„Bareja chciał, żeby na planie buzowało”. Spotkanie aktorów „Alternatywy 4” po latach

Nakręcone w 1983 r. „Alternatywy 4” od razu zostały zablokowane przez cenzurę. Widzowie zobaczyli serial dopiero kilka lat później. W czwartek aktorzy grający w filmie spotkali się po latach nieopodal studia, w który kręcili kultowe sceny.

Się kręci, czyli 60 lat seriali TVP

Widzowie je kochali miłością czystą i wierną. I kochają nadal. Seriale TVP mogą się pochwalić oglądalnością tak dużą, że hollywoodzcy producenci...

zobacz więcej

Zofia Czerwińska, serialowa Zofia Balcerkowa wyjaśniała, że większość ujęć kręcono w studiu przy Woronicza 17. Jedynie plenery były kręcone na budowanym wtedy Ursynowie.

Grający dźwigowego Zygmunta Kotka, Kazimierz Kaczor opowiadał, że reżyser często na planie pozwalał aktorom improwizować i dokładać różne elementy do scenariusza. – Co chwilę coś się działo, a pan Bareja nie tylko, że na to pozwalał, ale nawet oczekiwał, żeby buzowało na planie, bo z tego rodziły się najrozmaitsze przyjemne pomysły – wspominał.

Jerzy Kryszak, czyli serialowy lekarz Zdzisław Kołek opowiadał, że cenzura działała już na etapie produkcji. Sporo żartów udało się jednak przemycić.

Jerzy Bończak, który w serialu grał wynalazcę Krzysztofa Manca zauważa, że praktycznie każdy obraz Stanisława Barei stał się kultowy. Śmieszą do dzisiaj, chociaż młodemu pokoleniu niektóre sceny pewnie przypominają trochę science-fiction.

Kilka lat temu podjęto próbę nakręcenia kontynuacji serialu - „Dylematu 5” przerwano ją jednak po trzech odcinkach z powodu dużej krytyki widzów.

źródło:
Zobacz więcej