Abp Głódź: chciałbym, aby Wałęsa przeprosił. Wałęsa: nie znam żadnej krzywdy wyrządzonej

„Abp Głódź mówi, że wyrządziłem jakieś krzywdy; aż się prosi, by zmierzyć, kto więcej?” – napisał na swoim mikroblogu Lech Wałęsa. Odniósł się do wywiadu, w którym metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź zasugerował, by Wałęsa, jeśli „czuje potrzebę serca i duszy, przeprosił tych, których skrzywdził”.

ZOBACZ DRUGĄ CZĘŚĆ DOKUMENTÓW Z SZAFY GEN. KISZCZAKA

IPN udostępnił drugą partię materiałów z domu Marii Kiszczak

Listy, wspomnienia, notatki i zdjęcia – to drugi pakiet materiałów zabezpieczonych przez IPN w domu Marii Kiszczak. Dokumenty dotyczą głównie...

zobacz więcej

W poniedziałek IPN udostępnił dokumenty dotyczące agenta SB „Bolka”, zabezpieczone w domu Czesława Kiszczaka. Jest wśród nich odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa „Bolek”, a także doniesienia „Bolka” i notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim.

Wałęsa: proszę o konkrety

Lech Wałęsa na swoim mikroblogu codziennie odnosi się do sprawy teczek TW „Bolek” i komentuje bieżące doniesienia. Oto kolejne jego oświadczenie zamieszczone na mikroblogu na portalu Wykop (pisownia oryginalna):

„Abp Głódź mówi że wyrządziłem jakieś krzywdy ,aż się prosi by zmierzyć, kto więcej ? .....Oświadczam że nie znam żadnej krzywdy wyrządzonej. Proszę o konkrety gdzie co komu kiedy ? To co opowiadają Jagielski Szyler Lenarciak to bezczelne kłamstwa. To wytworzyła SB by brać na moje konto pieniądze. Ja musiałem spotkać się w pracy na polecenie kierownika i nie z SB a z kontrwywiadem i było tego może 5 razy do 1976 r .Potem zapowiedziałem kierownikowi by mnie nie odrywano w pracy do tych panów a jeśli mnie zawoła to jak zobaczę kto i tak wyjdę bez słowa..Potem było kilka wezwań formalnych do komendy i tu musiałem stawić się na wezwanie ale tego taż było około 5 razy dp 1976 r.W żadnym tych spotkań nie padło z mojej strony żadne nazwisko, ani jakikolwiek donos. Proszę mi wierzyć. To jest do udowodnienia na tych upublicznionych przez IPN ostatnio dokumentach”.

@lechwalesa: Abp Głódź mówi że wyrządziłem jakieś ...

Prezydent Duda o Lechu Wałęsie: życie stwarza szanse, on ich nie wykorzystał

– Lech Wałęsa jest postacią barwną, ale też kontrowersyjną. Dla mnie, prezydenta, Wałęsa to człowiek, który był symbolem „Solidarności”, który...

zobacz więcej

Jagielski: bohater nie donosi

– Bohater nie donosi i nie bierze pieniędzy, a on donosił świadomie po to, aby zarabiać na nas. To jest przykre i tego mu nigdy nie wybaczę – mówił kilka dni temu na antenie TVP Info Henryk Jagielski, jeden ze współorganizatorów strajku w Stoczni Gdańskiej, w 1980 roku.

„Należy tę sprawę zamknąć publicznie”

– Chciałbym, aby w Roku Miłosierdzia prezydent Wałęsa przeprosił tych, których skrzywdził, a jednocześnie wybaczył to wszystko, co teraz na niego spływa - powiedział abp Sławoj Leszek Głodź, proszony przez KAI o refleksję w związku z dyskusją na temat współpracy Wałęsy z SB. – Należy tę sprawę zamknąć publicznie, wobec ludzi i Pana Boga oraz by ją polecić Miłosierdziu Bożemu. Inaczej pozostanie krwawiąca rana – dodał.

– Rok Miłosierdzia daje wspaniałą okazję, by zamknąć ten kazus. Przecież Bóg swoim miłosierdziem ogarnia ludzi i ich słabości: uległość grzechowi bądź wyrządzone krzywdy – powiedział metropolita.

W poniedziałek IPN udostępnił pierwszą partię dokumentów dotyczących TW "Bolka", znalezionych w domu szefa MSW z lat 80. gen. Czesława Kiszczaka (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Szef IPN o „teczkach Kiszczaka”: niewielka część z drugiego pakietu zostanie zwrócona rodzinie

– To nie jest zwarty zasób. Mamy tam dokumenty z roku 90 dotyczące pierwszych protestów przeciwko rządowi Tadeusza Mazowieckiego, rękopisy książek...

zobacz więcej

– Widziałbym więc, aby pan prezydent Wałęsa, jeśli czuje potrzebę serca i duszy, przeprosił tych, których skrzywdził, bądź nie powiedział pełnej prawdy, a jednocześnie wybaczył to wszystko, co teraz na niego spływa. A przede wszystkim aby zaufał Bożemu Miłosierdziu za pośrednictwem św. Jana Pawła II, który darzył go zaufaniem i miłością. A byliśmy tego świadkami - wyjaśnia metropolita gdański, którego Lech Wałęsa jest diecezjaninem.

Henryk Jagielski o Wałęsie: bohater nie donosiłby na własnych kolegów

– Pani Kiszczakowa powiedziała, że Lech Wałęsa jest bohaterem. Przede wszystkim bohater nie donosiłby na własnych kolegów, z którymi organizował...

zobacz więcej

„Różne rzeczy Wałęsa wygadywał”

Abp Głódź mówił, że są środowiska, które do dziś są obolałe z powodu krzywd, jakich doznały od Wałęsy. Wyjaśnia, że gdyby nosił w sobie nutę żalu do niego, to mógłby do niektórych tych grup dołączyć. – Przecież różne rzeczy Wałęsą wygadywał przed moim przyjściem do Gdańska – dodał.

– Ale później w obecności świadków, na plebanii Kościoła Mariackiego przeprosił mnie. A miało to miejsce na spotkaniu z okazji 25. rocznicy przyznania mu Nagrody Nobla – powiedział arcybiskup. Metropolita wyjaśnił, że „Wałęsa powiedział wtedy: bardzo przepraszam, gdyż do księdza arcybiskupa oddałem niepotrzebnie parę strzałów. I podaliśmy sobie ręce. A świadkami tej sceny był ksiądz prymas i abp Tadeusz Gocłowski. A obecny tam Maciej Płażyński skonstatował: jak znam Wałęsę, to po raz pierwszy on kogoś przeprosił. Od tego czasu uważam sprawę za zamkniętą. Do dziś z Wałęsą jesteśmy w poprawnych relacjach”.

„Im szybciej tę kartę zamkniemy, tym lepiej”

– Rok Miłosierdzia daje naprawdę dobrą okazję, żeby tę sprawę zamknąć publicznie, wobec ludzi i Pana Boga oraz by ją polecić Miłosierdziu Bożemu. Inaczej pozostanie krwawiąca rana. A ona nie jest potrzebna dzisiaj ani Wałęsie, ani naszemu narodowi - zarówno w wymiarze społecznym, politycznym, krajowym jak i międzynarodowym. Im szybciej tę kartę zamkniemy, tym lepiej. A im szerzej otworzymy archiwa dla historyków, to też tym lepiej. Niech historycy rzecz badają – powiedział abp Głódź.

źródło:
Zobacz więcej