„Uderzymy we wroga, aby go zniszczyć we Francji, Europie i Syrii. My w tej wojnie zwyciężymy”

Mimo piątkowych zamachów, Francja będzie kontynuować wojskową interwencję w Syrii przeciwko Państwu Islamskiemu – zapowiedział premier Manuel Valls. W wywiadzie dla telewizji TF1 podkreślił, że odpowiedź Francji będzie na tym samym poziomie co atak.

Moment, w którym Francois Hollande dowiaduje się o zamachach terrorystycznych [FOTO]

Fotografowie zarejestrowali moment, na którym widać jak prezydent Francois Hollande w trakcie meczu Francja-Niemcy na Stade de France otrzymał...

zobacz więcej

Po serii zamachów w Paryżu, w których zginęło 129 osób, a ponad 350 zostało rannych, władze Francji zapowiedziały odwet. Francuskie służby bezpieczeństwa kontynuują w niedzielę poszukiwania osób, które mogły mieć związek z zamachami. Pierwsze tropy prowadziły do Belgii.

– Jesteśmy w stanie wojny i mamy do czynienia z aktem wojennym. Zorganizowanym metodycznie przez terrorystyczną, dżihadystyczną armię, która niektóre z ataków planowała od minionego lata – powiedział Valls. Premier podkreślił, że zostaną podjęte „wyjątkowe środki”.

– Powtarzaliśmy, że jest ryzyko, że mogą nas dotknąć zamachy nie tylko takie, z jakimi mieliśmy do czynienia w przypadku Charlie Hebdo w styczniu, ale znacznie poważniejsze ataki na naszych obywateli, nie tylko w kraju, ale i za granicą. Ponieważ jesteśmy w stanie wojny podejmujemy wyjątkowe środki. Uderzymy we wroga, aby go zniszczyć we Francji i Europie. Znajdziemy odpowiedzialnych za akt wojenny także w Syrii czy Iraku i odpowiemy na tym samym poziomie co atak. Chciałbym powiedzieć moim rodakom, że my w tej wojnie zwyciężymy – powiedział francuski premier.

Stan wyjątkowy

To największa tragedia, jaka dotknęła Francję od czasów drugiej wojny światowej. Do zamachów, które mają być zemstą za francuskie zaangażowanie w konflikt w Syrii, przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Jak podała francuska prokuratura, w sześciu przeprowadzonych w piątek w nocy zamachach zginęło 129 osób. Ponad 350 jest rannych, w tym prawie 100 jest w stanie krytycznym.

Na terytorium całej Francji wprowadzono stan wyjątkowy, a do pilnowania bezpieczeństwa w Paryżu skierowano dodatkowych 1500 żołnierzy. Wojskowi chronią także miejsca kultu religijnego. Przywrócono kontrole graniczne. Służby celne mają dokładnie sprawdzać ludzi, samochody, pociągi, statki i samoloty. W sobotę zamknięto szkoły i uniwersytety, które miały być czynne tego dnia. Do odwołania zamknięto też m.in. wieżę Eiffla.

Wzmocniono ochronę francuskich budynków poza granicami kraju, takich jak ambasady, instytuty kulturalne czy licea.

W sobotę zaczęła się trzydniowa żałoba narodowa.

źródło:
Zobacz więcej