ją 1 szwadron 5 Brygady Wileńskiej, pod dowództwem por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta” i oddział ppor. Władysława Łukasiuka „Młota” z oddziałami NKWD, UB i LWP, pacyfikującymi tereny Podlasia. Walka zakończyła się całkowitym zniszczeniem grupy operacyjnej, siejącej do tej pory postrach wśród okolicznej ludności i śmiercią jej dowódcy. Bilans to 8 poległych partyzantów i ok. 50 Sowietów i polskich komunistów.

teraz odtwarzane
Nagranie zeznania mjr. Adama Lazarowicza

Noc z 4 na 5 sierpnia 1945. Akcja w więzieniu w Kielcach

Jedna z najbardziej brawurowych akcji dokonanych przez podziemie. Był to atak na ubeckie więzienie, w którym wzięło udział ok. 200 polskich żołnierzy pod komendą kpt. Antoniego Hedy-Szarego. Mieli oni odbić przetrzymywanych w katowni członków AK i NSZ. Świetne przygotowanie i rewelacyjnie przeprowadzona akcja sprawiły, że kilkaset osób ok. 354 wyszło na wolność. Dowódca szacował, że było to nawet 700 osób. Historycy uważają, że akcję tą należy uważać za sukces, także ze względu na to, że przeprowadzona została w dużym mieście.

15 czerwca 1946. Partyzancka zasadzka pod Zwoleniem

Żołnierze Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka” świetnie wykorzystali w tej akcji element zaskoczenia. Gdy ok. 30 samochodów sowieckich, jechało szosą, wpadło w partyzancką zasadzkę. Podczas strzelaniny Polacy całkowicie opanowali sytuację. Pojazdy zostały zniszczone i zarekwirowane. Po tej akcji grupa „Zagończyka” pojechała do miasta i rozbiła miejscowy posterunek MO, potem w drodze na Kozienice, natknęli się na wrogie posiłki. Sowieci w zemście za akcję podziemia spalili część Zwolenia i kilka okolicznych wsi.

teraz odtwarzane
Dramatyczne wspomnienia Żołnierzy Wyklętych

8 maja 1946. Akcja w więzieniu w Zamościu

Wieczorem tego dnia Roman Szczur pseudonim „Urszula” przeprowadził swoją najgłośniejszą akcję zbrojną. Na czele 12 żołnierzy WiN rozbił więzienie w Zamościu uwalniając 301, a według niektórych źródeł 346 więźniów, w tym czterech swoich podkomendnych skazanych na karę śmierci. Podczas akcji zginęło czterech strażników więziennych. „Po zakończeniu walki ustawionych w czwórki więźniów wyprowadzono w kierunku północno-zachodnim. Po przejściu jakiegoś kilometra kolumna rozsypała się, a uwolnieni więźniowie uciekli do pobliskich lasów” czytamy we wspomnieniach. W odwecie za rozbicie zamojskiego więzienia 15 maja 1946 r. funkcjonariusze lubelskiego UB aresztowali matkę „Urszuli”, siostrę Emilię i Antoniego Smyla, męża młodszej siostry Karoliny (przez trzy miesiące byli więzieni w Lublinie). Jego dom znalazł się pod stałą obserwacją wywiadowców z WUBP.

16 lutego 1946. Bitwa we wsi Gajrowskie koło Wydmin

Licząca ok. 160 żołnierzy 3. Brygada Wileńska NZW została zaatakowana przez półtora tysięczny oddział NKWD, KBW, UB, LWP. Była to największa bitwa Żołnierzy Wyklętych na Mazurach. W kilka dni po bitwie ciała dziewięciu z poległych odnaleźli i pochowali w zamarzniętej ziemi mieszkańcy wsi - Stefania Gazda i jej brat Stanisław Augustynowicz oraz Mazur o nazwisku Klimek. Przez wiele lat miejscowi nosili tam kwiaty i stawiali znicze. W 1994 r. wzniesiono w tym miejscu pomnik, ufundowany przez środowisko kombatantów podziemia narodowego.

Poniżej przedstawiamy mapy aktywności polskiego podziemia niepodległościowego (Źródło: IPN):

źródło: