ZUS sprawdzi, czy naprawdę pracujesz za granicą. Wielu przedsiębiorców może to drogo kosztować

Sąd Najwyższy orzekł, że człowiek, który fikcyjnie zatrudnił się w Wielkiej Brytanii, musi zapłacić ZUS zaległe składki (fot. arch.PAP/Marcin Obara)

Przedsiębiorcy, którzy zaczęli prowadzić działalność gospodarczą za granicą, by płacić mniejsze składki na ubezpieczenia społeczne, muszą liczyć się z tym, że ZUS zgłosi się po zaległości – informuje „Rzeczpospolita”. Sąd Najwyższy orzekł bowiem, że ZUS może sprawdzać takie firmy i jeśli uzna, że ich zagraniczna działalność jest fikcyjna, może egzekwować zapłatę składek nawet za okres pięciu lat wstecz.

Właściciele firm w 2016 roku zapłacą wyższe składki na ZUS

Osoby prowadzące działalność gospodarczą zapłacą w 2016 roku wyższe składki ZUS. Podwyżka wyniesie 2,4 proc., a w przypadku nowych przedsiębiorców...

zobacz więcej

SN wydał wyrok ws. przedsiębiorcy, który kilka lat temu zawiadomił ZUS, że zaczął pracę w Wielkiej Brytanii i w związku z tym nie będzie opłacał składek w Polsce. ZUS wszczął postępowanie sprawdzające i zażądał dowodów na przejazdy do Londynu oraz na wynajęcie tam mieszkania. Okazało się, że firmy, w których pracował Polak, są fikcyjne, a ZUS postanowił wyegzekwować zaległe opłaty. Przedsiębiorca odwołał się jednak do Sądu Najwyższego, który właśnie wydał niekorzystny dla niego wyrok.

Otwiera to drogę ZUS-owi, by sprawdzać tych, którzy postanowili zaoszczędzić na składkach i zatrudnili się w Wielkiej Brytanii, Czechach, na Słowacji, Litwie i Łotwie. W zawieraniu takich umów pomagali pośrednicy, którzy zdaniem ekspertów zarabiali na tym najwięcej. Teraz okazuje się, że ci, którzy mieli teoretycznie zaoszczędzić, będą musieli zapłacić zaległe składki na ZUS plus odsetki.

źródło:
Zobacz więcej