RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Cieszę się, że zaufałem polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Byłem zawsze przekonany, że to się dobrze skończy”

– Oczywiście jestem bardzo szczęśliwy, że ta sprawa się kończy. Kosztowało mnie to wiele wysiłku i zdrowia, a jeszcze więcej moją rodzinę – powiedział w Krakowie Roman Polański. Miejscowy sąd wydał w piątek orzeczenie o niedopuszczalności ekstradycji słynnego reżysera do USA.

Sąd: ekstradycja Romana Polańskiego niedopuszczalna. „O co chodzi Amerykanom z tym wnioskiem? Nie ma dobrej odpowiedzi”

– Ekstradycja Romana Polańskiego jest niedopuszczalna – orzekł w piątek sędzia w krakowskim Sądzie Okręgowym. Posiedzenie sądu ws. wydania...

zobacz więcej

Krakowski sąd orzekł w piątek, że ekstradycja Romana Polańskiego jest niedopuszczalna. Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Stronom przysługiwać będzie zażalenie do sądu wyższej instancji.

– Cieszę się, że zaufałem polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Byłem zawsze przekonany, że to się dobrze skończy. Nie miałem ku temu najmniejszych wątpliwości – podkreślił Polański. Reżyser dodał, że najbardziej całą sprawę przeżywała jego rodzina. – To są sprawy w pewnym sencie osobiste i rodzina w takich okolicznościach cierpi najbardziej – mówił.

Ziobro za ekstradycją Polańskiego. „Pedofilia jest złem, trzeba ją zdecydowanie ścigać”

– Przyszły minister sprawiedliwości powinien wyrazić zgodę na ekstradycję Romana Polańskiego – ocenił polityk Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. –...

zobacz więcej

Reżyser, uhonorowany Oscarem za film „Pianista” podkreślił, że „oczywiście nikt nigdy nie ma stuprocentowej pewności”, jaki będzie werdykt sądu, ale „prawdopodobieństwo, że będzie korzystny, było niesłychane”. – Żądanie Amerykanów jest niesprawiedliwe. Ci, którzy znają sprawę, wiedzą o tym – wskazywał Polański. – Media utworzyły jakiś mit wokół tej sprawy i nie mam na to wpływu. To jest jak kulka śniegowa, która zwiększa swoje warstwy. I rodzi się mit, który robi ze mnie jakiegoś potwora – dodał.

Pochwała sędziego

I chwalił sędziego Dariusza Mazura. – Słuchałem każdego słowa sędziego, był niesłychanie dobrze poinformowany, nie pomylił się z żadną datą, z żadną cyfrą paragrafu prawa – wskazywał.

Polański bagatelizował też słowa polityków PiS, którzy dowodzili ostatnio, że reżyser powinien być wydany Amerykanom. – To, że ktoś tam sobie coś gada, to nie ma – mam nadzieję – związku z prawem. Polska jest krajem, gdzie prawo jest niezależne – podkreślił.

Zdementował też informacje, jakoby miał zamiar rano wylecieć do Francji i był na liście pokładowej czarterowego samolotu. – Proszę się w tej sprawie pytać lotniska w Balicach, a nie mnie – mówił. Jak dodał jest na liście pasażerów, ale rejsowej maszyny, bo chce zobaczyć się z rodziną.

Dziennikarze zapytali go na koniec, czy jego życie jest dobrym scenariuszem na film. – Nie chciałbym filmu o mnie. Nie chciałbym go robić, ani nie chciałbym, żeby inni go robili. Jest wiele innych ciekawych tematów, więc można się obyć bez mojego życiorysu – zakończył.

teraz odtwarzane
Polański: Nie chciałbym żeby powstał film o mnie

Ekstradycji Polańskiego domagały się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią. Przed ogłoszeniem wyroku opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim wtedy ugody.

źródło:
Zobacz więcej