CBA przeszukało dom Andrzeja B. Były minister sportu usłyszał zarzuty

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli w poniedziałek rano do domu byłego ministra sportu Andrzeja B. pod Łodzią. Polityk PO nie został zatrzymany. W poniedziałek stawił się w prokuraturze. Usłyszał zarzuty wystawienia nieprawdziwego oświadczenia majątkowego oraz uchylania się od podatku.

Sutenerstwo i korupcja w CBŚP? Prokuratura stawia zarzuty po zatrzymaniach wysokich rangą funkcjonariuszy

Krakowska prokuratura okręgowa potwierdziła zatrzymanie pięciu osób w związku w sutenerstwem i korupcją w rzeszowskim oddziale CBŚP. Wśród...

zobacz więcej

Jak podało CBA, w trakcie kontroli ustalono, że oświadczenia majątkowe złożone przez Andrzeja B. mogą być nieprawdziwe. Łódzka Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego wszczęła własne dochodzenie w sprawie oświadczeń za lata 2010-14 złożonych przez ministra.

„Zbierając dowody, analizując kompleksowo sprawę, łódzcy agenci CBA ustalili, że Andrzej B. składając oświadczenia majątkowe zaniżał swoje dochody nawet o ponad 85 tys. zł oraz nie ujawniał posiadania wspólnego majątku – samochodu” – podało Biuro.

Szukali dowodów

Agenci CBA przeszukiwali dom B. pod Łodzią i przesłuchiwali świadków. Poszukiwali między innymi wartościowych przedmiotów, które mogą być dowodem w sprawie.

„Szukamy dodatkowych dowodów, dokumentów m.in. wskazujących na posiadanie pieniędzy lub papierów wartościowych, ewentualnych rachunków dotyczących wydatków na cenną biżuterię, wakacje, opłaty za remonty mieszkań rodziny, ubezpieczenia samochodu z wysokiego segmentu, zakupy drogiego wyposażenia. Agenci CBA wykonują kopie dysków i nośników” – informuje CBA.

W poniedziałek późnym popołudniem były minister stawił się w warszawskiej prokuraturze. – Usłyszał pięć zarzutów dotyczących złożenia od kwietnia 2011 roku do kwietnia 2013 roku pięciu poselskich oświadczeń majątkowych, w których zatajono fakt posiadania samochodu marki Peugeot o wartości powyżej 10 tys. zł oraz zaniżono posiadane zasoby pieniężne o kwoty od 16 tys. do 85 tys. zł – oświadczył rzecznik warszawskiej okręgówki Przemysław Nowak.

Nowak wskazał, że szósty zarzut dotyczy podania nieprawdy w listopadzie 2013 roku w ministerialnym oświadczeniu majątkowym poprzez zaniżenie posiadanych zasobów pieniężnych o kwotę 31 tys. zł.

Kara – nawet 5 lat więzienia

B. odpowie także za uchylanie się od stycznia 2012 roku do kwietnia 2013 roku od opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, nieujawnienia właściwemu urzędowi skarbowemu źródeł przychodów i uzyskiwanych środków finansowych. Prok. Nowak wyjaśnił, że naraziło to Skarb Państwa na uszczuplenie podatkowe w kwocie 10,2 tys. zł.

Byłemu szefowi resortu sportu grozi do 5 lat więzienia. Nie przyznał się do popełnienia przedstawionych mu zarzutów i odmówił złożenia wyjaśnień. – Wobec podejrzanego prokurator nie stosował środków zapobiegawczych - podkreślił Nowak.
teraz odtwarzane
Funkcjonariusze CBA w domu byłego ministra sportu

Sprawa ciągnie się od dawna

Już rok temu pojawiła się informacja, że CBA prześwietla oświadczenia majątkowe Andrzeja B. Radio RMF FM informowało wtedy, że wątpliwości CBA wzbudziły zakupy ministra, w tym samochód terenowy, na który – jak wskazywały cztery oświadczenia majątkowe – nie było go stać.

Co więcej, szef resortu sportu miał odmówić złożenia wyjaśnienia w tej sprawie, dlatego Biuro o zgodę na analizę jego konta poprosiło sąd, który wydał na to zgodę.

Były minister

Andrzej B. był ministrem sportu od listopada 2013 roku, gdy zastąpił Joannę Muchę. Do dymisji podał się w czerwcu ubiegłego roku. Przez trzy kadencje (2005-2015) był posłem PO. Ze startu w ostatnich wyborach zrezygnował.

Wcześniej zrezygnował też z funkcji sekretarza generalnego PO. Tłumaczył wówczas dziennikarzom, że wypełnił powierzoną mu misję, ale nieoficjalnie wiadomo, że był obciążeniem dla partii w związku z postępowaniem, które w sprawie jego oświadczenia majątkowego prowadzi CBA. W poniedziałek wieczorem zawiesił członkostwo w partii

źródło:
Zobacz więcej