Rzecznik rządu krytykuje datę pierwszego posiedzenia Sejmu. Koliduje z unijnym szczytem o uchodźcach

– Data 12 listopada na pierwsze posiedzenie Sejmu została wybrana bardzo niefortunnie – ocenił rzecznik rządu Cezary Tomczyk. Jak zauważył „zmusza to Polskę do takiej sytuacji, że nie będzie reprezentowana przez polskiego premiera”. – Ani ustępujący, ani przyszły premier nie będzie mógł jechać na szczyt Rady Europejskiej na Malcie, który odbędzie się tego samego dnia – tłumaczył. – To jest sytuacja kuriozalna, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy polskiego głosu może zabraknąć w kwestii tak ważnej, jak sprawa uchodźców – podkreślił rzecznik.

Donald Tusk zwołuje kolejny unijny szczyt w sprawie uchodźców. Tym razem na Malcie

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zwołał kolejny nieformalny szczyt Unii w sprawie uchodźców. Spotkanie odbędzie się 12 listopada na Malcie....

zobacz więcej

Inauguracyjne posiedzenia Sejmu i Senatu nowej kadencji odbędą się 12 listopada – poinformowała w czwartek minister w kancelarii prezydenta Małgorzata Sadurska.
Również na 12 listopada szef Rady Europejskiej Donald Tusk zwołał nieformalny szczyt UE. Nadzwyczajne posiedzenie ma dotyczyć kryzysu migracyjnego w Unii Europejskiej.

Duda zamiast Szydło?

– Są dwa możliwe scenariusze: albo ten termin został wybrany po to, żeby (na Maltę – red.) pojechał pan prezydent, a nie premier Szydło, albo to gigantyczne niedopatrzenie – podkreślił Tomczyk. – Zwyczajem parlamentarnym jest, że na zaprzysiężeniu i na pierwszym posiedzeniu Sejmu jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – dodał.

Powtórzył, że nie wyobraża sobie, by na Malcie „polskie krzesło było puste”.

teraz odtwarzane
„Nie wyobrażam sobie, żeby na Malcie polskie krzesło było puste”

źródło:
Zobacz więcej