RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„To nie jest pana prywatny folwark” . Awantura na sejmowej komisji ws. sędziów TK

Obrady sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka były wyjątkowo burzliwe. Po ponad godzinnym posiedzeniu, komisja ostatecznie pozytywnie zaopiniowała pięcioro kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kandydatów zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej sprzeciwiali się trybowi procedowania.

TK chce, by Sejm zaczekał z wyborem sędziów. Rzepliński: nie wyobrażam sobie ignorowania tego postanowienia

Trybunał Konstytucyjny wystąpił do Sejmu o powstrzymanie się od wyboru nowych sędziów do czasu wydania przez TK wyroków w sprawach ustawy o...

zobacz więcej

Kandydatami PiS na sędziów TK są: Julia Przyłębska, Henryk Cioch, Lech Morawski, Mariusz Muszyński i Piotr Pszczółkowski. Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował wcześniej, że głosowanie nad tymi kandydaturami odbędzie się w Sejmie w środę.

Głosowania nad rekomendacjami dla poszczególnych kandydatów w komisji sprawiedliwości i praw człowieka odbyły się wśród głośnych protestów posłów opozycji, część posłów stała, niektórzy przekrzykując głosowanie próbowali zgłaszać wnioski formalne. Za rekomendacjami dla poszczególnych kandydatów było od 15 do 16 posłów, przeciw od ośmiu do dziewięciu posłów. Jedna osoba w części z głosowań wstrzymała się od głosu.

Wcześniej większość uzyskał wniosek Andrzeja Jaworskiego (PiS) o przerwanie dyskusji i przystąpienie do głosowania ws. rekomendacji. – Apelowaliśmy o to, żeby rzeczywiście dyskusja była konstruktywna. Z uwagi na to, że posłowie nie prowadzą dyskusji na temat i powtarzają te same treści, złożony został wniosek formalny o przystąpienie do głosowań nad rekomendacjami – mówił uzasadniając głosowanie nad tym wnioskiem przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS).

– Panie przewodniczący proszę wstrzymać te głosowania, przecież opinia publiczna musi wiedzieć, kogo chcemy wybrać na sędziów Trybunału – apelował m.in. Cezary Grabarczyk (PO).

teraz odtwarzane
Awantura na sejmowej komisji ws. sędziów TK

Sejmowa komisja rekomenduje pięciu kandydatów PiS na stanowiska sędziów TK. Głosowanie w środę

Po burzliwej dyskusji, sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka we wtorek wieczorem, pozytywnie zaopiniowała wnioski ws. wyboru pięciu...

zobacz więcej

„Proszę umożliwić zadawanie pytań”, „to nie jest pana prywatny folwark” , „łamie pan regulamin” – apelowali posłowie PO i Nowoczesnej do prowadzącego obrady przewodniczącego komisji Stanisława Piotrowicza (PiS). – Proszę nie zabierać głosu bez upoważnienia – słyszeli w odpowiedzi. Według opozycji, doszło do złamania procedur i obyczajów sejmowych.

Chcieli pytać czy „powtarzali to samo”?

W rozmowie z dziennikarzami po posiedzeniu Piotrowicz powiedział, że „jak widać nikt o kandydatach nie chciał rozmawiać”. Pytany dlaczego głosu nie udzielono żadnemu ze zgłoszonych kandydatów, którzy byli obecni na posiedzeniu, przewodniczący odpowiedział, że nikt z nich nie zgłaszał się do głosu.

– Udzielałem głosu i wszyscy powtarzali to samo, czyli odczytywali jakieś dokumenty nieodnoszące się kompletnie do przedmiotu posiedzenia – zaznaczył.

Podczas posiedzenia niektórzy z posłów chcieli odczytać postanowienie Trybunału Konstytucyjnego, który wystąpił do Sejmu, by powstrzymał się od wyboru nowych sędziów TK do czasu wydania wyroków w sprawach dotyczących czerwcowej ustawy o TK oraz jej nowelizacji. Terminy tych rozpraw wyznaczone są w TK na 3 i 9 grudnia.

„To urąga przepisom prawa”

– Jestem zszokowana tym co się działo na tej komisji. Ta sytuacja budzi szereg wątpliwości zarówno TK, prezydenta, KRS, rzecznika praw obywatelskich. W żaden sposób nie odniesiono się do tych wątpliwości – komentowała Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna).

– To urąga przepisom prawa, ale i obyczajom parlamentarnym. Posłowie mieli szereg pytań i nie mogli ich zadać. Pytania o TK o wybór sędziów, o działaniach PiS – uniemożliwiono nam zadanie tych pytań – podkreślał Robert Kropiwnicki (PO).

To nie jest pana prywatny folwark

Spór o TK. O co chodzi?

W ubiegłym tygodniu Sejm głosami PiS i Kukiz'15, a przy sprzeciwie pozostałych klubów opozycyjnych, uznał, że wybór pięciu sędziów dokonany 8 października przez Sejm poprzedniej kadencji – nie miał mocy prawnej. Trzej sędziowie zostali wybrani w miejsce tych, których kadencja wygasała 6 listopada, czyli w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu; dwaj pozostali – w miejsce sędziów, których kadencja wygasa 2 i 8 grudnia, czyli w trakcie kadencji obecnego Sejmu. Wybrani w październiku sędziowie nie zostali dotychczas zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę, co jest konieczne, by mogli orzekać.

W czwartek, 3 grudnia, TK ma zbadać przyjętą w czerwcu ustawę o TK, która była podstawą wyboru pięciu sędziów z 8 października. Z kolei 5 grudnia ma wejść w życie nowelizacja ustawy o TK uchwalona w listopadzie głosami PiS i Kukiz'15. W nowelizacji przyjęto m.in., że trzy miesiące od wejścia zmian w życie wygaszone będą kadencje Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata – jako prezesa i wiceprezesa TK. Tę nowelę zaskarżyły do TK PO, Rzecznik Praw Obywatelskich i Krajowa Rada Sądownictwa. Trybunał rozpozna te wnioski 9 grudnia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej