Sędzia, który skazał Kamińskiego, oferował Lisowi pomoc w zwalczaniu PiS-u? Łączewski zaprzecza i zawiadamia prokuraturę

Według „Warszawskiej Gazety”, sędzia Wojciech Łączewski zaoferował Tomaszowi Lisowi pomoc w zwalczaniu obecnego rządu. Dziennik dotarł do zapisu rozmowy na Twitterze, która miała odbyć się między ukrywającym się pod innym nazwiskiem Łączewskim i osobą, która z kolei podszywała się pod Tomasza Lisa. Sędzia Łączewski przyznaje, że prowadził konto pod innym nazwiskiem, zaprzecza jednak, by uczestniczył w takiej rozmowie. W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę.

Sąd skazał Mariusza Kamińskiego na 3 lata więzienia za „aferę gruntową”

Mariusz Kamiński przekroczył uprawnienia szefa CBA nadzorując operację specjalną ws. „afery gruntowej” w 2007 roku – uznał w poniedziałek Sąd...

zobacz więcej

O sprawie pierwszy napisał pod koniec stycznia serwis internetowy Kulisy24.com. W serwisie nie podano jednak danych osób i wyraźnie podkreślano, że „podszywanie się pod czyjąś tożsamość jest przestępstwem”. Kulisy24.com podały, że ktoś na Twitterze założył fałszywe konto Tomasza Lisa (Lis Tomasz) i przez dłuższy czas je uwiarygodniał publikując podobne wpisy, jak były dziennikarz TVP.

Według serwisu część nawet doświadczonych użytkowników Twittera dała się nabrać. Wśród nich miał być także, jak twierdzi już tym razem „Warszawska Gazeta”, sędzia Wojciech Łączewski, który na Twitterze miał występować jako Marek Matusiak.

Zapis rozmowy

„Warszawska Gazeta” publikuje cały zapis rozmowy domniemanego Wojciecha Łączewskiego z fałszywym Tomaszem Lisem (poniżej zapis oryginalny). Rozmowa zaczyna się niewinnie, „Marek Matusiak” pisze: „Panie Tomaszu! Rozumiem wszystko – ale nie zorientował się pan, że walenie w to towarzystwo przynosi efekt odwrotny od zamierzonego? Sugeruję zmianę strategii – wszystkim zależy nam na Polsce i dobru jej obywateli. Podpisano: pewien znany sędzia, chociaż z innego profilu”.

Śledczy chcą więzienia w zawieszeniu za aferę gruntową dla b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego

Prokuratura wnioskuje o karę roku więzienia w zawieszeniu dla b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego za nadużycia prawa przy prowadzeniu przez CBA tzw....

zobacz więcej

Fałszywy Tomasz Lis odpisał m.in., że „codziennie otrzymuje podobne wiadomości, traktuje je z dystansem, szczególnie te z >>innego profilu<<… Jeśli miałbym zgadywać… prof. Marek Safjan?

„Matusiak” dopowiedział, że rozumie, iż „Tomasz Lis” może otrzymywać podobne wiadomości, ale w jego wpisie chodziło o „nie tyle zwrócenie panu uwagi, co zasugerowanie zmiany strategii. Musielibyśmy się spotkać, żebym mógł to wytłumaczyć. Wojciech Łączewski (przepraszam, niestety nie jestem prof. Safjanem – ale staram się dorobić takiej wiedzy i szacunku, jak on). P.S. Sędziowie są czynni na TT, ale z reguły nie mają profili na swoje nazwiska. Pozdrawiam i prosiłbym o zachowanie w tajemnicy czyj to profil”.

W odpowiedzi osoba podszywająca się pod Tomasza Lisa napisała, że nie może dojść do spotkania, ponieważ „nadal nie ma pewności, z kim rozmawia, a szaleńców nie brakuje”. Drugim powodem miało być to, że „inni dziennikarze chodzą za nim niczym hieny i spotkanie z jakimkolwiek sędzią mogłoby mieć negatywny oddźwięk”.

Latkowski o filmie prokuratury: nie rozumiem czemu nie nagrali całości akcji

– Państwo nie zobaczycie całego przebiegu tego, co działo się w gabinecie – podkreślił redaktor naczelny „Wprost” Sylwester Latkowski, po...

zobacz więcej

„Szaleńców nie brakuje”

W odpowiedzi „Matusiak” napisał, że „wcale się nie dziwi, szaleńców nie brakuje”. Następnie kontynuował – „Wybrałem taki sposób komunikacji, bo DM na TT to chyba jedyne, czego służby nie rozumieją i nie są w stanie podsłuchać. Spotkanie – luźno rzuciłem temat :) Mam doświadczenie, bo od pewnego momentu nie tylko podsłuch, ale i czasami zdarzała się obserwacja… potrafiłbym takie spotkanie zorganizować. Dalibyśmy radę :)”.

„Matusiak” kontynuuje, że tylko podczas bezpośredniego spotkania mógłby wyjaśnić jak krytykować nową władzę. „Generalnie – chodzi mi o to, by do krytyki nowej władzy (ale i każdej jednej władzy) dołączyć akcję uświadamiającą – co, jak i z czego wynika w przepisach. Nie tylko >>paraliż TK<< – tyko tłumaczyć dlaczego potrzebujemy TK. I kolejna kwestia – dlaczego się odezwałem. Nowelizacja ustawy o Policji, nowelizacja ustawy o prokuraturze… to będzie masakra – może mi pan wierzyć – chłopcy w krótkich spodenkach chcą sobie wziąć kałasznikowy i bawić się nimi po pijanemu – takie obrazowe porównanie. Ja mogę się spotkać i to zorganizować odpowiednio – by się uwiarygodnić (że ja to ja)”.

teraz odtwarzane
Sędzia, który skazał Kamińskiego oferował pomoc Lisowi w zwalczaniu PiS-u?

Sąd o zatrzymaniu dziennikarzy w PKW: procesy intelektualne policjantów nie nadążyły za sytuacją

– Niestety procesy intelektualne osób podejmujących decyzję o zatrzymaniu nie nadążyły za sytuacją – ocenił działanie policjantów w siedzibie PWK...

zobacz więcej

„Matusiak” na spotkaniu z „Lisem”?

Jak podaje „Warszawska Gazeta”, „Matusiak” w dalszym kontakcie bardzo dążył do spotkania. Miał też wysłać swoje zdjęcie, żeby się uwiarygodnić. Podał też ulicę, na której mieszka. Ostatecznie miało dojść do spotkania między Sylwestrem Latkowskim oraz Michałem Majewskim, twórcami portalu Kulisy24.com, którzy pierwsi sprawę opisali i informowali o niej od końca stycznia. Dziennikarze potwierdzają wersję „Warszawskiej Gazety”. Michał Majewski napisał na Twitterze, że „sędzia przyszedł na umówione spotkanie o określonej godzinie na jednym z warszawskich osiedli”.

W ABW nie będzie kar za akcję w redakcji „Wprost”

Funkcjonariusze ABW nie zostaną ukarani za akcję w redakcji „Wprost”. Wewnętrzne postępowanie wobec agentów pokazało, że działali zgodnie z...

zobacz więcej

Łączewski zaprzecza i zawiadamia prokuraturę

Wojciech Łączewski zareagował na publikację „Warszawskiej Gazety” zawiadomieniem do prokuratury. Sędzia sugeruje też, że ktoś włamał się do jego osobistego komputera. Zawiadomienie do prokuratury w Warszawie wpłynęło 10 lutego.

Jak poinformował w oświadczeniu Sąd Okręgowy w Warszawie, „powodem tego rodzaju inicjatywy był fakt uaktywnienia się na profilu Twitter dziennikarza jednej z gazet, a następnie otrzymania zdjęcia własnej osoby, wykonanego prawdopodobnie przy wykorzystaniu kamery prywatnego laptopa sędziego oraz screenu z rozmowy korespondencyjnej z osobą o imieniu Tomasz, której odbycie Pan sędzia Wojciech Łączewski stanowczo neguje”.

W oświadczeniu czytamy też, że „profil na portalu Twitter Pan sędzia Wojciech Łączewski prowadził nie pod własnym nazwiskiem z uwagi na to, iż w przeszłości miały miejsce akty podszywania się pod jego osobę niezidentyfikowanych internautów. Było to przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuratora, zakończonego umorzeniem z powodu niewykrycia sprawców”.

W oświadczeniu czytamy także, że Łączewski „aktualnie prowadzi proces, w którym zarzuty bezpośrednio wiążą się z tym tytułem prasowym, a jego redaktor naczelny żądał wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego”.

Głos zabiera Michał Majewski z Kulisy24.com

Okazuje się, że Wojciech Łączewski ma przeciwko sobie także Michała Majewskiego, jednego z twórców portalu Kulisy24.com, który potwierdził w czwartek wersję podaną przez "Warszawską Gazetę".

źródło:
Zobacz więcej