Były prezes TK: to jest rewolucja. „Prezydent i obóz rządzący nie liczą się z prawem”

– Prezydent i obóz władzy, który reprezentuje, już dawno weszli na drogę ostentacyjnego lekceważenia podstawowych zasad państwa prawa. Oni chcą, żeby ludzie to widzieli. Nie liczą się z prawem, Trybunałem, sądami powszechnymi – powiedział w programie „Dziś wieczorem” Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, komentując orędzie Andrzeja Dudy. – Prezydent nie wspomniał o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego – zwrócił uwagę.

„Podjąłem tę decyzję w imię dobra wspólnego”. Prezydent o zaprzysiężeniu nowych sędziów TK. Zobacz orędzie

– Aby zakończyć niepotrzebne waśnie podważające autorytet najważniejszych instytucji Państwa Polskiego, stojąc na straży Konstytucji i ciągłości...

zobacz więcej

Jerzy Stępień skomentował, że prezydent w orędziu powinien był zaprosić trzech sędziów, których TK uznał za wybranych zgodnie z konstytucją, do złożenia ślubowania. – W następnej kolejności należało uchwalić nową ustawę, czy raczej punkt w ustawie, który by pozwalał na wybór kolejnych dwóch sędziów i wtedy rozwiązalibyśmy konflikt konstytucyjny – ocenił były prezes TK.

Na pytanie, kto będzie respektował czwartkowe orzeczenie Trybunału, odpowiedział: – Od pewnego czasu powtarzam, że prezydent i obóz władzy, który reprezentuje, już dawno weszli na drogę ostentacyjnego lekceważenia podstawowych zasad państwa prawa. Oni chcą, żeby ludzie widzieli, że oni ostentacyjnie nie liczą się z prawem, nie liczą się z Trybunałem Konstytucyjnym, z sądami powszechnymi – podkreślił Jerzy Stępień.

– Prezydent nie wspomniał o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Kilka tygodni temu powiedział: uwalniam sąd od zajmowania się sprawą mojego kolegi politycznego – kontynuował.

„Rewolucja dzieje się w parlamencie”

– To jest rewolucja – powiedział Stępień. – Nam się rewolucja kojarzy z atakiem na Pałac Zimowy albo na Bastylię – dodał i stwierdził, że mamy zły obraz rewolucji.

Przywołując przykłady z innych krajów, tłumaczył: – Rewolucja dzieje się w parlamencie, a ulicy używa się do podgrzewania nastrojów, do wzywania, żeby protestowali przeciwko sądom. Robi się anarchia i trzeba wprowadzić stan wyjątkowy – ocenił.

teraz odtwarzane
„Obawiam się najgorszego. Rewolucja zawsze kończy się władzą autorytarną”

„Jeżeli prezydent będzie zwlekał z zaprzysiężeniem sędziów, dojdzie do naruszenia przepisów konstytucji”

– Jak wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie opublikowany w Dzienniku Ustaw to zgodnie z orzeczeniem prezydent nie może zwlekać z przyjęciem...

zobacz więcej

„Rewolucja kończy się władzą autorytarną”

Według Stępnia najważniejsze, jak teraz zachowają się obywatele. – Czy uznają, że konstytucja jest dobrem, o które warto walczyć, czy nie – określił.

Zaznaczył, że bez Trybunału Konstytucyjnego nie ma konstytucji.

– Rewolucja zawsze kończy się władzą autorytarną: Napoleon, Cromwell, Lenin. Później wracamy do normalności. Ale Rosjanie wychodzą z tej nienormalności kilkadziesiąt lat. Niemcy uwierzyli Hitlerowi, władzy jednostki. Obudzili się z tego snu w 1945 roku. Mam nadzieję, że Polacy do tego nie dopuszczą – podsumował.


Zobacz cały program „Dziś wieczorem”.

źródło:
Zobacz więcej