Redaktor naczelny „Faktów i Mitów” aresztowany na trzy miesiące. Podżegał do zabójstwa?

Roman K. trafił do aresztu (fot. Wikipedia/Zboralski)

Decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla redaktora naczelnego tygodnika „Fakty i Mity” – Romana K. podjął Sąd Rejonowy w Łodzi, na wniosek łódzkiej prokuratury apelacyjnej – poinformowała Grażyna Jeżewska z biura prasowego sądu okręgowego w Łodzi.

Zabójca ks. Popiełuszki publicystą „Faktów i Mitów”

zobacz więcej

Decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla redaktora naczelnego tygodnika „Fakty i Mity” – Romana K. podjął Sąd Rejonowy w Łodzi, na wniosek łódzkiej prokuratury apelacyjnej – poinformowała Grażyna Jeżewska z biura prasowego sądu okręgowego w Łodzi. – We wniosku o areszt Prokuratura Apelacyjna w Łodzi przedstawiła redaktorowi naczelnemu antyklerykalnego pisma siedem zarzutów, w tym o podżeganie do zabójstwa – powiedziała Jeżewska.

Żona w tle

Zastępca Prokuratora Apelacyjnego w Łodzi Marek Kujawski w przesłanym w środę do PAP komunikacie wyjaśnił, że podejrzanemu zarzucono wielokrotne nakłanianie, w kraju i za granicą, dwóch osób do zabójstwa jego żony.

– Ustalono, że Roman K. w zamian za dokonanie tych czynów oferował osobom podżeganym znaczną kwotę pieniędzy, a nadto wskazywał im oczekiwany przez niego sposób popełnienia zabójstwa mający na celu upozorowanie śmierci z przyczyn naturalnych lub w następstwie nieszczęśliwego wypadku. Ponadto podejrzanemu przedstawiono zarzut nielegalnego posiadania broni palnej w postaci pistoletu P 83 i amunicji – zaznaczył prokurator.

Dodał, że K. jest podejrzany także o działania na szkodę interesów majątkowych spółki i przywłaszczenia pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 900 tys. zł, wyłudzenie na szkodę dwóch zakładów ubezpieczeń pieniędzy w związku z upozorowaniem kradzieży dwóch samochodów.

Trzy miesiące aresztu

– Wobec grożącej podejrzanemu surowej kary oraz obawie o matactwo sąd przychylił się do wniosku prokuratury i Roman K. został przewieziony do aresztu śledczego w Łodzi. Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, to jest do 15 maja – powiedziała Jeżewska.

48-letni K. został zatrzymany w poniedziałek w redakcji antyklerykalnego pisma, którego jest redaktorem naczelnym. Dziennikarz był również posłem na Sejm VII kadencji. Do parlamentu dostał się w 2011 roku z 1. miejsca listy komitetu wyborczego Ruch Palikota w okręgu wyborczym w Łodzi.

Od sutanny do redakcji

W 1993 r. przyjął święcenia kapłańskie i był wikariuszem w kilku parafiach w woj. łódzkim. Sutannę zrzucił po trzech latach, a w 1997 roku wydał poczytne wspomnienia. Wtedy też założył „Fakty i Mity”, antyklerykalny tygodnik. Ostatecznie został wydalony ze stanu kapłańskiego w 2015 r.

Jak poinformowała prokuratura, poniedziałkowe przeszukanie w redakcji „Faktów i Mitów” przeprowadzono w celu „zabezpieczenia dokumentacji finansowej tego podmiotu i innych dowodów mających znaczenie dla prowadzonego śledztwa, bezpośrednio związanych z przestępstwami zarzucanymi podejrzanemu” oraz podkreśliła, że postępowanie nie dotyczy działalności dziennikarskiej i nie ma związku z działalnością redakcji gazety.

W tekście zamieszczonym na stronie internetowej tygodnika można przeczytać m.in., że w poniedziałek na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi do redakcji weszło kilkunastu agentów Centralnego Biura Śledczego Policji, którzy dokonali zatrzymania redaktora naczelnego i wydawcy „Faktów i Mitów”.

Kopie dysków wyniesione?

– Przez 11 godzin agenci CBŚP zabierali również i wynosili z naszego budynku kopie dysków redakcyjnych i księgowych oraz m.in. część dokumentów księgowych w wersji papierowej. Przesłuchano także czterech pracowników redakcji – napisano na stronie internetowej tygodnika.

źródło:

Zobacz więcej