RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

20-letni Marokańczyk chciał wejść z toporem na komisariat. Krzyczał „Allah Akbar”. Został zastrzelony

Paryska policja strzeliła w czwartek do mężczyzny, który próbował wejść z nożem w ręce na posterunek na północy francuskiej stolicy. Napastnik zginął. Według źródeł policyjnych przed atakiem krzyczał „Allah Akbar”.

Jak podaje agencja AFP, mężczyzna miał wymachiwać nożem i krzyczeć „Allah Akbar”. Jak podała agencja Reutersa, mężczyzna miał na sobie fałszywy pas z materiałami wybuchowymi. Wcześniej media informowały, że zabity mógł mieć ze sobą pas szahida.

Przy zabitym znaleziono namalowaną przez niego odręcznie flagę tzw. Państwa Islamskiego oraz list, w którym tłumaczył, że chciał dokonać ataku w ramach zemsty za naloty państw zachodnich na cele dżihadystów w Syrii.

Skazany za kradzież

W czwartek wieczorem zidentyfikowano napastnika. Okazało się, że był nim 20-letni Marokańczyk, który trzy lata temu był skazany za kradzież. Koło niego leżał rzeźnicki topór, którym usiłował zabić dwóch policjantów pilnujących posterunku. Jeden z nich został ranny.

Policja oświadczyła, że zajście „bez wątpienia” było próbą zamachu terrorystycznego.

Do próby ataku doszło w rocznicę zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”. Dwaj islamscy zamachowcy zabili wówczas 12 osób, w tym wielu dziennikarzy.

źródło:
Zobacz więcej