Turystyczny zawał w Grecji

Grecja nadal stoi sparaliżowana. Wszystko przez strajk transportowców, trwający od poniedziałku. Paliwo stało się towarem deficytowym, gdzieniegdzie zaczyna brakować także żywności. Turyści, którzy przybyli na wakacje samochodem, boją się ruszyć, by nie stanąć gdzieś po drodze z braku paliwa. Inni anulują wcześniej planowane wyjazdy.

Już piąty dzień z rzędu 33 tysiące greckich właścicieli firm przewozowych i kierowców protestuje przeciwko wymuszonej przez Unię Europejską liberalizacji rynku transportowego. To jeden z elementów pakietu oszczędnościowego, do którego wprowadzenia zobowiązał się grecki rząd.

Rynek przewozowy w Grecji jest zmonopolizowany od lat przez zamkniętą grupę firm, a nowych licencji nie wydaje się od ponad 40 lat. Jej odkupienie kosztuje nawet 300 tysięcy euro. Transportowcy, bojąc się konkurencji, próbują storpedować narzucony przez Unię nakaz wydawania nowych zezwoleń.

– Ciężko pracujemy na kupno licencji. Kiedyś płaciliśmy państwu za te licencje, teraz państwo bierze podatek od każdego sprzedawanego na wolnym rynku zezwolenia. Wszelkie zmiany oznaczają dla nas bankructwo – mówi jeden ze strajkujących.

Ale jeśli nie będzie dostaw paliwa i żywności – bankructwo grozi hotelom i firmom turystycznym. Nic bowiem bardziej nie wypłoszy turystów niż braki zaopatrzeniowe. Już zdarzyło się na wyspach, że zagraniczni goście porzucali na drogach wypożyczone samochody, bo nie mogli zatankować. Istnieje obawa, czy starczy zapasów dla hotelowych kuchni.

– Problemy z zaopatrzeniem utrzymują się przede wszystkim na wyspach. Sytuacja jest daleka od normy mimo decyzji rządu o karaniu kierowców – powiedział prezes Greckiego Związku Operatorów Turystycznych Jeorjos Telonis, odnosząc się rozporządzenia, że kierowcom grozi postępowanie karne, jeśli nie wrócą do pracy.

– Kierowcy najwyraźniej nie mają zamiaru wracać do pracy, wykorzystując m.in. powolność procedury administracyjnej – dodał Telonis.

Tymczasem według Urzędu Statystycznego w pierwszym kwartale tego roku liczba zagranicznych turystów w Grecji spadła o 5,3 proc.

Socjalistyczny rząd w celu uniknięcia bankructwa kraju pogrążonego w kryzysie zadłużenia publicznego zgodził się na wprowadzenie najbardziej drastycznych środków oszczędnościowych w historii Grecji. Posunięcia te kontestują od wielu miesięcy różne grupy zawodowe Greków.

źródło:

Zobacz więcej