Ekrany akustyczne niepotrzebne? Minister środowiska dystansuje się od swoich decyzji sprzed lat: tylko podnoszą koszty

Ekrany dźwiękochłonne szpecą polski krajobraz (fot. Wikipedia/Tanja5)

Nadmierna interpretacja przepisów sprawiła, że polski krajobraz przeszedł ostatnio duże i niekorzystne zmiany. Odpowiadają za to szpetne ekrany akustyczne, które ciągną się kilometrami przy drogach. Ministerstwo Środowiska oceniło, że ich budowa w latach rządów PO-PSL była zbędna – pisze „Nasz Dziennik”. Ówcześni rządzący tłumaczą natomiast, że tylko realizowano przepisy wprowadzone przez poprzedni rząd PiS.

Dziesiątki milionów złotych na niepotrzebne ekrany. Mogły za to powstać kilometry dróg

Przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej EURO 2012, w Polsce wybudowano setki kilometrów dróg. Wraz z nimi powstały także kilometry ekranów...

zobacz więcej

W listopadzie ubiegłego roku minister środowiska Jan Szyszko zlecił przygotowanie raportu z działań resortu w latach 2007-15. Z analizy wynika, że instalacja ekranów podniosła koszty budowy infrastruktury drogowej nawet o 20 proc.

Szyszko ocenił, że stawianie dodatkowych konstrukcji działo się pod pretekstem troski o obniżenie hałasu, ale doprowadzono do nagminnego budowania ekranów w zbędnych miejscach.

Realizowali rozporządzenie

Poprzedni rząd argumentował, że podstawą prawną, która przełożyła się na masowe instalowanie ekranów było rozporządzenie ministra Szyszki z 14 czerwca 2007 roku o dopuszczalnym poziomie hałasu w środowisku.

– Ale to rozporządzenie nie nakazywało nikomu budowania bardzo drogich ekranów akustycznych. Jest wiele tańszych metod ograniczania hałasu, jak np. wały ziemne, pasy zieleni – przekonuje szef resortu środowiska w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Jednak zgodnie z nieistniejącymi już przepisami ekrany były preferowanym zabezpieczeniem przed hałasem. Dopiero w styczniu 2013 roku ówczesny minister transportu w rządzie PO-PSL uchylił ten przepis, co dało większą swobodę w wyborze najbardziej odpowiedniej metody ochrony.

Jest śledztwo ws. ekranów przy autostradach

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie ekranów akustycznych stawianych przy autostradach tam, gdzie nie były potrzebne....

zobacz więcej

Straciliśmy miliard

Nagromadzenie ekranów dźwiękochłonnych szczególnie w szczerym polu zostało poruszone już w 2012 roku. Eksperci wyliczyli, że przez błędne przepisy przygotowane przez resort kierowany w czasach rządów PiS przez Szyszkę Polska straciła około miliard złotych.

– Nie spodziewałem się aż takiego efektu rozporządzenia. Sądziłem, że ekrany powstaną tam, gdzie jest duże zagęszczenie ludności – przekonywał wówczas Szyszko w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Na zmianę niekorzystnych decyzji musieliśmy czekać aż pięć lat. W październiku 2012 roku ówczesny minister środowiska wydał rozporządzenie o podwyższeniu dopuszczalnych norm dobowego hałasu drogowego od 3 do 6 dB. Podniesienie dopuszczalnych poziomów hałasu sprawiło, że na mapach akustycznych (jest to narzędzie obrazujące zagrożenia hałasem na terenie aglomeracji) zmalała liczba miejsc, w których wcześniej koniecznym byłoby postawienie ekranu.

źródło:
Zobacz więcej