Dziennikarz i operator porwani przez Al-Kaidę wrócili do Polski

Polaków porwał oddział Al-Kaidy (fot. flickr/Global Panorama)

Dwóch polskich dziennikarzy zostało uwolnionych z rąk syryjskiej Al-Kaidy. Marcin Mamoń oraz Tomasz Głowacki w niedzielę wieczorem wrócili rejsowym lotem ze Stambułu do Warszawy. Informację tę potwierdził ksiądz Przemysław Marek Szewczyk, wieloletni przyjaciel i współpracownik Marcina Mamonia.

Część załogi „Szafira” już na lądzie. Marynarze dopłynęli do nigeryjskiego portu

Jedenastu polskich marynarzy ze statku Szafir, którego część załogi została w piątek uprowadzona, trafiło do portu w Onne w Nigerii – informuje...

zobacz więcej

Dziennikarz i operator w połowie listopada udali się do Syrii, by zrealizować zdjęcia do niezależnego filmu o samozwańczym Państwie Islamskim. Po przekroczeniu granicy z Turcją zniknęli jednak bez śladu i nie dotarli na umówione miejsce.

Informacja o porwaniu nie została upubliczniona ze względu na bezpieczeństwo Polaków. Nieznane też są okoliczności uwolnienia. Według mediów, doszło do tego 24 grudnia.

Z wypowiedzi księdza Przemysława Szewczyka wynika, że dziennikarze byli trzymani w więzieniu. – Miałem kontakt z Marcinem przed jego wyjazdem, więc wiedziałem o jego ryzykownych reporterskich planach. Otrzymałem wiadomość na Facebooku, że był przetrzymywany w więzieniu przez ludzi z Al-Kaidy, ale został uwolniony dzięki staraniom tych ludzi, którym zaufał, że wprowadzą go na tereny syryjskie, by mógł robić pracę reporterską. I że Marcin wraca do Polski – powiedział ksiądz Przemysław Szewczyk.

Marcin Mamoń jest reporterem i filmowcem. Jako producent niezależny realizował filmy m.in. dla TVP, BBC, VPRO, Channel4. W latach 2006-2008 kierownik redakcji publicystyki, reżyser w TVP2. Od 2008 współpracownik, reżyser, dziennikarz w TVN.

Tomasz Głowacki jest natomiast operatorem filmowym i fotografikiem absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie. Swoje fotografie wystawiał w m.in. Muzeum Historii Fotografii w Krakowie i Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie. Autor i współautor zdjęć do wielu filmów dokumentalnych, m.in. „Królika po berlińsku”.

„Zagrożeniem w Egipcie jest nowa władza”

zobacz więcej

Nie pierwsza taka przygoda

W sierpniu 2013 r. Mamoń i jego tłumacz Przemysław Szewczyk zostali zatrzymani w Aleksandrii w Egipcie. Spędzili wtedy dobę w areszcie.

„Trzymają nas na policji, chyba głównej i nie zamierzają wypuszczać. Jesteśmy skuci kajdankami na dołku. Zwinęli nas z ulicy zaraz po godzinie policyjnej, gdy na ulicy były tłumy, a teraz ma nas skazywać sąd. Mój telefon jest na wyczerpaniu, dają mi go na chwilę” – takiego SMS-a wysłał Mamoń do eurodeputowanego Bogusława Sonika.

źródło:
Zobacz więcej