RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jakubiak: czuję się zdradzony jako przedsiębiorca, bo traktuje się nas jak producentów podatków

– Ludzie powinni godnie zarabiać i nie wyciągać ręki po zasiłki, bo to jest upokarzające – mówił w programie „Gość poranka” w TVP Info Marek Jakubiak (Kukiz’15), komentując program 500+. Według niego wypłacenie 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko będzie kosztowało budżet trzykrotnie więcej. Jakubiak stwierdził także, że nowy budżet nie zakłada poprawy sytuacji przedsiębiorców, a zamiast tego traktuje się ich jako „producentów podatków”.

Minister Rafalska o programie 500+: ufamy rodzinom, rodzice najlepiej wiedzą jakie są potrzeby dziecka

– Nie jest naszą intencją, żeby kontrolować rodziny w jakimś znacznym stopniu. Mówimy wyraźnie: ufamy rodzinom, rodzice najlepiej wiedzą jakie są...

zobacz więcej

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (program 500+) przewiduje comiesięczne świadczenie dla rodziców w wysokości 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko. W przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę w rodzinie (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) – również na pierwsze dziecko.

Pomysł wspierania polskich rodzin, autorstwa PiS, nie podoba się posłowi Markowi Jakubiakowi z ruchu Kukiz’15. – To będzie nas kosztowało 1500 zł, wypłacenie tych 500 zł – wyliczył poseł.

– Z Prawa i Sprawiedliwości ja widzę jeszcze kilka osób, które żyją w realnym socjalizmie. Nigdzie na świecie, nawet w Chinach, socjalizm się nie sprawdził. Ludzie powinni godnie zarabiać i nie powinni wyciągać ręki po zasiłki, bo to jest upokarzające. Ludzie powinni mieć pracę – stwierdził gość TVP Info.

Praca, nie zasiłek

Jakubiak posłużył się przykładem mniejszości azjatyckiej w Polsce, która „zasuwa od rana do nocy”, zamiast stać w kolejce po pomoc.

Jednocześnie poseł przyznał, ze Polacy skorzystają na programie 500+, bo w większości przeznaczą je na spłatę bieżących zobowiązań. Skrytykował przy okazji postulaty, by kwota 500 zł była przyznawana w postaci bonów, kart itp. – Ilu urzędników trzeba by znowu zatrudnić, żeby sprawdzić, co ten człowiek kupuje? – pytał.

teraz odtwarzane
„Budżet jest zły, czuję się zdradzony”

Jakubiak skrytykował ustawę budżetową, którą zajmie się dziś Sejm. – Ja rozumiem, że Prawo i Sprawiedliwość przepisało ten budżet, bo nie miało czasu na tworzenie swojego, zresztą tak prawo nasze stanowi, że to poprzednik następcom budżet tworzy – przypomniał i ocenił, że ustawa będzie jeszcze wielokrotnie nowelizowana.

„Czuję się zdradzony”

– Ja wczoraj w dramatycznym wystąpieniu powiedziałem, że czuję się zdradzony, bo jako przedsiębiorca czuję się zdradzony. W tym budżecie nie ma słowa, jak życie nam (przedsiębiorcom – red.) polepszyć, już trudne, tylko dokłada się dodatkowe podatki – mówił.

W środę podczas drugiego czytania ustawy budżetowej Jakubiak powiedział, że skoro w budżecie brakuje pieniędzy, to należałoby się spodziewać usprawnienia polskiej przedsiębiorczości, tymczasem nakłada się na biznesmenów nowe podatki. - Czuję się niestety (...) zdradzony, zwyczajnie przez was zdradzony - mówił poseł.

W rozmowie z TVP Info Jakubiak dodał, że w kampanii wyborczej narracja PiS skierowana do biznesu wyglądała inaczej. – Do przedsiębiorców mówiono jak do ludzi, a teraz się mówi jak do producentów podatków i na to się nie zgadzamy – zaznaczył.

Rząd negatywnie ocenił projekt ws. zaprzestania finansowania lekcji religii z budżetu

Zaprzestanie finansowania lekcji religii z budżetu państwa – zakłada obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, którego pierwsze...

zobacz więcej

Religia po lekcjach i w kościele

Gość TVP Info był pytany również o projekt obywatelski dotyczący zaprzestania finansowania lekcji religii z budżetu państwa. Podpisało się pod nim 150 tys. osób. Rząd zaopiniował projekt negatywnie, dziś zajmie się nim Sejm.

– Mamy tutaj dylemat. Nie chcemy zabierać w tej sprawie głosu – mówił poseł w imieniu swojego klubu. Jednocześnie przyznał, że według niego lekcje religii nie powinny odbywać się po szkole i w kościele. – Zmuszanie dzieci do lekcji religii pomiędzy WF-em a warsztatami niczego dobrego nie przysparza – ocenił.

Jakubiak przyznał, że pytania, czy przeznaczyć pieniądze z budżetu państwa na finansowanie lekcji religii, czy na dożywianie dzieci, są trudne. – Oczywiście nie wolno lekceważyć inicjatyw społecznych – tam podpisało się kilkaset tysięcy ludzi. Myślę, że dojdziemy do takiego momentu, kiedy w konstytucji tak to poukładamy, żeby społeczeństwo brało udział bezpośrednio w głosowaniu. Mamy taki pomysł i będziemy go realizować – podkreślił. Dodał, że według niego kwota 1 mld 350 mln zł (wymieniana w projekcie obywatelskim) jest „życzeniową wyliczanką”.


Obejrzyj cały program „Gość poranka” w TVP Info

źródło:
Zobacz więcej