Kampania antyreklamowa na ulicach Paryża. „Przykro nam, że daliśmy się złapać”

Plakaty pojawiły się na ulicach Paryża w czasie trwania tam szczytu klimatycznego (fot. brandalism.org.uk)

Z pozoru zwykłe reklamy, z bliska okazują się być krytyką wielkich korporacji – na ulicach Paryża zawisło 600 antyreklam skierowanych do sponsorów szczytu klimatycznego COP21. Aktywiści domagają się w ten sposób działań w celu powstrzymania zmian klimatycznych.

„Wiedzieliśmy, jakie są skutki korzystania z paliw kopalnych, ale wypieraliśmy się tego publicznie” – to slogan „reklamowy” firmy paliwowej Mobil. „Przykro nam, że daliśmy się złapać” – to hasło towarzyszy „reklamie” Volkswagena, nawiązując do tzw. afery spalinowej.

Aktywiści podobnymi hasłami, uderzającymi m.in. w Air France, Dow Chemicals czy Levi's ozdobili ulice Paryża w trakcie trwania szczytu klimatycznego COP21.

Plakaty zaprojektowało 82 artystów z 19 krajów świata. Wszystko w jednym celu – pokazania hipokryzji i napiętnowania koncernów, które stając w obronie klimatu, tak naprawdę przyczyniają się do jego niszczenia. Ponadto, aktywiści zwracają uwagę na ścisły związek wpływu konsumpcjonizmu na zmiany klimatyczne.

Szczyt hipokrytów

– Sponsorując szczyt klimatyczny, główni zanieczyszczający środowisko, tacy jak, Air France czy Suez-GDF-Engie, promują się jako część rozwiązania, podczas gdy w rzeczywistości są częścią problemu – powiedziała członkini grupy Brandalism Joe Elan.

Oprócz znanych firm, na plakatach pojawili się też politycy, m.in. Francois Hollande, David Cameron, czy Barack Obama.

Brandalism działa w obronie klimatu od 2012 roku, nazywając się „agencją antyreklamową”. Paryska kampania jest jak do tej pory największym przedsięwzięciem grupy.

źródło:
Zobacz więcej