RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

W „Bez retuszu” o szansach młodych. „W Polsce nie ma albo za co żyć, albo kiedy żyć”

– To paradoks, że po wejściu do Unii Europejskiej młodzi Polacy zostali skazani na los takich niskopłatnych parobków Europy – powiedział w programie „Bez retuszu” w TVP Info Marian Kowalski, lider ruchów narodowych. – My starsi wypełniliśmy szczelnie rzeczywistość. Faktem jest, że jest „korek w d...” po prostu. Nie ma przestrzeni dla młodych ludzi – dodał inny publicysta Maciej Nowak, dyrektor Teatru Polskiego w Poznaniu. Goście Marka Czyża dyskutowali o szansach młodych Polaków we współczesnym świecie.

„Woronicza 17” w TVP Info: program 500+ da impuls demograficzny czy jest pełen dziur?

– W tej chwili tradycyjna polska rodzina to jest dwa plus jeden, a my chcemy sprawić, by było to dwa plus dwa. „Rodzina 500 plus” to program...

zobacz więcej

Marian Kowalski przekonywał, że wykształcenie w naszym kraju niewiele znaczy. – Młody Polak po studiach należy do grupy, która z wykształceniem może wykonywać proste prace fizyczne w Polsce, albo proste prace za granicą, ale tam za prawdziwe pieniądze – dowodził, tłumacząc, czemu młodzi wyjeżdżają za pracą do innych krajów.

Jak żyć?

– W Polsce nie ma albo za co żyć, albo kiedy żyć – dodał. W tej drugiej grupie są według niego np. lekarze, którzy pracują ponad miarę.

Według prof. Janusza Czapińskiego za taki stan rzeczy winni jesteśmy my wszyscy. – Przez 26 lat nie byliśmy w stanie przesterować gospodarki. Jesteśmy półkolonią, bo wynajmujemy się do roboty dla innych – wskazał. – Kogo? Tych co wymyślili telewizory, pralki, telewizory. Oni najęli nas do roboty, bo nie umieliśmy uruchomić własnej ścieżki w gospodarce, zabrakło innowacyjności – dodał.

teraz odtwarzane
Prof. Czapiński: jesteśmy półkolonią

Senackie komisje za przyjęciem bez poprawek ustawy dotyczącej programu Rodzina 500+

Senackie komisje opowiedziały się za przyjęciem bez poprawek ustawy wprowadzającej program Rodzina 500+. Podczas posiedzenia komisji swoje...

zobacz więcej

Prof. Czapiński podkreślił, że wszystko to bierze się z tego, co jest w naszych głowach. – W mentalności Polaków nie ma spełnionych warunków, żeby gospodarkę odpowiednio przestawić, nie mamy do siebie zaufania – wyliczał. I razem z pozostałymi gośćmi zastanawiał się, kim w ogóle jest młody człowiek i kiedy przestaje być młodym.

Młody, czyli jaki?

– Kiedy wiek „młody” się kończy? Przyjmuje się, że to jest 24. rok życia, czyli koniec studiów. To jest wejście w dorosłość, ludzie wchodzą na rynek pracy, zaczynają samodzielny byt – wskazywał.

Nie zgodziła się z nim Agnieszka Wiśniewska, publicystka „Krytyki Politycznej”. – To ciekawe, że młody wiek kończy się na 24. roku życia. To na jaką samodzielność może liczyć 25-latek? Na to, że pójdzie do pracy i będzie mógł mieszkać samodzielnie? Jak? Ma kredyt wziąć? – pytała. – Czy w Polsce myślimy, że to kraj dla mieszkańców, czy każdy powinien sobie radzić sam, bo to Dziki Zachód? – dodała.

I dowodziła, że nie tylko młodym żyje się gorzej, bo zwyczajnie świat się zmienia. – Ludzie żyją dłużej, warunki życia się zmieniły, jest dużo mniejsze bezpieczeństwo życiowe, nie ma się już jednej pracy przez całe życie – mówiła.

teraz odtwarzane
Pereira: warto zadbać o tych, którzy zostali

„Naprawdę bogaci ludzie na pewno nie sięgną po 500 zł na dziecko”

– U nas w partii też toczyła się debata, w jaki sposób sformułować ten program. Mogę się przyznać, że w czasie kampanii wyborczej zastanawialiśmy...

zobacz więcej

Goście Marka Czyża zwrócili uwagę również na zarobki młodych ludzi. Ci mają według badań zarabiać 2,6 tys. na swoje gospodarstwo domowe. – Ale to jest średnia – przypominał publicysta 1. Programu Polskiego Radia Samuel Pereira. – Tę średnią podciągają duże miasta. Ale w małych miastach, w tzw. Polsce „B”, „Polsce moherowej” zarobki są dużo mniejsze. To jest realny problem – dodał.

Dziennikarz wskazywał, że ci ludzie z prowincji nie chcą wyjeżdżać, wolą mieszkać w swojej ojczyźnie i trzeba to docenić. – Oni zarabiając mniej chcą jednak zostać w swoim kraju. Warto o tych ludzi zadbać i pamiętać, że oni chcą tu być – mówił. Według niego rządowy projekt 500 plus może sprawić, że ludzie chętniej zostaną w kraju i będą chętniej do niego wracać.

teraz odtwarzane
Nowak: nie ustępujemy miejsca młodszym

Warto o tych ludzi zadbać i pamiętać, że oni chcą tu być

O pomoc dla młodych zaapelował natomiast publicysta Maciej Nowak. – Dziś powinniśmy rozmawiać, jak tym młodym ludziom pomóc, nie sprzeczać się, kto jest winny ich sytuacji. Jest w końcu konkretna grupa, której trzeba pomoc – wskazywał. I opisał sytuację w jego budynku, gdzie w tej samej klatce schodowej mieszka młody chłopak. – Spotkaliśmy się i on mówi, że się cieszy, że zima jest lekka, bo on nie ma zimowych butów – opowiadał. – To są historie, które ja znam z lekcji języka polskiego, z opowiadań Elizy Orzeszkowej. A tu, w środku Warszawy, w nie najgorszej dzielnicy, jest coś takiego – dodał.

Najsłabsza grupa?

Taka sytuacja nie zdziwiła Bartłomieja Radziejewskiego, politologa z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. – Młodzi są w Polsce we względnie słabej sytuacji na tle innych grup społecznych. Są biedniejsi, trudniej im o pracę, mają trudniejsze warunki pracy, współczynnik umów śmieciowych jest największy, współczynnik biednych jest największy – wyliczał. Przypomniał, że na początku lat 90. XX wieku Jan Rokita został szefem Urzędu Rady Ministrów mając 33 lata. – Dziś to jest niewyobrażalne – przekonywał.

A redaktor Nowak podkreślał, że winni są też starzy, którzy „nie chcą ustąpić miejsca młodszym”. – My starsi wypełniliśmy szczelnie rzeczywistość – zakończył.


ZOBACZ CAŁY PROGRAM „BEZ RETUSZU”

źródło:
Zobacz więcej