RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Naprawdę bogaci ludzie na pewno nie sięgną po 500 zł na dziecko”

– U nas w partii też toczyła się debata, w jaki sposób sformułować ten program - powiedział „Polityce przy kawie” marszałek Senatu Stanisław Karczewski, komentując przegłosowanie przez Sejm ustawy o świadczeniu 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko. Przyznał, że w PiS pojawił się pomysł, by wprowadzić próg dochodowy także na drugie dziecko. - Zostałem jednak przekonany, by z tego zrezygnować - zaznaczył polityk.

Sejm przyjął program 500+. Szydło do opozycji: możecie mnie nazywać kłamczuchą, ale to wyraz waszej bezradności

zobacz więcej

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu zapytany, czy nie żałuje słów o bogatych, którzy skompromitują się biorąc pieniądze z programu „500+”, powiedział, że wypowiedź padła w określonym kontekście. - Pamiętam, jak Roman Giertych upominał się o te pieniądze. I pomyślałem, nie najlepiej by było, gdyby ludzie bardzo bogaci sięgali po te pieniądze - stwierdził. Przypomniał jednocześnie, że program 500 plus nie przewiduje górnego progu dochodowego. – Nie mam nic przeciwko temu, aby wszyscy brali te pieniądze – powiedział, podkreślając, że jego zdaniem naprawdę majętni ludzi po świadczenie nie sięgną.

W politycznej kuchni

Marszałek zdradził też kulisy przygotowania ostatecznej wersji projektu „500+”. Przyznał, że w PiS-ie też toczyła się debata, w jaki sposób sformułować zapisy. Przypomniał, że pomysł programu prorodzinnego został przedstawiony w 2014 roku na zjeździe programowym. – Mogę się przyznać, że w czasie kampanii wyborczej zastanawialiśmy się nad progiem na pierwsze dziecko - powiedział. Jak dodał, zapis o pieniądzach na drugie i każde kolejne dziecko pojawił się już w 2014 roku. - Toczyła się też dyskusja o tym, czy nie wprowadzić progu dochodowego w przypadku pobierania świadczenia na drugie dziecko. Ale zostałem przekonany, by z takiego rozwiązania nie korzystać. - To program prorodzinny, chodzi o dzietność - podkreślił.

„Więcej cierpliwości”

Karczewski w TVP1 skomentował także czwartkową decyzję Ryszarda Bugaja, który zrezygnował z zasiadania w Narodowej Radzie Rozwoju. – Żałuję bardzo, że profesor Ryszard Bugaj zrobił to, co zrobił – powiedział marszałek. Przyznał, że zastanawia się nad tym. – Ale dobrze by było, aby ta refleksja i cierpliwość była ze wszystkich stron. Trochę więcej cierpliwości oczekiwałbym też od komentatorów sceny politycznej – dodał.




Obejrzyj cały program: „Polityka przy kawie”
podobiekty:

źródło:
Zobacz więcej