Byłe seks-niewolnice ruszyły do walki z Państwem Islamskim. Jazydki walczą o godność i wolność dla innych kobiet

Po sukcesach kurdyjskiej ofensywy udało się odbić z rąk fanatyków wiele niewolonych kobiet (fot. John Moore/Getty Images)

Gwałcone, bite, poniżane. Kobiety wykorzystywane seksualnie przez fanatyków z Państwa Islamskiego zwróciły się przeciwko swoim oprawcom. Jazydki dołączyły do szeregów kurdyjskiej armii (tzw. Peszmergów) i ruszyły do walki o kontrolowany przez islamistów Mosul. – Wyzwolenie miasta sprowadzi kobiety z powrotem do domu – mówi kapitan Khatoon Khider, dowódca „oddziału kobiet słońca”, która szykuje rekrutki do walki.

Narządy od żywych „niewiernych” dla wyznawców islamu. Wstrząsający dokument odkryły siły specjalne USA

Religijni przywódcy Państwa Islamskiego zezwalają na usuwanie organów od żywych „niewiernych”, by uratować życie muzułmanina. Agencja Reutera...

zobacz więcej

Jazydzi to mówiący po kurdyjsku wyznawcy synkretycznej religii łączącej elementy wierzeń indoirańskich, judaizmu, nestorianizmu i islamu. To oni padli ofiarą szczególnej agresji bandytów z Państwa Islamskiego. Wielu wymordowano w masowych egzekucjach, część przegnano. Młodym kobietom zgotowano jeszcze inny, straszny los.

Seks-niewolnice to w doktrynie Państwa Islamskiego „nieunikniona konsekwencja wojny”. Fanatycy tak uzasadniają przemoc wobec pojmanych kobiet, z których wiele należy do grupy religijnej Jazydów – czyli „niewiernych”. Los kobiet jest nie do pozazdroszczenia. Bite, poniżane, gwałcone służą jako źródło rozrywki dla islamistów.



Po sukcesach kurdyjskiej ofensywy udało się odbić z rąk fanatyków wiele kobiet. Nadszedł czas na rewanż. Wiele z nich marzy tylko o zemście na swoich byłych oprawcach i chce z bronią w ręku walczyć o wolność i godność innych kobiet. Tak powstał „oddział kobiet słońca”. Nie brakuje chętnych. W obozie trenuje na razie 500 rekrutek. 100 przeszło już szkolenie bojowe.



– W brygadzie służy tylko część z 2 tys. jazydzkich kobiet, które były zmuszone do seksualnego niewolnictwa – powiedziała dowódca kapitan Khatoon Khider. Szacuje się, że tysiące są jeszcze więzione przez Państwo Islamskie. – Wiele naszych kobiet jest w niewoli w Mosulu. Ich rodziny czekają na nie. Wyzwolenie miasta pozwoli sprowadzić je z powrotem do domu – podkreśliła. „Oddział kobiet słońca” walczył już o odbicie Sindżaru – miasta w północno-zachodnim Iraku. Teraz przed nimi najważniejsza walka – o Mosul.

Mosul, który liczy prawie 2 mln mieszkańców, jest drugim co do wielkości miastem Iraku i największym miastem proklamowanego przez IS tzw. kalifatu rozciągającego się na po obu stronach granicy między północnym Irakiem i wschodnią Syrią.

Masowa egzekucja chrześcijan. Państwo Islamskie zabiło Egipcjan porwanych w Libii

zobacz więcej

Kobieta wojennym trofeum

ONZ oraz organizacje obrony praw człowieka oskarżają bojowników Państwa Islamskiego o brutalne gwałty, których ofiarami padają jazydki z północy Iraku. Kobiety są wojennym trofeum. Kwitnie też handel seksualnymi niewolnicami.



W kwietniu 2015 r. Human Rights Watch przeprowadziła wywiady z 20 kobietami, którym udało się uciec z niewoli islamskich terrorystów. Wynikało z nich, że młode kobiety i dziewczęta po wzięciu do niewoli natychmiast odseparowywano i przekazywano żołnierzom lub sprzedawano. Każda z niewolnic była przedmiotem agresji seksualnej.

Oficjalne wprowadzenie niewolnictwa o charakterze seksualnym miało miejsce trzeciego sierpnia 2014 roku, gdy bojownicy zajęli tereny na południe od góry Sindżar w Iraku. Państwo Islamskie ogłosiło fatwę [zalecenie religijne – przyp. red.], wg której jego bojownicy mogą brać seksualne niewolnice, oczywiście jeśli należą do grupy niewiernych. Stwierdzono, że jest to „nieuniknioną konsekwencją wojny”.

źródło:
Zobacz więcej