Sasin: w Gdańsku bronią Wałęsy przed historią? Szejnfeld: wrogowie chcą go wymazać gumką z encyklopedii

– Są ludzie, do których żadne fakty nie docierają. Ci ludzie demonstrują dzisiaj w Gdańsku i twierdzą, że bronią Lecha Wałęsy. Przed czym? Przed historią? – skomentował Jacek Sasin w programie „Dziś wieczorem”. – Od kilkudziesięciu lat wrogowie Lecha Wałęsy robią wszystko, żeby go zniszczyć i wymazać gumką z encyklopedii Polski, Europy i świata – stwierdził Adam Szejnfeld (PO).

Wałęsa do dziennikarzy w Gdańsku: myślałem, że przyślą mi papiery chociaż grzecznościowo. Wszystko jest sfałszowane

– Jak patrzę na te papierki, to nieźle to zrobili – przyznał były prezydent Lech Wałęsa podczas pierwszego spotkania z dziennikarzami po powrocie...

zobacz więcej

– Lech Wałęsa przede wszystkim niszczy siebie i swój dorobek. Przez tyle lat nie jest gotów przyznać się do swojej przeszłości, tego co robił w latach 70., a o czym świadczą dokumenty, ujawnione przez Instytut Pamięci Narodowej, które trafiły tam z szafy generała Czesława Kiszczaka – mówił Jacek Sasin. Gość TVP Info stwierdził, że próba „wmontowania” sprawy Wałęsy w konflikt polityczny, rywalizację pomiędzy PO i PiS, „jest żenująca”.

– To, co robią politycy opozycji próbując przekonywać Polaków, że pani Kiszczakowa to agentka PiS, która w tym akurat określonym momencie przyniosła dokumenty do IPN, jest czymś, co daleko rozmija się ze zdrowym rozsądkiem – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

„Wierzę Lechowi”

– Nie wiem, na jakiej podstawie pan poseł Sasin twierdzi, że odnalezione dokumenty świadczą przeciwko Lechowi Wałęsie. Nikt nie poddał ich analizie – powiedział Szejnfeld, zwracając uwagę na brak raportu grafologów w tej sprawie. Poseł PO mówił, że przeżył szykany UB i SB w latach osiemdziesiątych.

– Siedziałem też w więzieniu. Wiem, do czego ci ludzie byli wtedy zdolni. Ale na pewno nie było to tym samym, co mogli zrobić w latach 70. Przypomnę, że wtedy państwa podziemnego i opozycji nie było. Wówczas pojedynczy człowiek nie miał na kogo liczyć. Wtedy ludzie wychodzili z domu i nigdy nie wracali. Gdyby nawet złamany młody człowiek w obliczu mordowania innych Polaków, chcąc ratować swoją żonę i małe dziecko, podpisał coś dla niepoznaki, to i tak w latach 80. poprowadził Polskę i cały naród do tego, że dziś jego przeciwnicy mogą wylewać na niego kubły z pomyjami. Mamy demokrację – mówił Szejnfeld.

Jak dodał, „wierzy Lechowi, że niczego nie podpisywał”.

KOD demonstrował w Gdańsku w obronie Wałęsy. Krzywonos: był naszym przywódcą, tego nikt nie zmieni

Pamiętajcie o tym, że tę wolność wygraliśmy. Lech Wałęsa był naszym przywódcą. Tego nikt nie zmieni – mówiła Henryka Krzywonos na wiecu w Gdańsku w...

zobacz więcej

„Do demonstrujących nie docierają fakty”

– Są ludzie, do których żadne fakty nie docierają. Ci ludzie demonstrują dzisiaj w Gdańsku i twierdzą, że bronią Lecha Wałęsy. Przed czym? Przed historią? – skomentował Jacek Sasin.

– To co działo się dzisiaj na tym, pożal się Boże, wiecu, gdzie padały słowa świadczące o tych, którzy je wypowiadali. Mówienie o jakichś kurduplach, zagrażających polskiej wolności, którzy chcą dokonać zamachu na Lecha Wałęsę. Trudno się odnosić do takiego stylu – powiedział polityk PiS. Jak dodał, jeśli ktoś wymaga szacunku wobec Wałęsy, powinien okazywać go również innym.

Sasin nawiązał do wypowiedzi opozycjonistki z czasów PRL Henryki Krzywonos (PO). Podczas jej przemówienia padły okrzyki: „precz z kurduplem”.

„KOD powstał nie w celu obrony dobrego imienia”

– Nie znam tej wypowiedzi. Nie chcę się do niej odnosić. Nawet jeśli to wierny cytat, to nie wiem do kogo był odnoszony – odpowiedział Szejnfeld.

– Komitet Obrony Demokracji powstał nie w celu obrony dobrego imienia Lecha Wałęsy, aczkolwiek bardzo się cieszę, że i tym się zajął. KOD powstał dlatego, że od kiedy wygraliście wybory, niszczycie demokrację w Polsce – zarzucał Szejnfeld posłom partii rządzącej.

– Od kilkudziesięciu lat wrogowie Lecha Wałęsy robią wszystko, żeby go zniszczyć i wymazać gumką z encyklopedii Polski, Europy i świata – stwierdził Adam Szejnfeld.

źródło:
Zobacz więcej