RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Politycy o niszczeniu dokumentów ws. Smoleńska: „Sprawa powinna być wyjaśniona”. „Szopka i nieporozumienie”

– Żaden dokument związany z tragedią smoleńską, która nie została wyjaśniona, nie powinien być niszczony – podkreśliła w programie „Woronicza 17” w TVP Info Jadwiga Wiśniewska (PiS). Odniosła się w ten sposób do ujawnienia protokołu zniszczenia niejawnych dokumentów - „Dziennika Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych”, obejmującego 10 kwietnia 2010 roku. Marcin Kierwiński (PO) zauważył, że tylko jedna pozycja w tym dokumencie dotyczy dnia 10 kwietnia. Barbara Dolniak (Nowoczesna), której mąż zginał w Smoleńsku, oceniła, że społeczeństwo zaczyna być zmęczone tematem katastrofy. – Dotrzemy do takiego momentu, że nam, bliskim, nie będzie współczuło tej tragedii – powiedziała.

Jest protokół zniszczenia dokumentów z 10 kwietnia 2010 roku. MON potwierdza jego autentyczność

zobacz więcej

Rzecznik prasowy resortu obrony Bartłomiej Misiewicz potwierdził w sobotę autentyczność ujawnionego dokumentu. Protokół zniszczenia wystawiono 21 lutego 2012 roku. Wskazuje on, że zniszczony ma zostać załącznik nr 1 - „Dziennik Działania DSO SZ RP obejmujący dzień 10 kwietnia 2010 r.”. Decyzję podjęto 1 grudnia 2011 roku.

– Jest to protokół zawierający treści, o których mówił w czwartek minister obrony Antoni Macierewicz. To fragment materiału, który minister przekazał podkomisji badającej katastrofę smoleńską – powiedział rzecznik

Materiały z 10 kwietnia zniszczone? „Należałoby wiedzieć, co to za dokumenty”. „Polacy chcą poznać prawdę”

zobacz więcej

„Dokument bez podpisów”

– Przejrzałem dokładnie ten protokół zniszczenia. Dokument jest bez żadnych podpisów, to warto podkreślić – powiedział w TVP Info Marcin Kierwiński (PO). Zwrócił uwagę, że „tylko jedna pozycja na piątej stronie dotyczy dnia 10 kwietnia. To warto wyjaśnić, bo (…) min. Macierewicz przedstawia to tak, jakby było 400 tajnych meldunków z dnia 10 kwietnia. To jest nieprawda, to wynika z tego dokumentu – powiedział.

Całą sprawę nazwał „wielkim nieporozumieniem”. Jak wyjaśniał, zaraz po katastrofie wszystkie dokumenty zostały przekazane prokuraturze, a protokół zniszczenia pochodzi z lutego 2012, śledczy mieli więc wgląd do całego materiału. – Ja nie rozumiem, dlaczego Antoni Macierewicz robi taką wielką, medialną szopkę wokół tego. Inaczej tego nazwać nie można – powiedział. Wyraził też przekonanie, że jeśli szef MON ma jakieś wątpliwości w tej sprawie, w pierwszej kolejności powinien był skierować ją do prokuratury, tymczasem zamierza zrobić to dopiero w poniedziałek.

„Zadziwiająca decyzja”

Inaczej sprawę oceniła europosłanka Jadwiga Wiśniewska (PiS). – Zadziwiające jest, że w MON podjęto decyzje o niszczeniu dokumentów związanych z tą tragedią – powiedziała.

– Ta informacja bardzo mnie zaskoczyła i zasmuciła, bo w przeciwieństwie do pana z Platformy Obywatelskiej uważam, że żaden dokument związany z tą tragedią, która nie została wyjaśniona, nie powinien być niszczony. Ja bym tego absolutnie nie bagatelizowała. To pokazuje też państwa stosunek do tej największej tragedii, jaka wydarzyła się po II wojnie światowej – podkreśliła.

Oceniła, że skandalem jest, że po katastrofie smoleńskiej nie doszło do żadnych dymisji i nikt nie poniósł za nią żadnej odpowiedzialności.

Protokół zniszczenia dokumentów z 10 kwietnia w „Minęła 20”. „Początek długiego procesu”

zobacz więcej

„Szarpanie najdelikatniejszej struny”

Wicemarszałek Barbara Dolniak (Nowoczesna), której mąż Grzegorz Dolniak zginął w katastrofie prezydenckiego Tu-154 w Smoleńsku, odniosła się do powołania w czwartek przez szefa MON Antoniego Macierewicza podkomisji do ponownego zbadania katastrofy. Jej zdaniem powinno się to odbywać nie „w świetle kamer”, a „w spokoju i ciszy”.

– W tym wszystkim zapomina się o jednej podstawowej rzeczy – o tym, że zostały osoby bliskie tych, którzy zginęli – dodała. Jak mówiła, powracanie do sprawy katastrofy smoleńskiej to dla bliskich ofiar „ciągłe szarpanie za najbardziej delikatną strunę”. Poza tym „społeczeństwo zaczyna być zmęczone; dotrzemy do takiego momentu, że nam, bliskim, nie będzie współczuło tej tragedii – mówiła.

Odnosząc się do sprawy niszczenia dokumentów powiedziała, że „rozpętywanie burzy medialnej przed sprawdzeniem, co to było, czego dotyczyło, znowu powoduje nerwową atmosferę wokół katastrofy”.

„Sprawa wagi państwowej”

Paweł Soloch z Kancelaria Prezydenta przyznał, że trzeba szanować uczucia rodzin ofiar, jednak chodzi o sprawę jest wagi państwowej i należy więc wyjaśnić kwestię niszczenia dokumentów.

– Nawet jeżeli jest to jeden dokument, sprawa powinna być wyjaśniona, dlaczego został zniszczony – podkreślił. Dodał, ze „chodzi o coś więcej: o sam sposób przeprowadzenia tej sprawy”.

Zwrócił tez uwagę, że kwestia katastrofy „od pięciu lat rozbudza olbrzymie emocje w społeczeństwie również dlatego, że wiele spraw pozostaje niewyjaśnionych”.

teraz odtwarzane
Politycy w TVP Info o katastrofie smoleńskiej

Publicyści o nowej podkomisji smoleńskiej: będzie można sprawdzić, co faktycznie zostało zrobione

– Z punktu widzenia opinii publicznej, której wiele działań poprzedniego rządu wydawało się albo nie właściwych, albo zbyt mało dynamicznych,...

zobacz więcej

„Zmierzamy w dobrą stronę”

Według Tomasza Rzymkowskiego (Kukiz'15), „wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej, które pod rządami PO się rozpoczęły, zmierzają w dobrą stronę”.

Ocenił, że to, co przedstawił MAC i komisja Millera, „było po prostu śmieszne”, skrytykował również niszczenie dokumentów. – To pokazuje, w jak nierzetelny sposób państwo polskie podeszło do wyjaśnienia katastrofy – powiedział.

Jednocześnie zastrzegł, że „społeczeństwo oczekuje rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy, ale dla wyjaśnienia tych przyczyn potrzebny jest spokój; lepiej, żeby się to nie odbywało w błysku fleszy i kamer”.

„Nie ma dobrego wyjścia”

Pesymistą, jeśli chodzi o wyjaśnienie sprawy Smoleńska, okazał się Adam Struzik (PSL). – Nigdy nie będzie porozumienia w tej sprawie – powiedział, zwracając uwagę na głęboki podział wśród klasy politycznej i części społeczeństwa.

– Niegodne jest wykorzystywanie tragedii i ludzkiego cierpienia do walki politycznej – powiedział. Wywołał tym sprzeciw Jadwigi Wiśniewskiej (PiS), która podkreśliła, że „nas ta katastrofa dotknęła najbardziej”.


OBEJRZYJ CAŁE WYDANIE PROGRAMU „WORONICZA 17”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej