RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Komandosi SAS, drony i misja za liniami wroga. Kulisy zabicia Jihadi Johna

Jihadi John był jednym z najbardziej znanych terrorystów PI (fot. SITE)
Jihadi John był jednym z najbardziej znanych terrorystów PI (fot. SITE)

Żołnierze jednostki specjalnej prowadzący zwiad w twierdzy terrorystów z Państwa Islamskiego, niewielkie drony do potwierdzenia tożsamości i rakieta wystrzelona z amerykańskiego drona – tak wyglądały okoliczności zabicia Jihadi Johna, jednego z najbardziej znany członków PI. Mężczyzna zginął w połowie listopada, ale dopiero teraz brytyjski tabloid „Daily Mail” ujawnia kulisy akcji.

„Jihadi John” nie żyje? Amerykanie twierdzą, że zabili terrorystę

Jeden z najbardziej poszukiwanych terrorystów na świecie, egzekutor Państwa Islamskiego Muhammad Emwazi, nazywany Jihadim Johnem, przypuszczalnie...

zobacz więcej

Muhammad Emwazi, zwany Jihadi Johnem, był Brytyjczykiem kuwejckiego pochodzenia. Od sierpnia pojawiał się na wielu filmach z egzekucji, dokonywanych przez członków PI. To on był najczęściej egzekutorem. Pseudonim nadano mu ze względu na brytyjski akcent.

Jak pisze niedzielne wydanie „Daily Mail”, przygotowania do zgładzenia dżihadysty trwały rok. Gdy udało się ustalić, że Jihadi John przebywa w syryjskiej Rakce – mieście uznawanym za nieoficjalną stolicę terrorystów z PI – w okolice wysłano ekipę komandosów jednostki specjalnej SAS. Śmigłowiec wyrzucił ich kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Specjalnymi samochodami dojechali do Rakki.

Strzał z wysoka

Na miejscu uruchomili specjalne, miniaturowe drony zwiadowcze, przypominające niewielkie helikoptery. Dzięki nim udało się dokładnie zlokalizować budynek, w którym znajdował się Jihadi John. Na podstawie uzyskanych w ten sposób danych amerykańskiej i brytyjskie dowództwo wojskowe podjęło decyzję o wysłaniu nad Rakkę bojowego drona Reaper. To rakieta wystrzelona z tej maszyny zabiła Jihadi Johna, gdy ten wyszedł ze swojej kryjówki.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej