RAPORT

Kampania 2020

Berlin: Polska nie ma podstaw do domagania się reparacji wojennych. Wg „Spiegla” to odpowiedź na „groźby” szefa PiS

Reparacje miały być wypłacone za zniszczenia w czasie wojny (fot. Wikipedia.CC)

„Przyłączając się do sowieckiej rezygnacji z reparacji, Polska także zrezygnowała 24 sierpnia 1953 roku z dalszych reparacji od całych Niemiec” – czytamy w liście szefa MSZ Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera do Bundestagu. W piątek fragmenty dokumentu publikuje tygodnik „Der Spiegel”.

Kwestia reparacji jest „prawnie i polityczna zamknięta” – cytuje „Spiegel” fragment pisma Steinmeiera do wiceprzewodniczącego Bundestagu Johannesa Singhammera.

Jak wyjaśnia redakcja, pismo do Bundestagu jest reakcją Steinmeiera na – jak napisano – „groźby” wysuwane przez szefa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego. „Der Spiegel” przypomina stanowisko Kaczyńskiego z końca 2015 roku o nieuregulowanych rachunkach z Niemcami.

Merkel o reparacjach wojennych dla Grecji: ten problem został ostatecznie załatwiony

zobacz więcej

„Te sprawy nie zostały nigdy załatwione”

Prezes PiS w wywiadzie dla TV Republika 11 grudnia 2015 r. powiedział: – Ja mogę powiedzieć tylko jedno – ten rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny i powtarzam, w ciągu tych 70 już lat, które minęły od końca wojny, te sprawy nie zostały nigdy załatwione i w sensie prawnym są aktualne, bo jak wiemy, to zostało niedawno przez pana Kostrzewę-Zorbasa odkryte, ta nasza rezygnacja z odszkodowań nigdy nie została zarejestrowana przez odpowiedni organ rejestracji ONZ, czyli w sensie prawnym tego w ogóle nie ma. Droga jest otwarta i w Niemczech też się powinno o tym pamiętać.

„Puste groźby”

„Zaniechana rejestracja nie oznacza, że traktat jest nieważny” – napisał Steinmeier w liście do wiceszefa Bundestagu. Jak dodał, rezygnacja z reparacji była wielokrotnie potwierdzana przez przedstawicieli Polski.

„Der Spiegel” materiał o stanowisku Berlina w sprawie polskich roszczeń zatytułował „Puste groźby”. Ukaże się w najnowszym wydaniu tygodnika dostępnym w kioskach w sobotę. W piątek wieczorem redakcja zamieściła go w wydaniu internetowym magazynu.

źródło:

Zobacz więcej