Złamany nos, opuchnięta twarz; pobity Syryjczyk wciąż w szpitalu. Odwiedził go arcybiskup Gądecki

Zaczęło się od wyzwisk i gróźb, a później w ruch poszły pięści. Syryjczyk, który został pobity w centrum Poznania, kolejną dobę leży w szpitalu. W sobotę odwiedzili go arcybiskup Stanisław Gądecki i melchicki patriarcha Grzegorz III. Zarzuty pobicia na tle rasistowskim usłyszeli do tej pory dwaj napastnicy.

Reporter TVP pobity na granicy serbsko-węgierskiej. „Dostałem policyjną pałką”

Dziennikarz TVP Jacek Tacik ucierpiał na granicy węgiersko-serbskiej, gdzie w środę doszło do zamieszek z udziałem uchodźców i węgierskiej policji....

zobacz więcej

Ma uszkodzone kolano i dłoń, złamany nos i opuchniętą twarz. 31-letni Syryjczyk został pobity przez Polaków, dlatego że jest... Syryjczykiem. – Krzyczeli i rzucali wyzwiskami pod adresem moim i pod adresem uchodźców. Potem zaczęli mnie bić – żali się George Mamlook.

Na oczach ludzi

W okolicach Starego Browaru w Poznaniu rzuciło się na niego trzech napastników. Wszystko działo się na oczach przechodniów. Obcokrajowiec prosił o pomoc. Bez rezultatu. – Ludzie byli obojętni, przechodzili, nie reagowali – dodaje kolega pobitego Amer Haiatleh.

Do Polski przyjechał trzy lata temu. Reszta jego rodziny uciekła przed wojną do Libii. Na co dzień pracuje jako kucharz. W szpitalu odwiedzili go patriarcha z Syrii i metropolita poznański. – Trzeba modlić się o rozum dla nierozumnych i jednocześnie o to, żeby każdy człowiek był przyjmowany u nas tak, jak członek jednej wielkiej rodziny – podkreśla arcybiskup Gądecki.

W rękach policji są już dwaj napastnicy. Jeden z nich zgłosił się w piątek rano na komendę. Tak samo, jak już wcześniej przesłuchany 18-latek, usłyszał zarzuty. Funkcjonariusze wiedzą też, kim jest trzeci mężczyzna. Ten nadal jest poszukiwany.

Nagranie z monitoringu

– Mamy nagranie z monitoringu. Również samo zeznanie pokrzywdzonego wskazuje, że ten atak, to pobicie, miało związek z jego narodowością, co jest karalne – mówi mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

W piątek, w miejscu, w którym pobito Syryjczyka zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Zorganizowali się spontanicznie, żeby powiedzieć nie przejawom nienawiści i dyskryminacji.

źródło:
Zobacz więcej