„Milion złotych albo tracisz palec lub życie”. Pierwsze zatrzymania w sprawie porwania adwokata

Porwanie dla okupu, próba odzyskania długu czy kara za niewywiązanie się z zobowiązań – takie hipotezy badają śledczy w związku z porwaniem gdańskiego adwokata Krzysztofa K. – To poważniejsza sprawa niż się może wydawać – mówią tajemniczo śledczy. W ostatnich dniach zatrzymano dwóch bezpośrednich wykonawców uprowadzenia oraz ich dwóch pomocników. Sam adwokat nie chce komentować sprawy: – Nie mam nic do powiedzenia. Odsyłam do prokuratury apelacyjnej – powiedział portalowi tvp.info.

Planowali brutalne porwanie dla okupu syna jednego z najbogatszych Polaków. Trafili do aresztu i… zostali zwolnieni

„Wiadomości” TVP1 dotarły do nagrania, na którym trzech mężczyzn ustala szczegóły brutalnego porwania syna bardzo zamożnego Polaka. Wszystko miało...

zobacz więcej

Na podstawie zeznań Krzysztofa K. oraz ustaleń operacyjnych, policjanci CBŚP oraz prokuratura odtworzyli, jak wyglądało porwanie prawnika. 29 czerwca, gdy mecenas jechał do kancelarii swoim audi a8, drogę zajechała mu skoda super z policyjnym „kogutem” na dachu i wyświetlaczem „policja”. Z samochodu wyszło dwóch mężczyzn w mundurach i kamizelkach z napisem CBŚP. Adwokat mówił, że był przekonany, że to rutynowa kontrola drogowa. Szybko okazało się, że bardzo się mylił.

To byli „przebierańcy”

Jeden z „funkcjonariuszy” uderzył specjalnym młotem w szybę od strony kierowcy audi. Następnie grożąc bronią, błyskawicznie wyciągnęli mecenasa i wrzucili do skody. Wcześniej zdążyli zabrać mu portfel i wszystkie wartościowe przedmioty, jakie miał przy sobie. W sumie ich łupem padło ok. 10 tys. zł.

Kolejne kilka godzin to był dla Krzysztofa K. prawdziwy koszmar. Nie wiemy, co dokładnie działo się w samochodzie porywaczy. Pewne jest, że aby uniknąć zatrzymania jeździli z zakładnikiem po Polsce, odwiedzając m.in. Ciechanów, Ostródę, Cedrów Wielki. Co jakiś czas zmieniali samochody. Policja wiedziała już o porwaniu, ale dzięki czujności przestępców, nie mogła trafić na ich ślad.

W końcu, w nocy z 29 na 30 czerwca, napastnicy zdecydowali się uwolnić Krzysztofa K. Zanim go jednak wypuścili, grozili mu obcięciem palca, a nawet śmiercią, jeżeli w ciągu tygodnia nie przekaże im miliona złotych.

Trzy osoby z zarzutami za porwanie Fabianka. Chłopiec i jego ojciec poszukiwani

Ojciec 3-letniego Fabiana Nadolskiego jest podejrzewany przez policję o organizację porwania dziecka w miniony wtorek. W sprawie tej zatrzymano już...

zobacz więcej

Płać albo giń

Wyjaśnieniem porwania zajęła się specjalna grupa śledcza, w skład której weszli policjanci CBŚP oraz ich koledzy z Olsztyna, Radomia i Gdańska.

Przeanalizowano sprawy prowadzone przez mecenasa oraz wytypowano grupy zajmujące się uprowadzeniami dla okupu. – Korzystaliśmy z opracowywanej w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku w porozumieniu z regionalną delegaturą CBŚP metodologią prowadzenia spraw dotyczących uprowadzeń dla okupu – powiedział prok. Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy gdańskiej prokuratury apelacyjnej.

Policja nie ujawnia, czy doszło do przekazania okupu. Media spekulowały, że roszczenia gangsterów zostały zaspokojone, ale nie znajduje to nigdzie potwierdzenia.

Podczas specjalnej akcji zatrzymano cztery osoby związane z uprowadzeniem. 34-letni Maciej B., i 25-letni Arkadiusz R. odpowiedzą za uprowadzenie dla okupu i nielegalne posiadanie broni. Obaj trafili już do aresztu. Pozostali: 32-letni Marcin T. oraz 33-letni Sylwester M., którzy nie brali bezpośredniego udziału w uprowadzeniu adwokata, są podejrzani o pomocnictwo w wymuszeniu rozbójniczym przez użyczenie samochodów wykorzystywanych przez sprawców.

Porywacze 25-latka w rękach policji

Porwali 25-latka, zamknęli w piwnicy i przez dwa dni brutalnie się nad nim znęcali – dusząc, podtapiając w wannie i rażąc prądem jego genitalia....

zobacz więcej

Na tropie „mózgu”

Śledczy przyznają, że kluczowe dla zatrzymania sprawców było wykorzystanie wszystkich dostępnych metod kryminalistycznych. – To m.in. zabezpieczenie śladów DNA jednoznacznie wskazujących na zatrzymanych, praca biegłych ekspertów, a także analiza zapisów monitoringu dróg i miasta – wyjaśniał prok. Marciniak.

Z informacji tvp.info wynika, że policja jest już na tropie organizatora porwania. Według nieoficjalnych informacji to osoba powiązana z półświatkiem centralnej i północnej Polski. – Nie mamy wątpliwości, że sprawa jest rozwojowa i można się spodziewać kolejnych zatrzymań – mówi tvp.info Katarzyna Balcer, rzeczniczka CBŚP.

źródło:
Zobacz więcej