Marsz „My, naród” w Warszawie. KOD zbierał podpisy pod projektem ustawy o TK

W sobotę ulicami Warszawy przeszła manifestacja pod hasłem „My, naród”, zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji. Uczestnicy marszu spotkali się po południu przed Stadionem Narodowym, gdzie został odczytany list od Lecha Wałęsy, i przeszli na plac Piłsudskiego. Zbierali też podpisy pod projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Według stołecznego ratusza na manifestacji było 80 tys. ludzi. Policja mówi o 15 tys. uczestników.

„W obronie Twojej wolności”. Marsze KOD przeciw inwigilacji przeszły w kraju i za granicą

Manifestacje pod hasłem „W obronie Twojej wolności” pod szyldem Komitetu Obrony Demokracji zebrały się dziś w całym kraju, a także za granicą. „Nie...

zobacz więcej

O liczbie demonstrantów informował na Twitterze wiceprezydent miasta Jarosław Jóźwiak. Według niego w manifestacji udział wzięło w sumie 80 tys. ludzi, choć w momencie wyruszania pochodu spod Stadionu Narodowego miało ich być 17 tys. Z kolei dane policyjne mówią, że marsz KOD zgromadził łącznie 15 tys. osób.

Poparcie dla Wałęsy

Hasło „My, Naród” nawiązuje do przemówienia, jakie Lech Wałęsa wygłosił przed amerykańskim Kongresem w 1989 roku. Marsz miał być wyrazem poparcia dla b. prezydenta.

Lider KOD Mateusz Kijowski na początku demonstracji odczytał list od Wałęsy.

„Pamiętałem papiery podsuwane mi przez SB, które podpisałem, wierząc, że nowa władza, wstrząśnięta grudniową tragedią, zmieni swój stosunek do robotników. Nigdy nie zgodziłem się na współpracę, nigdy nikogo nie skrzywdziłem, lecz to doświadczenie nauczyło mnie, że tylko wspólne działanie daje szansę na sukces. Ale nie tylko. Daje też poczucie bezpieczeństwa. Przestajesz być sam” – napisał b. prezydent i b. lider „Solidarności”.

Wśród uczestników manifestacji były zbierane podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Zdaniem niektórych demonstrantów dowodem na zagrożenie demokracji jest między innymi ujawnienie dokumentów, które wskazują, że Lech Wałęsa współpracował z tajnymi służbami PRL. Wielu uczestników marszu włożyło maski z podobizną byłego prezydenta. Niektórzy przyczepili do ubrań naklejki z napisem „Jestem Bolkiem”.

W marszu wzięli udział liderzy ugrupowań opozycyjnych, między innymi Grzegorz Schetyna (PO) i Ryszard Petru (Nowoczesna). Grzegorz Schetyna powiedział, że wraz z innymi przyszedł na marsz, by bronić dobrego imienia Lecha Wałęsy. Z kolei Ryszard Petru mówił, że na prezydenta Andrzeja Dudę oraz na prezesa PiS trzeba wywierać społeczną presję.

Uczestnicy manifestacji przeszli Aleją Zieleniecką do Mostu Poniatowskiego, na lewy brzeg Wisły. Potem ulicami Marszałkowską i Królewską dotarli na pl. Piłsudskiego.

Podpisy pod projektem

W trakcie marszu zbierano podpisy pod projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. KOD musi zebrać minimum sto tysięcy podpisów. „Pokażmy, że tyle zbierzemy w jeden dzień, chociaż na zbieranie podpisów mamy trzy miesiące” – napisał komitet w swojej odezwie.

Projekt KOD przewiduje, że liczba członków niezbędna do prowadzenia obrad ma wynosić 10 sędziów. Kandydatów będzie mógł zgłaszać Sejm, prezydent, Krajowa Rada Sądownictwa oraz Zgromadzenia Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Do zatwierdzenia wyboru sędziów w Sejmie konieczna będzie większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

W sytuacji, w której sędziemu Trybunału skończy się kadencja, ale nie zostanie jeszcze wybrany jego następca, sędzia będzie mógł dalej pełnić swoją funkcję do momentu, aż wybrany zostanie nowy członek Trybunału.

Od lewej: lider Nowoczesnej Ryszard Petru, Barbara Nowacka ze stowarzyszenia Inicjatywa Polska Barbara Nowacka i przewodniczący PO Grzegorz Schetyna (fot. PAP/Marcin Obara)

źródło:
Zobacz więcej