RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Nocna akcja urzędników Antoniego Macierewicza. MON i SKW w Centrum Kontrwywiadu NATO

Najnowsze

Popularne

Urzędnicy Antoniego Macierewicza z Żandarmerią Wojskową weszli w nocy do Centrum Kontrwywiadu NATO. Użyli dorobionego klucza i wyprosili oficera dyżurnego – poinformowała „Gazeta Wyborcza”. MON w komunikacie podał, że p.o. dyrektor tego Centrum płk Robert Bala został wprowadzony do tymczasowych pomieszczeń Centrum.

Ekspresowa rezygnacja: Janniger nie jest już doradcą Macierewicza. W MON przepracował tydzień

20-letni Janniger odszedł z gabinetu politycznego Ministerstwa Obrony Narodowej 1 grudnia, po zaledwie tygodniu pracy. Informację potwierdził...

zobacz więcej

Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej ds. Utworzenia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO Bartłomiej Misiewicz wskazał nowego p.o. dyrektora tej instytucji.

Za organizację centrum odpowiadać teraz będzie płk. Robert Bala. Według komunikatu MON, został on wprowadzony „do tymczasowych pomieszczeń CEK NATO użyczonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego”.

Nocne wejście

Według informacji „Gazety Wyborczej”, w nocy do centrum weszli m.in. szef SKW Piotr Bączek i szef gabinetu ministra Antoniego Macierewicza – Bartłomiej Misiewicz. Towarzyszyli im funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej.



Według wcześniejszych doniesień mediów, dotychczasowy szef centrum jest podejrzewany o szpiegostwo na rzecz USA. Zawieszono mu certyfikat bezpieczeństwa pozwalający na dostęp do informacji tajnych.

Mówił o tym w radiowej Trójce szef MSZ. Minister Witold Waszczykowski stwierdził, że polscy przedstawiciele pracujący w Centrum utracili dostęp do materiałów niejawnych i musieli być wymienieni na nowych, którzy taki dostęp posiadają. – W przypadku wojska takie decyzje wykonuje się natychmiast – tłumaczył.

Od KOR do szefa MON. Antoni Macierewicz ministrem obrony

Historyk, współtwórca KOR i szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Antoni Macierewicz zostanie ministrem obrony narodowej w rządzie Beaty Szydło.

zobacz więcej

„Nie ma sensacji”

– Służby powinny działać w każdej godzinie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, to pokazuje sprawność służb. Zostały przejęte pomieszczenia, nie chcieliśmy robić żadnej sensacji – powiedział na antenie radia RMF FM wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, podkreślając, że „całe kierownictwo SKW chciało uciec i zabezpieczyć sobie przyszłość”.

Służby powinny działać w każdej godzinie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, to pokazuje sprawność służb. Zostały przejęte pomieszczenia, nie chcieliśmy robić żadnej sensacji

„Nie bardzo wyobrażam sobie powody i wyjaśnienia”

Dotychczasowy szef centrum kontrwywiadu NATO, płk Krzysztof Dusza powiedział, że w trakcie zajścia, po jego przybyciu na miejsce, „nikt nie chciał z nim rozmawiać”.

– W nocy pojawili się pan p.o. szefa Bączek ze swoimi dyrektorami, a w ślad za nimi weszła Żandarmeria. Oficer, który pełnił służbę został wyproszony z budynku, natomiast pan Bączek zażądał otwarcia pokoi, które są w gestii centrum, w tym te, które należą do oficerów słowackich – relacjonował pułkownik. Dodał, że Żandarmeria odmówiła wykonania tego polecenia, ponieważ było ono bezprawne.

– Nie wpuszczono mnie do środka. Po negocjacjach z Żandarmerią i z zastępcą komendanta udało się przekonać panów czy uświadomić im, że przebywają na terenie centrum bezprawnie. Kiedy wyszli, zażądałem od Żandarmerii, żeby wejście zostało zaplombowane – podkreślił Dusza. Potwierdził również, że o zajściu „poinformuje stronę słowacką i partnerów zagranicznych, którzy są sygnatariuszami tworzącymi centrum eksperckie”.

Szef centrum poinformował, że nie została podana żadna przyczyna tego zajścia. – Nie bardzo wyobrażam sobie powody i wyjaśnienia, dla których wchodzi się bezprawnie w nocy do centrum kontrwywiadu – podsumował.

Nie bardzo wyobrażam sobie powody i wyjaśnienia, dla których wchodzi się bezprawnie w nocy do centrum kontrwywiadu.

„Centrum nie podlega MON”

– To tragikomiczne zdarzenie – tak nocne zajście skomentował na antenie TVP Info Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”, który jako pierwszy napisał o akcji. – Dotyczy poważnej instytucji NATO, która ma się zajmować umacnianiem naszej pozycji w Pakcie i zbieraniem informacji wywiadowczych o terroryzmie. Komiczne ze względu na tryb, w jakim to zrobiono. Nie wiadomo, dlaczego zrobiono to w nocy. Jeśli tak bardzo nowe szefostwo MON chciało odwołać kierownictwo tego ośrodka, można to było zrobić, tymczasem nastąpiło nocne najście – ocenił Czuchnowski.

Dziennikarz podkreślił, że oprócz Polaków, w centrum pracują również Słowacy. – 24 oficerów dostało zawiadomienia, że już tam nie pracują. Nie wiadomo, jaka jest sytuacja kilku słowackich oficerów – poinformował Czuchnowski.

Publicysta podkreślił też, że „ten ośrodek nie podlega ani MON ani SKW, tylko jest w gestii NATO, dlatego Żandarmeria nie do końca ma tam możliwość działania”.

To tragikomiczne zdarzenie. Dotyczy poważnej instytucji NATO. Komiczne ze względu na tryb, w jakim to zrobiono.

Zadania Centrum

Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO zostało utworzone z inicjatywy służb Kontrwywiadu Wojskowego Polski i Słowacji. Obecnie w projekcie uczestniczy osiem innych państw Sojuszu: Chorwacja, Czechy, Litwa, Niemcy, Rumunia, Słowenia, Węgry i Włochy. Jest on otwarty na udział innych sojuszników.

Jak podawało MON, głównym zadaniem Centrum będzie prowadzenie specjalistycznych kursów i szkoleń w obszarze kontrwywiadu. Centrum będzie również aktywnie uczestniczyło w pracach nad rozwojem doktryn i koncepcji NATO. Jego działalność będzie stanowiła poszerzenie sfery zasobów i zdolności NATO, wzmacniając w jego ramach osłonę kontrwywiadowczą.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej