Raport

Epidemia koronawirusa

Drugie życie ukochanych butów, czyli Wosh Wosh. „Pomysł zrodził się z potrzeby chwili”

Każdy ma w swojej szafie taką parę butów, której nie potrafi wyrzucić. Tchnąć w nią nowe życie może firma Wosh Wosh. – Już po dwóch tygodniach działalności mojej firmy miałam mieszkanie pełne butów do renowacji i naprawy. Okazuje się, że takich usług bardzo brakuje – mówi Martyna Zastawna, współwłaścicielka.

Nie ma chyba osoby, która nie miałaby swojej ukochanej, wysłużonej pary butów. Takich, które udało się zdobyć na wyprzedaży za niewielkie pieniądze, odkładać na nie miesiącami, czy wreszcie te, które przypominają ważne chwile w życiu. Zabrudzone, zniszczone, często nie nadają się do noszenia. Właśnie to sprawiło, że Martyna Zastawna i jej siostra Gosia wymyśliły firmę Wosh Wosh, która pomaga w renowacji i naprawie butów.

– Pomysł zrodził się z potrzeby chwili. Sama miałam brudne buty, nie miałam czasu się nimi zająć, więc szukałam miejsca, które by mi wyświadczyło taką usługę. Nie znalazłam, więc tak krok po roku rodził się ten pomysł – tłumaczy Martyna.

Ojciec i córka dają drugie życie starym ubraniom. Rodzinny biznes, czyli Dad’s Studs

Karina i Cezary z firmy Dad’s Studs udowadniają, że ojciec i córka mogą stworzyć biznes z pomysłem. Przerabiają stare rzeczy na nowe, ale też szyją...

zobacz więcej

„Podjęłam ryzyko i zrezygnowałam z pracy”

Na dobre Wosh Wosh zaczęło działać na początku lipca ubiegłego roku. – Długo zastanawiałam się, czy zrezygnować z pracy, którą się do tej pory zajmowałam i zająć się tylko butami. Pomysł wydał mi się tak ciekawy, że podjęłam to ryzyko. Po dwóch tygodniach miałam całe mieszkanie w butach. Szybko ruszyło, szybko pozyskiwałyśmy kolejne zamówienia – mówi Martyna.

Oprócz renowacji i czyszczenia butów, dziewczyny oferują usługę „custom”. To oznacza, że buty można nie tylko odświeżyć, ale też nieco podrasować – zmienić ich kolor, domalować wyblakłe wzory lub namalować nowe. – Osoby, które chcą zmienić, odnowić swoje buty przynoszą je do naszego punktu. My na tyle, ile możemy, doradzamy co możemy z nimi zrobić. Zamawiający wypełnia formularz, w którym wyszczególnione jest, czego klienci mogą się spodziewać – tłumaczy Martyna.

Polskie wałki do ciasta podbijają świat

– Kiedy zaczynałam, moi znajomi trochę się ze mnie naśmiewali, że graweruję kuchenne wałki. Nikt nie wierzył, że mi się uda – mówi projektantka...

zobacz więcej

„Kapcie z lat 70.”

Codziennie metamorfozę przechodzi ok. 20-30 par butów. Są to zarówno szpilki, czółenka, baleriny, jak i buty sportowe, a nawet kapcie. – Jedno z bardziej spektakularnych to kapcie. Przysłano je nam pocztą w bardzo tragicznym stanie. Miały dziury, były porozklejane. Początkowo myślałyśmy, że ktoś nam zrobił żart, ale okazało się, że to były ukochane kapcie taty klientki, które nosi od lat 70. Chciała mu zrobić świąteczny prezent i je odnowić, więc podjęliśmy się naprawy. Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – opowiada Martyna.

W Wosh Wosh pracuje ok. 15 osób, które zajmują się renowacją, jest profesjonalny szewc, który służy wiedzą i doświadczeniem w tzw. trudnych przypadkach, dwie osoby pracują w punkcie, gdzie odbiera się i przyjmuje klientów i trzy, które zajmują się obsługą klienta. Cena usługi waha się od 19 do 200 złotych. Wszystko zależy od tego, jak bardzo oryginalne jest zamówienie. Zastawna przyznaje, że choć początki nie należały do najłatwiejszych, biznes jest coraz bardziej opłacalny. – Nie spodziewałam się, że trzeba będzie tak bardzo dużo pieniędzy zainwestować zakładając tę firmę, ale opłacało się, rozwijamy się i jest coraz lepiej – mówi.

Na pytanie jak dużo czasu wymaga doprowadzenie butów do takiego stanu, odpowiadamy… długo! Nie próbujcie tego w domu, chyba że macie totalnego hopla na punkcie sneakersów… Tak jak my :)

Posted by WoshWosh on Tuesday, 20 October 2015

źródło:
Zobacz więcej